Jump to content
Dogomania

Kasia-ONka bez lapy-w DT juz...od 2 lat (!)- Potrzebna karma RC Intestinal


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Puchatek napisał(a):
I nawzajem ale to była prosta zagadka. :evil_lol:

No , cwaniaki - przyznajcie, ze poszlam Wam troche na reke, zebyscie mogli sie cieszyc oboje tym .... rozwiazaniem zagadki !


"Zuzka" zreszta wspaniale pasuje do tego czorta. Moja Zuzia (*) - jej imienniczka .... byla toczka w toczke taka sama huliganka ! :evil_lol:
Moje rece i nogi .... echchch ... szkoda gadac .... krwawa miazga ! To mala terrorystka, ktora dostala na drugie imie - OSAMA :evil_lol: !

A moje kochane sunie ( ktore na jakis czas musialy odstapic miejsca w swoich watkach tej lobuzicy ) maja sie niezle.
Calymi dniami na dworku, noca juz grzecznie wedruja do budek ( jeszcze nie do konca same, bo po mojej komendzie ), ale to kwestia czasu.
Kasia i Inusia sa zostawiane podczas naszej nieobecnosci, na ganku pod domem, na dlugich 15-metrowych linkach.
Natomiast Isia, poniewaz kiedy nie jest podpuszczana przez Inusie do gonitw za rowerzystami i traktorami, to nawet na nie nie reaguje, chodzi sobie luzem.
I wlasciwie codziennie, kiedy wracam do domu, to Isia wychodzi na powitanie wlasnie z kojca. Wiec widac, ze lubi go i sama tam spedza czas, kiedy nas nie ma.

Posted

Potrzebna pomoc i informacje na temat ceny za zabieg usuniecia skorzakow u Kasi.
No i gdzie mozna to przeprowadzic. :shake:
Prosze o pomoc.
Kasi coraz bardziej przeszkadza siersc wchodzaca do oczkow..... drazni je i lzawia coraz bardziej.
Boje sie, zeby nie bylo brzydkich wyciekow za niedlugo ....:shake:

Posted

[quote name='Jola_K']bazarek dla Kasi
Ozdoby do włosów i coś jeszcze ;) KLIKNIJ

Dzieki Jolu.
Bardzo bym chciala jej ulzyc. Jej oczka tak lzawia.... szczegolnie po nocy.
Mysle, ze te kudelki juz sa za duze i draznia galki oczne.

Posted

telefonicznie rozmawiałam z lekarzami w dwóch różnych lecznicach u nas na terenie
i jeden i drugi chciałby zobaczyc psa zanim postawi diagnoze

jeden powiedział że raczej odsyłają zwierzaki z taką chorobą pod nóż okulisty, ze skórzaki występują u młodych psów, u starszych tego nie notowali

drugi natomiast powiedział, że to może być skórzak ale nie musi, bo właśnie u owczarków mieszkających w górach (!) występuje jednostka chorobowa, która wygląda właśnie jak skórzaki - nie została jeszcze nazwana ale jest to coś innego niż skórzak
jedno i drugie w każdym bądz razie są w stanie usunąć, ale kosztu zabiegu nie podał - chce zobaczyć psa najpierw
ale mówił że nie jest to baaardzo poważna choroba i żeby się nie martwić
(może powiedział to dlatego bo mnie ropoznał po głosie i pamieta mnie z innego przypadku - gdy zamartwiałam się o swoją koteczkę)

no to chyba niewiele ci pomogłam...

Posted

Jola_K napisał(a):
telefonicznie rozmawiałam z lekarzami w dwóch różnych lecznicach u nas na terenie
i jeden i drugi chciałby zobaczyc psa zanim postawi diagnoze


no to chyba niewiele ci pomogłam...


Bardzo mi pomoglas Jolu.
Wazna informacja to ta, ze jednak robi to raczej okulista.
Natomiast .... sa to raczej na 100 % skorzaki, bo moj lekarz juz Kasie ogladal zaraz, kiedy do mnie trafila i nie zaprotestowal, kiedy mu pokazalam jej oczka i te narosla .... nazywajac je " skorzakami ", a nawet mnie pochwalil za fachowa terminologie ( bo powiedzial, ze rzadko sie to spotyka i nawet ..... zapomnial nazwe :lol: ...... tego czegos ).

Wiem, ze to nie jest raczej grozne, ale uwierzcie mi.... zal mi, ze Kasia ma spory dyskomfort przez to, ze te wyrastajace "w oczkach" kudelki - wykrecaja sie w rozne strony i wiele z nich jest bezposrednio w jej oczach - przyklejone do galek ocznych...... to przeszkadza i jej oczka lzawia.

