Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Marcelina trafiła do schroniska w Białej Podlaskiej 20. 05. 2011r.
Bezdomna suczka urodziła 7 szczeniaczków w stercie drzewa na posesji u obcych ludzi. Szczekaniem odstraszała ich, żeby nie podchodzili do jej dzieci. Ludzie mieli w końcu dosyć jazgotliwego lokatora i suczka wraz ze swoimi dziećmi trafiła do schroniska. Jej wszystkie dzieci znalazły już domy, a ona wciąż czeka...
Marcelina jest pieskiem ciągle nieufnym - wyciągnięta ręka człowieka, którego nie zna do niedawna budziła w niej paniczny lęk. Widać wyraźnie, że musiała zaznać wiele złego ze strony człowieka. Wiecznie przepędzana, niechciana, zaczęła unikać ludzi. W schronisku poznała osoby, które okazały jej serce i cierpliwie przekonywały, że człowiek nie zawsze robi krzywdę. Sunia powoli dała się przekonać, bo tak naprawdę bardzo pragnie ciepła i bliskości. Kiedy zaufa liże po głaszczącej ją dłoni i zagląda w oczy nieśmiało. Coraz częściej cieszy się na widok zbliżającego się czlowieka i coraz ufniej do niego podchodzi.
Jest pieskiem łagodnym zarówno do ludzi jak i do innych zwierząt.
Marcelina jest wysterylizowana.

Marcelinka szuka domu przy człowieku, który odmieni jej los.

Edited by cavani
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marcelinkę spotkało wielkie szczęście. Delikatną, subtelną sunieczkę wypatrzyła rodzina Mestudio. Postanowili dać maleńkiej BTD.
Dzisiaj przyjeżdżają do Białej Podlaskiej i zabierają ją ze schroniska. W cieplutkich warunkach u dobrych, wrażliwych ludzi będzie poznawała świat od innej strony - tej dobrej.
Marcelinka wymaga bardzo socjalizacji, bo o ile do ludzi już się przekonuje, to reszta świata jest dla niej jeszcze przerażająca. Mestudio ma doświadczenie w pracy z takimi strachulcami, więc pomoże sunieczce w walce z jej lękami.

Mestudio z rodzinką - bardzo pięknie Wam dziękuję :Rose:

Posted

Marcelinka już w swoim wspaniałym BDT. :multi:
Bądź grzeczna Marcelinko!

Mestudio i jej TŻ przyjechali z samego rana. Pochodziliśmy po schronisku. Poznali kilka piesków, które dotychczas znali tylko z wątków.
Chciałabym tu o nich napisać wiele, ale wszystko wychodzi mi tak jakoś cukierkowo. :oops: Więc napiszę tylko, ze zdobyli moje serce całkowicie tym, jak traktują zwierzęta, jak na nie patrzą, jak je dotykają - tak może się zachowywać tylko ktoś o wielkim sercu.

W dodatku oprócz Marcelinki która pojechała do nich na BDT, zabrali jeszcze ze sobą rudą kicię z obgryzionym uszkiem na DS. :multi: Tż Me studio wszedł do kociarni, zobaczył ją, wziął na ręce i już nie wypuścił :lol: Czy to miłość od pierwszego wejrzenia ;)

Jestem pewna, że z tej wizyty wyniknie wiele dobra dla naszych zwierzaków - tych przez nich zabranych i tych które zostaly.

Kochani, bardzo Wam za wszystko dziękuję! No i też czekam na zdjęcia Marcelinki na kanapie :lol:

Posted

Finanse Marceliny


100 zł - cavani :loveu:
50 zł - cavani :loveu:
- Aldrumka bazarek - 65 zł
:loveu:

Wydatki

-wyżywienie do 27.XII - 231 zł
- szczepienie -
- odrobaczenie - drontal plus - 5 zł
- odpchlenie - 4 zł



Jesteśmy w domciu i już się poznajemy.

