Jump to content
Dogomania

Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...


Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A tą panią oddam w dobre ręce... Od rana funduje atrakcje z cyklu wywalić wsztsko z półek... kiedy matka zajęta sprzątaniem całego bajzlu nie zajmuje się dzieckiem, to znudzone nicnierobieniem, wysmarowuje kupą wyjętą z własnej pieluchy niedawno umalowaną ścianę...
Kiedy mamusia zmywa ufajtaną ścianę, córka czesze się w kiblu berłem... Takie jakieś gówniane upodonbania ma...
Na koniec trochę błyszczyku i jest dama

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Posted

Agaga, bo one takie słodkie są ;-) Dzisiaj Birra spała centralnie na Honoraciej głowie, całym swoim cielskiem... Głowa pod psem, reszta ciała wychodziła spod Birry... Nie wiem jak ten kot to przeżył. Ale jakoś dał radę i ma się dobrze:-o

Posted

[quote name='chita']btw Bianka ospy nie zlapala jeszcze?

Ciotka, złego licho nie bierze ;-)


[quote name='chita'] a to jest cos czego ja nigdy nie doswiadcze w domu:evil_lol::loveu:
http://img194.imageshack.us/img194/8996/p1019965resize.jpg

Ten wzrok rozmarzony... kot w rosole z makaronkiem ;-)
Ale z braku laku, trzeba sobie z kota poduszkę zrobić ;-)

A oczki Bianka ma aniołka,,, dlatego wszystkich tak zmylają ;-)

Posted

cześć bira :-) w końcu trafiłam do Ciebie :-) Gratuluję tak pieknych córek ... no i Biry :-)

Moja siostra mieszkała kilka lat w Nl, kilka razy tam pomieszkiwałam ... i tak mnie wzięło na wspominki jak obejrzałam Twoje fotki :-)

Posted

Kajusza, witaj :-) Może jeszcze zajżysz do Holandii :-) Zapraszam :-)

inga.mm napisał(a):
łorany, moje dziecię takich atrakcji odchodowych nie fundowało mi.
Dopiero psy mnie traktują gównianie.


Moja Biania lubi gówniane zabawy. Inguśka była zdecydowanie pożądniejsza. Pewnie Ingi tak mają;)

A biedny piesio chyba jakiegoś kiepskiego mechanika trafił;) że go tak nieumiejętnie poskręcał
;)

Posted

[quote name='bira']A tą panią oddam w dobre ręce... Od rana funduje atrakcje z cyklu wywalić wsztsko z półek... kiedy matka zajęta sprzątaniem całego bajzlu nie zajmuje się dzieckiem, to znudzone nicnierobieniem, wysmarowuje kupą wyjętą z własnej pieluchy niedawno umalowaną ścianę...
Kiedy mamusia zmywa ufajtaną ścianę, córka czesze się w kiblu berłem... Takie jakieś gówniane upodonbania ma...
Na koniec trochę błyszczyku i jest dama

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us


:roflt: fajna dama, super ma pomysły ciekawe skąd je bierze:razz:, może gdzies widziała:evil_lol:
Mizianki dla futrzaków ślicznych:loveu:

Posted


Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

A tak w ogóle to Birra cyba głuchnie. Żeby wyjść na spacer, muszę podejść do koleżanki, dotknąć ją i powiedzieć, że wychodzimy, bo jak wołam z przedpokoju to nie ma szans, bo nie usłyszy... To samo z jedzeniem, muszę się czasami nieźle nawołać, żeby gwiazda podeszła. Starzeje się to moje szczęście... i wcale nie jest to fajne. Od śmierci Amby tak się posunęła, że poznać jej nie można...

Posted

http://img534.imageshack.us/img534/7356/p1010025resize.jpg
piękne ma te oczyska

[quote name='bira']
A tak w ogóle to Birra cyba głuchnie. Żeby wyjść na spacer, muszę podejść do koleżanki, dotknąć ją i powiedzieć, że wychodzimy, bo jak wołam z przedpokoju to nie ma szans, bo nie usłyszy... To samo z jedzeniem, muszę się czasami nieźle nawołać, żeby gwiazda podeszła. Starzeje się to moje szczęście... i wcale nie jest to fajne. Od śmierci Amby tak się posunęła, że poznać jej nie można...nic mi nie mów, to przerażające że te nasze zwierzaki mają tylko te kilka/kilkanaście lat do przeżycia :( ja mam wrażenie, że etna się starzeje...nie mam pojęcia ile może mieć lat, zęby ma zdarte mocno ale nie wiem czy to od wieku czy wyczynów. liczę na to, że po prostu pogoda daje jej sie we znaki i na wiosnę wróci do formy. teraz chyba ją bolą te połamane kości i większość doby przesypia albo leży po prostu.

a birka może nie ma ochoty wychodzić i udaje że nie słyszy, hmmm? :)

Posted

Inga, Honka to jest czarownica ;-) Małe, podłe, czarne coś ;-)

Agaga, ja nie chcę myśleć, że Birry może z nami nie być. Mam wrażenie, że posuwa się do przodu z dnia na dzień. Ta głuchota na pewno nie jest udawana, bo nawet dzisiaj nie słyszała, jak Inga nad nią stała z kiełbaską i mówiła do niej, żeby wzięła... dopiero jak ją ruszyła, to babcia się ocknęła... Ostatnio nie chciała jeść, dwa dni strajku urządziła, ale od wczoraj nadrabia straty... Nie wiem co będzie za parę miesięcy. Muszę z nią do weta na szczepienie iść i niech ją przebadają...

Posted

[quote name='bira']I u Was też... musi wrócić do normy. W końcu one nie takie babcie są ;-)[/QUOTE]jasne. będzie dobrze i u was i u nas :)
podejrzewam, że etna by odżyła gdybym jej zawiesiła w ogródku oponę ale szkoda mi jej i tak fatalnych zębów więc bidula się nudzi i może stąd taka przygaszona.

Posted

Mi też wydaje się, że Birra z nudów ramoleje ;-) Jak była Amba to szalały jak pijane zające, biegały podgryzały się, a teraz... koleżanki nie ma, to nie ma z kim wariować... A Honka to koleżanka do przytulania a nie do szaleństw ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...