Posted

co do kosztu zabiegu, mnie nie udalo sie dowiedziec, krecili cos, ze musza psa zobaczyc itp...
tak jak pisalam, jeden powiedzial ze raczej odsylaja takie przypadki do okulisty (bo skorzaki sa rozne: na rogowce, na powiece..) , a inny - z kliniki gdzie leczylam swoja kotke, ten powiedzial ze oni usuwaja u siebie.. ale tam sa rozni specjalisci moze maja wieksze doswiadczenie, i to wlasnie ten mowil ze sa skorzaki i inne twory skorzako-podobne

gdybym miala zgadywac to spodziewalabym sie kosztu od 200zl w gore :(
(tak szacuje na podstawie cen narkozy, szwow, sam zabieg, antybiotyk...)

Posted

Jola_K napisał(a):
co do kosztu zabiegu,


gdybym miala zgadywac to spodziewalabym sie kosztu od 200zl w gore :(
(tak szacuje na podstawie cen narkozy, szwow, sam zabieg, antybiotyk...)



Ja tez raczej bym na taka kwote postawila .... nawet ok. 400 zl.
Poszukam w domu, co bym mogla na bazarek wystawic i bede zbierala.
Kasia niestety, od trzech dni ma sie gorzej .... mowie o jej dolegliwosciach trawiennych. Jest nawet bardzo zle :shake: .
Wszystko przez nia przelatuje i wylatuje w postaci calkowicie plynnej ....
Byc moze jest to spowodowane tym, ze Kasia pije bardzo duze ilosci wody ( juz dawno temu zaobserwowalam, ze kiedy napila sie duzo wody - kupki byly duzo luzniejsze niz powinny ).
Po nocy w kojcu sa zawsze 3 - 4 wielkie placki wodnistych kupek.
A z pewnoscia nie zjada niczego poza Eukanuba, nie ma takiej mozliwosci.
Ale juz bywaly takie pogorszenia, trwaly 2 dni i wracalo wszystko do normy, wiec moze i tym razem bedzie poprawa.

Posted

kurcze, to nie dobrze :shake:
Kaska, no co sie dzieje?
i ja mam nadzieje ze to chwilowe i wkrotce wszystko wroci do normy

ps
wiesz, gdy pytalam o koszt wyciecia kaszaka na karku u mojej dozycy, to powiedzieli mi 200-300zl, z narkoza, to tez duzy pies, wiec mysle ze cena bedzie w tych granicach oscylowac, ale wiem jak to jest - co lecznica to inaczej sobie licza, roznice moga byc spore

Posted

Jola_K napisał(a):
kurcze, to nie dobrze :shake:
Kaska, no co sie dzieje?
i ja mam nadzieje ze to chwilowe i wkrotce wszystko wroci do normy

ps
wiesz, gdy pytalam o koszt wyciecia kaszaka na karku u mojej dozycy, to powiedzieli mi 200-300zl, z narkoza, to tez duzy pies, wiec mysle ze cena bedzie w tych granicach oscylowac, ale wiem jak to jest - co lecznica to inaczej sobie licza, roznice moga byc spore



Ja jeszcze pogadam ze swoim lekarzem. On , co prawda oklulista nie jest, ale wszystko sam robi .... sklada kosci, sterylizuje i doskonale sobie radzi. Nawet mi powiedzial, ze szkoda, ze sie nie zglosilam z Kaska, kiedy miala ta lape polamana..... chetnie by ja posrubowal i .... moze by miala lapke jeszcze.... nie do konca sprawna, ale ... zawsze to jakas podpora....

Posted

Prosze o pomoc . Kasi doskwieraja juz te narosla i kudelki wlazace do oczu..... meczy sie biedulka.
Robie co moge, ale nie da rady ich spac spinkami, zeby nie draznily jej spojowek....:shake: ... obciac tez nie, bo bedzie jeszcze gorzej.... beda krotsze i ostrzejsze..... mozna tylko pogorszyc....

Posted

i ja nie obcinalabym tych wloskow, tak jak ty uwazam ze beda ostrzejsze i bardziej beda draznic oczka

trzeba ruszyc z bazarkami, poszperam w domu za czyms do sprzedania

jesli ktos moze nas wspomoc fantami - z gory dziekujemy!

Posted

Gosiunia - pięknie ruszyły bazarki - od środy będą spływać pieniążki. Sprawdziłam... Dla Tosi mamy jeszcze troszkę zapasu, więc ja cię bardzo proszę bierz te pieniążki na operację Kasiuli :(
Tak na oko będzie tego na razie 60 - 70. Magda kupiła super bieliznę z przeznaczeniem na bazarek - w pon ją wystawię - to też na Kaśkę!!!!
Damy radę :)

Posted

A tak wogóle to mam doła bo moja psica (avatarek) już coraz gorzej :placz: :placz: :placz: . Już nawet Marta (wet najlepszy na świecie) załamała ręce. Wyniki ma bezbłędne a taka słaba :( od tygodnia zaczeła siusiać w domu (nawet jak ma otwarte drzwi na ogródek.....) wyje przy misce jak nie ma picia - a mamy ograniczać. Cukier w normie, wyniki rewelacyjne, USG modelowe.... Ja wiem że to już starość, ale dziewczyny podrzućcie może jakiś pomysł :( 11. lat ma - jej mama odeszła w wieku 10.... podobno jamniki nie są długowieczne..... Nie wyobrażam sobie domu bez tego rudzielca :placz:

