cavani Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 (edited) 30 października rano pracownik Schroniska w Białej Podlaskiej idąc do pracy, zobaczył psa przywiązanego do drzewa kilkanaście metrów od bramy. Pies był cały poraniony, zakrwawiony, sznur oplatał jego szyję i nogi, uniemożliwiając mu ruch. Był tak przerażony i obolały, że nie dawał do siebie podejść. Okazało się, że to pies w typie owczarka szkockiego collie. Psiak nie ma nic połamanego, ma za to zdartą skórę z całego boku. Wygląda to tak, jakby go ktoś ciągnął za samochodem. Jego rany nie były świeże - już zaczyniły gnić i wydobywał się z nich straszny odór. Psującą się tkankę trzeba było zeskrobywać. Nazwaliśmy go Joker. Weterynarz ocenił jego wiek na ok. 5 lat. Joker jest bardzo nieufny. Próbuje podchodzić, daje się pogłaskać, a po chwili ucieka, chowa się. Musiał wiele złego doznać z ludzkiej ręki, skoro budzi w nim tak skrajne uczucia. Pomóżmy Jokerowi odzyskać zaufanie do człowieka. Pomóżmy mu wygoić rany. Kontakt w sprawie adopcji: [email protected] 506 - 166 - 714 Edited September 17, 2012 by cavani Quote
cavani Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Joker przez tydzień dostawał antybiotyk, codziennie był z troską opatrywany. Po tygodniu jego rana wygląda tak. Quote
cavani Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 A tu bardziej drastyczne zdjęcia: Proszę, pomóżcie Jokerowi! W tej chwili żadne specjalistyczne leczenie nie jest mu potrzebne, ale potrzebny jest mu dom, choćby tymczasowy. Spokojne miejsce, gdzie będzie mógł dojść do siebie. Joker prosi! Quote
as_ko Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Kolejna psia tragedia :-(:-(:-( Przepiękny pies. Quote
cavani Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Witaj Asiu u Jokera! Bardzo Ci dziękuję, że znowu jesteś na wątku bialskiego pieska. :Rose: Quote
Bejotka Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Jokerek (chyba jestem matką chrzestną?) już widnieje na stronie Fundacji Dr Lucy. Quote
as_ko Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 cavani napisał(a):Witaj Asiu u Jokera! Bardzo Ci dziękuję, że znowu jesteś na wątku bialskiego pieska. :Rose: Szkoda tylko że nie mogę mu w żaden sposób pomóc :( Quote
maja602 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 No po prostu brak mi słów. Czy wiadomo co było przyczyna tak strasznego okaleczenia? Quote
terra Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 O matko! Ludzie potrafią być potworami. Biedny psiak :( Quote
as_ko Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 maja602 napisał(a):No po prostu brak mi słów. Czy wiadomo co było przyczyna tak strasznego okaleczenia? cavani napisał(a):Wygląda to tak, jakby go ktoś ciągnął za samochodem. Chyba tylko tyle wiadomo :( Quote
madzik770 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 rany,ludzie to potwory.Podnoszę Jokerka. Quote
cavani Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Kochani, dziękuję że jesteście! Niestety nigdy się nie dowiemy, co dokładnie stało się przyczyną tych ran - możemy snuć domysły. Biedaka już w takim stanie ktoś w nocy przywiązał sznurkiem do drzewa w okolicach schroniska i uciekł. Niewiele w tej chwili da się jeszcze powiedzieć o jego charakterze. Jest bardzo obolały, wycieńczony, przerażony. Kiedy otworzyłam kojec - sam przyszedł i dawał się głaskać. Za chwilę odszedł i kiedy sama do niego poszłam i wyciągnęłam rękę, już na mnie powarkiwał. Potem znowu podszedł. Jest strasznie skołowany. Nie wie, czy człowiek to wróg czy przyjaciel. Bardzo mi go żal. Cały czas mam go przed oczyma. :-( Najlepsze co mogłoby go w tej chwili spotkać to dom tymczasowy, w którym mógłby powoli dochodzić do siebie. Ta rana powoli będzie się goiła, ale uleczenia potrzebuje też w tej chwili jego psychika. Będę jeździła do niego najczęściej jak czas mi pozwoli. Postaram się przekonać go do siebie. Quote
inga.mm Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 zapytaj u Sylwiji o miejsce. Ostatnio wzięła interwencyjnie psy od Jezabel Quote
Incia Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Aż się wierzyć nie chce...My też mamy Jokerka, ciągle na ulicy, aż strach pomyśleć, że też Mu się może coś takiego przytrafić... Quote
eviczek Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Nigdy chyba nie wyjde z podziwu jak ludzie moga byc okrutni, straszne :( Quote
Bejotka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Czy weterynarz sprawdził mu oczy? Wydaje mi się, że u Jokerka z nimi nie najlepiej... Ciekawe czy w ogóle widzi... Quote
terra Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Straszna bieda, na końcach uszu jakieś wyłysienia ma :( Podniosę wątek. Quote
cavani Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Witam nowe osoby na wątku biedaka! Gdyby ktoś chciał dodać sobie banerek Jokera, to jest w drugim poście. Zapraszam do częstowania się. Na te wyłysienia na uszach też zwróciłam uwagę. Weterynarz powiedział, że to spowodowały muchy. Musiał mieć na nich latem rany, które teraz się wygoiły. Pewnie więc nie był pieskiem domowym, tylko mieszkał na zewnątrz, ale to kolejne przypuszczenie. Co do oczu, to przy tych ogromnych ranach, nikt się nie zajął sprawdzeniem ich, zwłaszcza że na żywo wyglądają normalnie. Joker nie sprawia wrażenia psa, który nie widzi. Choć jest bardzo spięty i przestraszony, to porusza się swobodnie i nie wpada na żadne sprzęty. Przyjrzę mu się lepiej przy najbliższym spotkaniu. Quote
Ty$ka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Wchodzisz w "Ustawienia" (u góry na dogo jest obok "wyloguj się"), po lewej masz "Moje ustawienia" i tam klikasz "Edytuj sygnaturę". W podpis dodajesz: [ url = i tu adres wątku ] [ img ] a tu adres banerka [ / img ] [ / url ] (wszystko bez spacji) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.