Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rano dzwoniła p. Kasia, z Kanisem niedobrze:-( pójdę do niego po południu, ale na podstawie opisu boję się tego, co zobaczę. P. Kasia mówi, że piesek nie wstaje, nie chce jeść, wymiotuje. Dr prowadzący kaze przyjechać rano na badanie krwi, dziś nie chce podawać niczego doraźnie, żeby wyniki były wiarygodne. Kciuki bardzo potrzebne

Posted

egradska napisał(a):
Rano dzwoniła p. Kasia, z Kanisem niedobrze:-( pójdę do niego po południu, ale na podstawie opisu boję się tego, co zobaczę. P. Kasia mówi, że piesek nie wstaje, nie chce jeść, wymiotuje. Dr prowadzący kaze przyjechać rano na badanie krwi, dziś nie chce podawać niczego doraźnie, żeby wyniki były wiarygodne. Kciuki bardzo potrzebne

Dziwne, że wet nie chce pomóc doraźnie, pierwszy raz się z tym spotykam. Wyniki, wynikami, ale pomóc psu trzeba. Naprawdę nie rozumiem tej sytuacji. Egradska, daj proszę znać, co z Kanisem.

Posted

egradska napisał(a):
Rano dzwoniła p. Kasia, z Kanisem niedobrze:-( pójdę do niego po południu, ale na podstawie opisu boję się tego, co zobaczę. P. Kasia mówi, że piesek nie wstaje, nie chce jeść, wymiotuje. Dr prowadzący kaze przyjechać rano na badanie krwi, dziś nie chce podawać niczego doraźnie, żeby wyniki były wiarygodne. Kciuki bardzo potrzebne


O rany :( ależ smutne wiadomości :(:(:( Czekam niecierpliwie na wieści .........

Posted

Cantadorra napisał(a):
Dziwne, że wet nie chce pomóc doraźnie, pierwszy raz się z tym spotykam. Wyniki, wynikami, ale pomóc psu trzeba. Naprawdę nie rozumiem tej sytuacji. Egradska, daj proszę znać, co z Kanisem.


Również tego nie rozumiem ......

Posted

Byłam u pieska, ewidentnie go te łapki bolą, był niespokojny i dyszał, ale dzielnie wstawał na te łapinki. Ponieważ nie chce jeść swojej karmy, zaniosłam mu trochę Maxiowej, może inaczej pachnie i piesek się skusi. Nifuroxazid w serku zjadł bez protestów. Państwo mówią, ze nie chce wychodzić i załatwia się w domu. Jock go stale pilnuje i obwąchuje. Kanis ma też znacznie zaczerwienione i jakby napuchnięte okolice odbytu, zwłaszcza z jednej strony, stale się wylizuje. Nie wiem, czy to od biegunki, czy jest jakiś inny powód takiego stanu. Bardzo się martwię o Kaniska

Posted

Wiadomo i wieści nie są najgorsze. Wiele wskazuje na to, że przyczyną cierpienia Kaniska był jednak ropień odbytu, lekarz powiedział p. Kasi, że to bardzo boli i przepisał antybiotyk. Trzymamy kciuki, żeby to był główny powód gwałtownego spadku kondycji pieska. Za tydzień ma pójść do kontroli i wtedy zapadnie decyzja, czy jest potrzebny rentgen, czy dalej leczenie zachowawcze.

Posted

egradska napisał(a):
Wiadomo i wieści nie są najgorsze. Wiele wskazuje na to, że przyczyną cierpienia Kaniska był jednak ropień odbytu, lekarz powiedział p. Kasi, że to bardzo boli i przepisał antybiotyk. Trzymamy kciuki, żeby to był główny powód gwałtownego spadku kondycji pieska. Za tydzień ma pójść do kontroli i wtedy zapadnie decyzja, czy jest potrzebny rentgen, czy dalej leczenie zachowawcze.


Uffffff ...oby po pozbyciu się tego paskudztwa wszystko wróciło do normy ...bądź dzielny kochany psiaku !!!!!!

Posted

Rozmawiałam z p. Kasią i dooopka po antybiotykach już ok. Natomiast p. Kasia twierdzi, że Kanis się dalej załatwia w domu i to na zasadzie: troszkę zrobi na spacerze, a w domu poprawi. Obie potrzeby załatwia w ten sposób. Czy ktoś słyszał o takim przypadku? wcześniej załatwiał się normalnie, a teraz taka zmiana:shake:

Posted

Czy wiadomo, jak Kanis się miewa po kuracji? Czy wszystko wróciło do normy? Asiaczku, z rozmowy telefonicznej z egradską zrozumiałam, że tak, - to jest ropień gruczołów okołoodbytowych.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Czy wiadomo, jak Kanis się miewa po kuracji? Czy wszystko wróciło do normy? Asiaczku, z rozmowy telefonicznej z egradską zrozumiałam, że tak, - to jest ropień gruczołów okołoodbytowych.

I jaka kuracje zastosowano?
Bo żeby od razu operowac, to chyba nie...
Zanim rozeznałam się, co i jak u mojego psa, to zrobiła sie przetoka, ale oczyszczona i poder pudrowana była. I potem juz pilnowałam systematycznego czyszczenia, szczególnie w okresie cieczek i po.

Pzdr.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

kakadu napisał(a):
dzwonił pan ryszard - kanisowa pupa się na szczęście zagoiła, ale czasem zdarza mu się niestety załatwić się w domu... :(

Czy to oznacza, że oczyszczono gruczoł (wycisnięto)...? czy zastosowano jakąs inną metode leczenia? Bo my tutaj nic nie wiemy...

pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...