Posted

Seaside napisał(a):
A tak wogóle to mam doła bo moja psica (avatarek) już coraz gorzej :placz: :placz: :placz: . Już nawet Marta (wet najlepszy na świecie) załamała ręce. Wyniki ma bezbłędne a taka słaba :( od tygodnia zaczeła siusiać w domu (nawet jak ma otwarte drzwi na ogródek.....) wyje przy misce jak nie ma picia - a mamy ograniczać. Cukier w normie, wyniki rewelacyjne, USG modelowe.... Ja wiem że to już starość, ale dziewczyny podrzućcie może jakiś pomysł :( 11. lat ma - jej mama odeszła w wieku 10.... podobno jamniki nie są długowieczne..... Nie wyobrażam sobie domu bez tego rudzielca :placz:


Pewnie pogoda robi swoje:(Mam nadzieję, że jej stan sie poprawi

Posted

Seaside, dam ci kontakt do mojej znajomej wetki-internetowej, bardzo mi pomogla, gdy moja tygryska byla chora, mozesz z nia pogadac na skype, moze ona cos wymysli

Posted

Starość wiąże się z tym, że organizm zaczyna funkcjonować coraz gorzej i wyniki badań są jednak gorsze. Z tego, że psica czuje się gorzej wynika iż coś jednak nie funkcjonuje jak należy. Skoro wyniki zrobionych badań są takie dobre nasuwa się oczywisty wniosek. Nie badaliście jeszcze tego co szwankuje. Niestety nie znam się za bardzo na chorobach i to co napisałem to są jedynie wnioski wyciągnięte na zasadzie logiki formalnej a nie wiedzy medycznej. Moim zdaniem musicie szukać przyczyny. Ona jest tylko jeszcze jej nie wykryliście.

magda z. napisał(a):
Pewnie pogoda robi swoje:(Mam nadzieję, że jej stan sie poprawi

Z pogodą też racja. Moja Bunia (niecałe 3 lata) wcale nie ma ochoty na wychodzenie. Krótki marsz na siusiu i ciągnie z powrotem do domu.

Posted

Jolu dostałąm PW - dziękuję :loveu:

Puchatku masz rację.... wszystko zaczeło się w listopadzie. Sara z chasającej 10-letniej diablicy zrobiłą się ociężałą i sapiącą staruszką w ciągu kilku zaledwie miesięcy....... W styczniu miała kiepskie wyniki wątroby i byłyśmy przekonane że to główna przyczyna jej kiepskiego stanu, ale to mineło po leczeniu i dalej nic... na razie ma kolejną porcję leków i w przyszłym tyg wizyta. Niestety czasu nie cofnę..... żeby tylko nic jej nie bolało... niech juz sobie siusia gdzie chce i sapie jak parowóz, byle tylko nic jej nie bolało :(

A teraz na temat... czy skórzaki mają jakieś bolesne obiawy?? oprócz tego że dokuczają i podrażniają oczka Kasiuli??

Posted

Seaside napisał(a):

A teraz na temat... czy skórzaki mają jakieś bolesne obiawy?? oprócz tego że dokuczają i podrażniają oczka Kasiuli??


Jagodka, moja sunia - Igunia - przez 13,5 roku byla wesola , bardzo zywiolowa i niesamowicie sprawna.
W czerwcu nam pierwszy raz zaslabla i potem poszlo juz bardzo szybciutko :-( .... okazalo sie po badaniu EKG, ze polowa jej serduszka, jak sie wyrazila pani doktor : " przypomina szmatke .... po prostu zupelnie nie pracuje... ". No i stawala sie coraz slabsza, w koncu trzeba ja bylo wynosic na dwor..... mdlala za kazdym razem kiedy sie czyms podekscytowala ( nawet podczas powitania :-( , kiedy wracalam po pracy do domu), podczas spaceru, podczas nawet chodzenia po domu ..... no i tak przez pol roku .... dluzej juz nie dala rady .... odeszla w styczniu.... :-(
Coz.... starosc u psiakow jakos krocej trwa .....:shake:
Teraz mam podobny problem z Isia. Juz dwa razy nam zaslabla - upal i zbieralo sie na burze .... to juz tez chyba starosc nadeszla .... jestem przerazona.... jesli Isia ............. nawet nie chce o tym myslec ....


Skorzaki nie sa bolesne, ale wlasnie wloski draznia spojowki i oczka lzawia.
Ale pani doktor podczas ogladania Kasi ( na poczatku, kiedy do mnie przyjechala ) powiedziala, ze mozna sie wstrzymac jeszcze z zabiegiem, bo oczki sa czyste i nie maja brzydkich wyciekow .... ja bym nie chciala czekac do konca, az sie te wycieki pojawia ... nie wiem, moze wtedy bedzie juz bolesne....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...