Jump to content
Dogomania

Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...


Recommended Posts

Posted

ospa to nic strasznego. kamil miał jakiś rok temu chyba. krostki tylko się smaruje pudrodermem (nie wiem jaki tam u was będzie odpowiednik) i nic więcej. jeśli by była gorączka to syropek. ospa nie ma strasznych objawów poza swędzeniem ale jak sie smaruje to aż tak nie swędzi. ważne by dzieciaka w cieple trzymać, bo ospy nie można przeziębić. nie przestrasz sie jak 2 i 3 dnia krostek będzie przybywało w zastraszającym tempie. to normalne. ospa się wykluwa chyba ok 2 tygodni.
aha, nastaw się na to, że obie gwiazdy będą miały ospę. ponoć im szybciej tym lepiej.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki. Ja się już w necie naczytałam i mi słąbo było. W sumie nastawiliśmy się, że obie będą zakropkowane, a nawet trzy, bo ich kuzynka od dwóch tygoni ponad codziennie do nas przychodzi... więc pewnie trzy biedronki będziemy mieć. No nic, jutro pójdę do tego pajaca, żeby dał mi jakieś smarowidła.

Posted

Bira, wybacz, jestem ledwie żywa, ale muszę napisać na wątasach:
Dziś zadzwonili do mnie z gminy Maciejowice z prośbą o wskazanie najlepszego, w miarę bliskiego schroniska, z którym mogliby podpisać ustawową umowę.
Maciejowice leżą na wysokości Kozienic po prawej stronie Wisły, przy szosie na Puławy.
Dziewczyny, chłopaki proszę o podpowiedzi, bo to bardzo ważne.
To jest okolica letniskowa i w okresie letnim oraz wczesnojesiennym tam cuda dzieją się.
Maciejkę przywiozłam z Maciejowic, ile martwych psów przywiązanych do drzew można znaleźć idąc na grzyby, to wiedzą najlepiej miejscowi.
Ja już nie chodzę na grzyby.
Błąkają się dziesiątki psów, dziczeją, zagryzają się, giną pod kołami samochodów lub z głodu.
Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='bira']A wczoraj mieliśmy rocznicę... Birra osiem lat temu zamieszkała z nami:loveu: Oby jeszcze minimum osiem z nami została:loveu:

to najserdeczniejsze zyczenia z okazji rocznicy! duuuzo zdrowka dla Birruni bo jeszcze sporo szczesliwych lat przed nia;)

[quote name='bira']A broń boże... To trzecie cholerstwo jest mojego brata. Mój mąż marzy sobie o trzecim kimś w domu, ale marzyć rzecz ludzka ;-)

:roflt::megagrin::evil_lol:

dla mnie i tak Bianka wymiata

http://img835.imageshack.us/img835/7236/dsc1009resize.jpg

na kazdym zdjeciu ma powalającą minkę:evil_lol:

Posted

Inga, kompletnie nie znam tych okolic... nie pomogę.

Chita, dzięki :-)

Agaga, jednak ospa. Byłam u lekarza, rąbnięta asystentka nie chciała nas zarejstrować, chyba ze trzy razy pytała, czy na pewno chcemy widzieć się z lekarzem... Powiedziała, że mam przyjść z tłumaczem, skoro nie mówię za bardzo po hol. (nie wiem po kij, skoro zawsze rozmawiam po angielsku i do tej pory nikt z tym problemów nie miał... zwłaszcza lekarz u którego jestem raz w miesiącu... ), pod koniec wizyty powiedziałam, że po nowym roku zmieniam lekarza, bo jego asystentka jest idiotką, która powinna ulice wymiatać a nie w recepcji w przychodni siedzieć. Naprawdę, to taka baba, która zawsze mi ciśnienie podnosi. W każdym razie dostałam puder, ale teraz byłam po maść, bo puder jest beznadziejny. Na razie Ina czuje sie ok. Nie drapie tego cholerstwa, nie ma jakiejś wysokiej gorączki. Ciekawa jestem czy Biania to załapie...

Posted

Zdrowia, szczęścia, poczucia humoru, ukojenia nerwów, pracy, pieniędzy i wielu udanych adopcji oraz bogatych bazarków,
Życzę wszystkim Przyjaciołom, Zaprzyjaźnionym, Niezaprzyjaźnionym, tym którzy już są z nami i tym którzy z nami będą
Wielkie noworoczne całusy

Posted

Izolda, witaj i dziękuję za komplementy :-) Wpadaj do nas :-)

Agaga, wiem... to mnie przeraża... nie potrafię być stacjonarna...

Inga, dziękuję za życzenia :-) Tobie, również życzę Szczęliwego Nowego Roku :-)

Posted

No to się napisałam... i wszystko mi się skasowało...
W Nowym roku czuję się doskonale :-) Szczególnie, że sylwester był wyjątkowo udany, Było mnóstwo zabawy, śmiechu, atrakcji pt. palenie ogniska na ulicy, tańce, grzane winko i inne fajne rzeczy :-) To mój najlepszy sylwester od kilku lat :-)
Tutaj dzieło mojego męża i brata, z którego byli tak dumni, jakby co najmniej odkryli nowy pierwiastek ;-)
Bynajmniej to nie akt wandalizmu, tylko tutejsza tradycja, palenie ognisk na ulicach, do których wrzuca się stare graty, choinki i inne ciekawostki. Na drugi dzień cały bajzel się sprząta wraz z innymi sąsaiadmi ;-)

Uploaded with ImageShack.us

A to już ognisko ustawione przez urząd miasta i straż... kilkaset choinek i palet

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Posted

Naprawdę? Ja od kiedy pamiętam te ogniska są. Na początku jak tutaj przyjechałam i jeździłam na święta do Polski to nie wiedziałam o co lotto, że na ulicach dziury powypalane... Szwagier mnie uświadomił. I teraz sami w tym uczestniczymy.. Za pierwszym razem Seban wyniósł i ławę do spalenia, jak się z sąsiadami integrował... I dobrze zrobił, bo i tak patrzeć na nią nie mogłam ;-)

Posted

Inga, daj spokój z fajerwerkami ;-) To jedyny minus tego sylwestra. Jak na dwór wyszłam, to miałam wrażenie, że na wojnie jestem. Szczęście, że moje zwierzaki są niebojące ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...