Sunia pięknie zachowuje się w samochodzie. Najpierw grzecznie siedziała u mnie na kolanach i z wielkim zainteresowaniem obserwowała świat za oknem, a potem położyła się z tyłu na siedzeniu i zwyczajnie spała. Jak dojechaliśmy założyłam jej szeleczki i był prawdziwy spacer po ogrodzie. Zwyczajnie sobie chodziła powolutku na smyczce i nawet siusiu było. Nie chciała wejść po schodach do domu więc weszła na rączkach. W domu rewelacja, jest cudownie zgodna i nieśmiało poznaje dom. Drepta sobie za mną i przygląda się wszystkiemu, no i pilnie nasłuchuje różnych nowych odgłosów. Nieśmiało merda ogonkiem, przychodzi jak ją wołamy po imieniu. Myślę, że to super adopcyjny piesek i wcale nie tak dużo pracy z nią będzie.
Fizia ja bardzo lubi z wzajemnością - dogadują się dziewczyny - nawet lizały wspólnie foremkę po kurczaku:-).
Kicia cudna, przytulaśna, delikatna, lubi wszystkich i właśnie leży z TZ-em na kanapie. TZ wyczyścił jej uszka. Proszę zapytać kiedy jej zdjąć szwy posterylkowe.
Zdjęcia z ogrodu - z domu później bo akumulatorki się ładują.







I jeszcze w samochodzie.


Posted

cavani napisał(a):
Chodziła w szelaczkach i załatwiała się! :crazyeye: Przy mnie kroku nie chciała dać!
Przyznaj się, jakie czary odczyniliście nad nią ;)


Tu jest bardzo cicho i spokojnie, i jest trawka, może to ma jakieś znaczenie. Pięknie spacerowała po ogrodzie, zrobiliśmy całą rundę, teraz leży przy moich nogach i pilnuje nowej pańci. A może też znaczenie mają szelki zamiast obróżki?

Posted

Albo po prostu poczuła, że to już nie jest schron, tylko prawdziwy dom (że tymczasowy, ona tego nie wie)! Po przyjrzeniu się jej z bliska widać, jaka ciekawa ma maść - przemieszane czarne włosy z żółtymi, jak u "szyldkretowych" kotów. Najbardziej widać to na łapach. I spojrzenie jakie inteligentne, typowo jamnicze!

Posted

Byłyśmy na kolejnym spacerku - 2 rundy po ogrodzie i mała chwilami biegła do przodu i ciągnęła mnie na smyczy, aż ta była napięta.
Cavani proszę wpisz na początku, że dostaliśmy dla suni od Ciebie 100 zł, za co bardzo dziękujemy.

Sunia w domku.




Koteczek w domku.


Posted

arabiansaneta napisał(a):
A kićka też już zadomowiona!


Sunia jeszcze jest bardzo nieśmiała. A koteczka ma tylko jeden program - spanie:-), wypróbowała już kilka miejsc. Sama trafiła do kuwety, wcale nie przejmuje się innymi zwierzakami.

Posted

Dziś spacer z okna wyglądał tak: idzie niskopodłogowa Marcelina ( w zasadzie sunie po ziemi), potem smycz na końcu której sunie niskopodłogowa pani. Za chwilę podąża kotek znajda, potem drugi, potem trzecii. I tak wędrują po ogrodzie... :-D

TZmestudio

Posted

Świetny filmik!:) Marcelina reaguje na imię ! Merda ogonem! Jest zainteresowana światem!-Nie do wiary!:crazyeye::lol:

A pamiętam jak w lipcu o mało nie odgryzła mi ręki,kiedy chciałam ja pomiziać...:evil_lol: Fakt-opiekowała się wtedy szczeniakami....:p

Posted

Marcelina jak do tej pory jest bezproblemowa. Wprawdzie mamy jedną poduszkę zasikaną jak dziś byliśmy kilka godzin poza domem, ale nie możemy mieć o to żadnych pretensji.
Dogaduje się z kotami - ignoruje je. Psy w razie czego ustawia i jest spokój.
Na razie nie zaprzyjaźniamy jej z cholerami Onkowatymi. Niech się odnajdzie już całkiem. Na to przyjdzie czas. ...

TZmestudio

Posted

Ja od siebie dodam, że ona nie lubi jak w kominku strzela drewno, własnie opuściła jadalnię na rzecz kanapy w pokoju, lezy sobie razem z kotami. Jednak jak weszłam sprawdzić co kombinuje to zeskoczyła i chyba się bała co dalej. Poszłam więc sobie, a ona wróciła na kanapę.
Marcelina boi się aparatu i jak widzi, że chcę zrobić zdjęcie to odchodzi - odwraca się i zmyka.
Kicia za to w pełni docenia domowe ciepełko, spała z nami w łóżku, rano zastałam ją pod kominkiem. Dziś została wykąpana, a TZ czyści jej często uszy bo ma bardzo brudne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...