maja602 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Moim zdaniem takie rany mogą być spowodowane kwasem z akumulatora. Jakiś mózg wielkości "TIC-TACA" wylał kwas np. w krzaki, w które wszedł Joker. To są moje przpuszczenia dotyczące przyczyn tej tragedii. Quote
puniaiwika Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Witam i aż serducho pęka;( Mój pierwszy pies to owczarek Colie suczka normalnie umaszczenie identyczne jak u jokerka tak mnie sedrucho scisneło bo moja sunieczka odeszła spokojnie za TM otoczona miłościa a ten biedaczek tak cierpi zwłaszcza że ta rasa jest tak delikatna psychicznie az dziw ze sie trzyma i podchodzi do człowieka. Trzymaj się chłopczyku kochany Quote
azalia Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Cudowny pies,tak skrzywdzony biedak,żeby tak choć tymczas znalazł.. Quote
terra Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Może warto do tytułu wpisać, że szukany jest dt/ds W górę psiaczku. Quote
ala56 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Fundacja DR Lucy proponuje -że weźmiemy na siebie lecznie i utrzymanie psa, jeśli znajdzie się jakiś tymczas. Quote
terra Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 O, to już jest bardzo wiele. Kto może dać dt Jokerowi? W tej sytuacji bardzo ważne jest jaki pies jest do innych zwierząt w tym kotów. Quote
jostel5 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 ala56 napisał(a):Fundacja DR Lucy proponuje -że weźmiemy na siebie lecznie i utrzymanie psa, jeśli znajdzie się jakiś tymczas. Rewelacja!!! :) Nie do uwierzenia wręcz! :crazyeye:DZIĘKUJEMY!!! :loveu: Szukajmy zatem... Quote
Bejotka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Nie tak łatwo o dt ale jestem dobrej myśli :) Quote
ala56 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Gdyby było łatwo to miałby DT u osoby z Fundacji - ale u nas jest malo osób dyspozycyjnych a w Waszym rejonie żadnej. Ja bynajmniej nie znam. Quote
maja602 Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Do gory Joker. Może ktoś tu zajrzy i weźmie cię do domku. Quote
cavani Posted November 10, 2011 Author Posted November 10, 2011 Nie było mnie tu wczoraj, ale ciesze się, że Wy jesteście. Na szczęście przed nami długi weekend, więc i więcej czasu na pomoc pieskom. ala56 napisał(a):Fundacja DR Lucy proponuje -że weźmiemy na siebie lecznie i utrzymanie psa, jeśli znajdzie się jakiś tymczas. Wspaniała wiadomość!!! W takim razie szukamy domu tymczasowego! Bejotka napisał(a):Nie tak łatwo o dt ale jestem dobrej myśli :) A może wiecie o jakim miejscu, w którym zajęto by się takim pieskiem? terra napisał(a):W tej sytuacji bardzo ważne jest jaki pies jest do innych zwierząt w tym kotów. W obecnym jego stanie psychicznym to będzie trudne. Dopiero jak w miarę możliwości odzyska poczucie bezpieczeństwa, to pokaże jaki jest naprawdę. Jutro będę u niego i zobaczę czy coś się zmieniło przez te pięć dni. Quote
maja602 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Trzeba pamiętć, że Joker cierpi z powodu bólu. Jego zachowanie nie koniecznie odzwierciedla prawdziwy charakter. Dom tymczasowy koniecznie potrzebny. Quote
cavani Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Masz rację Maju - on musi bardzo cierpieć, mimo że rana bardzo ładnie się goi i jest ogromny postęp w porównaniu z tym co widziałam kilka dni temu. Dzisiaj wyglądało to już tak. Jednak ta rana to nie cala przyczyna bólu. Joker próbował podchodzić i chował się z powrotem do izolatki. I tak kilka razy. Daje się dotykać po łepku, ale tylko przez chwilę. Kiedy stał do mnie bokiem i coś tam sobie wąchał, zobaczyłam kłak martwej sierści, który ledwie się trzymał. Chciałam go zdjąć, więc dotknęłam go bardzo delikatnie. Joker odskoczył przerażony, jakbym go dotknęła rozpalonym żelazem. Dopiero w tym momencie zdałam sobie sprawę, jak strasznie obolały musi być ten pies. Mój dotyk to było dosłownie muśnięcie, a on zachował się tak jakbym mu zadała niewyobrażalny ból. Nie wiadomo, co tam się kryje pod tymi kołtunkami. Kontakt z nim jest ciągle niewielki, ale jest poprawa. Nie chce jeszcze za bardzo podchodzić, ale mniej leży i kiedy się go woła - strzyże śmiesznie uszami. To jest ciągle działanie na zasadzie "Chcę kontaktu z tobą, ale nie wiem, co mnie może z twojej strony spotkać" Ale po smaczka do Arabiansanety podszedł. :lol: Pojawiła się szansa na wspaniały dom tymczasowy u ludzi, którzy od dawna pomagają skrzywdzonym zwierzętom i mieli już kontakt z tą rasą. Tylko że trzeba by było zaczekać na wyadoptowanie jednej z dwóch dużych suczkek, którym w tej chwili szukają domu. Wtedy zwolniłoby się miejsce dla Jokera. Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale ja bym zaczekała. Wiem, że oni zrobią wszystko, żeby ten biedny, obolały piesek wyleczył rany - i te fizyczne i te psychiczne. Quote
Ty$ka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Trzymam kciuki, aby suczka znalazła DS, a tym samym Jokerem trafił do DT... Quote
maja602 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Dobrze że możesz go odwiedzić i poświęcić mu trochę czasu. Znam tę rasę i wiem, że szkoty mają wspaniały charakter. Czy jest możliwość, aby przez kilka dni złagodzić ból jakimiś środkami farmakologicznymi? Co do suczki, której trzeba szukać domu to chcę Cię zapytać, czy jest gdzieś ogłaszana ? Jeżeli potrzebne są ogłoszenia, to prześlij do mnie jej zdjęcia, krótki opis i dane osób, które przeprowadzą adopcję. W tej chwili jestem chora, siedzę przy kompie więc mogę zrobić trochę ogłoszeń. Quote
ala56 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 No tak szybko domek dla suczki i obydwa pieski będą szczęśliwe pod dobrą opieką. Możliwe, że wrażliwość Jokera na dotyk jest reakcją na ból, który mu zadawano opatrując tę ranę. Przecież dotykając nawet niewielką ranę, smarując maściami nas taż boli a on ma tak wielkie rany... Dobrze by bylo, żeby DT byl jak najszybciej. Dla jego dobra oczywiście. Quote
martik b Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Kolejne nieszczęście...biedny pies :( Quote
terra Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Dla Jokera byłoby najlepiej teraz zamieszkać w dt/ds, żeby od nowa uwierzył w człowieka. Trzymam kciuki za domek dla suni, niech jak najszybciej Joker zamieszka z ludźmi. Quote
cavani Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 ala56 napisał(a):Możliwe, że wrażliwość Jokera na dotyk jest reakcją na ból, który mu zadawano opatrując tę ranę. Przecież dotykając nawet niewielką ranę, smarując maściami nas taż boli a on ma tak wielkie rany... Może masz racje. Tylko że ja go dotknęłam nie z tej strony gdzie jest ta rana, tylko z przeciwnej. Tamten bok na pierwszy rzut oka wydaje się zupełnie zdrowy. Poproszę weta, żeby dkładnie obejrzał, obmacał go z tamtej strony. ala56 napisał(a):Dobrze by bylo, żeby DT byl jak najszybciej. Dla jego dobra oczywiście. Cały czas o tym myślę. Tylko że nie mam w tej chili takiego miejsca w którym mógłby zamieszkać od zaraz. A nie chcę żeby zamieszkał w jakimś miejscu z kojcami, bo takie warunki to będzie miał w naszym schronisku, jak mu się polepszy. On powinien być w domowych warunkach, pod troskliwą i czujną opieką. W tej chwili jest w izolatkach gdzie jest mięciutko i cieplutko, ale potem trafi do kojca i do tego czasu musi opuścić schronisko! Maju - bardzo dziękuję za propozycję pomocy w ogłoszeniach. Wyślę Ci wszystko na PW. Tak też cały dzień o tym myślę, żeby mu już teraz zrobić allegro. Może jakiś miłośnik rasy wzruszy się jego losem i mógłby już w DS leczyć rany. Quote
ala56 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Wet powinien go obejrzeć ale to może być strach przed bólem, którego zaznał - każdy dotyk kojarzy z bólem. Quote
arabiansaneta Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 No i nie wiadomo, z jakim rodzajem "dotyku" ludzkiego miał do czynienia wcześniej - podejrzewam, że nie były to pieszczoty! :angryy: Quote
terra Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Joker do góry, pokazywać się wszystkim. Kto ma miejsce dla Jokerka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.