Jump to content
Dogomania

Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)


Recommended Posts

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olena84 napisał(a):
Na watku Kamy ktos sie zglosil dac malemu ds, moze warto sprawdzic ta osobe, ponadto Abrakadabra wyslala zdjeia malego babce z Warszawy, moze bedzie chetna. Zobaczymy moze jak znajdzie szybko ds, nie bedzie znowu za jaksi czas taki zestresowany zmianami.

Bardzo dobrze by było. Jeśli ma kto sprawdzić dom, to super.
Chciałabym go może jednak ciachnąć, chyba że dom na 100% znany.
Gdyby wyjechał prosto ode mnie do DS byłoby dla niego najlepiej, mniej stresu.

ciapuś napisał(a):
Dobrze że Yonik już bezpieczny.
Co do jego charakterku to myślę że się jeszcze rozkręci bo u Zuzki też mu to trochę czasu zajęło ale pod koniec to juz na smyczy wychodził na spacery bo gonił przechodniów i za spodnie łapał.

Te strachulce chyba tak mają. Dziś oczywiście spał u Radka, rano poszłam po niego, żeby zabrać na spacer i mnie obszczekał ;) Pilnuje mi syna. Mój syn ma 23 lata i na pewno potrzebuje obrońcy ;)

Alla Chrzanowska napisał(a):
Jestem! Mmd! Zrobiłaś piękną rzecz. Niski ukłon! Jak coś trzeba, daj znać. Będę kibicować...

Myślę, że każdy z nas, gdyby miał taka możliwość, zrobiłby tak samo.
Cały mój "heroizm" to walka z mężem, do której mogło dojść, ale chłopinę mam dobrego, rozumie sytuację.


Jonik na smyczy chodzi idealnie. Jest mądrym, dobrze wychowanym pieskiem. Nie jest nachalny, nie hałasuje, nie piszczy. U Radka nie nabrudził, chociaż Zuzka z nim wychodziła chyba o 6, a ja o 10. Poza jego pokojem niestety osikuje albo próbuje każde napotkane dogodne miejsce - trzeba go pilnować. Myślę, że to jakieś odczynianie uroków względem Kelbiego.
Od wczoraj zrobił 4 ładne kupki, raczej bez obiektów żywych.
Najchętniej je puszkowe. Suche tak w ostateczności.
Ucho wieprzowe rozmemlał, więc mu pasuje.

Dalszy ciąg po wecie :)

Posted

Jestem u Maluszka.

obraczus87 napisał(a):
MMD jestem pewna, że świetnie sobie poradzisz w roli BDT :)


Ja również nie mam co do tego żadnych wątpliwości!

mmd, a Twój "prywatny" psiak spisał się na medal! Gratuluję!

Posted

Myślę, że tak. Oczka jest bardzo fajna. To dobra psina. Widziałam ją kilka razy tak po pół godziny. U Zuzki te psiaki mieszkały w zasadzie w jednym pokoju, powierzchnia nieduża, żadnych konfliktów.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Tylko mój to waga ciężka, ponad 45kg ;).

Hmmmmmmmm:)ale może sunię zaakceptuje?
Dogo07 skontaktujes się na pw z Teresą Borcz? Prosi o twój numer tel. i namiary.

Posted

Wróciliśmy.
To charczenie wzmaga się na dworze - normalnie wstyd z nim iść, bo ludzie się gapią ;) Na szczęście brzmi gorzej, niż psu dokucza. Jonik ma trochę podrażnione drogi oddechowe, możliwe, że i zatoki. Dostał antybiotyk, pokazać się mamy w sobotę. Jest też ryzyko, że ma lekko zapadniętą krtań, yorki tak miewają. Teraz mamy szeleczki, więc nic mu nie uciska.

Uszy - trochę tam było, ale bez tragedii, doktor obejrzał pod mikroskopem, są drożdżaki, więc kropelki mamy do wpuszczania, ale takie raz dziennie, żeby chłopina się nie denerwował.

Ząbki - śliczne jak na 6-latka, ponoć w tym wieku już bywa tragedia, a tu poza niedużym kamieniem i co za tym idzie lekkim zapaszkiem wszystko ok. Ząbki wyczyścimy przy okazji kastracji.

Kastracja - w przyszłym tygodniu, na razie gardziołko musimy wyleczyć. Oczywiście doktor wie, jaka sprawa, że z jajcami oddawać to ryzyko, więc działamy po kolei w hierarchii od najważniejszego.

Szczepienia i czip - pierwsze już po zagojeniu po kastracji. On zapewne szczepiony był, tylko musiał mieć albo drugą książeczkę, albo było tylko w kompie u jego lekarza, Zuzka pewnie tego nie zaniedbała. Tylko ja nie mam śladu po tym.
Czip jest chwilowo przepisany na mnie, ale to się znów przepisze na właściciela.

No i na bank jest to kundel - od razu mi lepiej, bo to moja ulubiona rasa :)

Aha - waga ciut ponad 5 kg.
I odrobaczyliśmy się. Za dwa tyg. drugi raz - to już chyba nie u mnie ;)

I najważniejsze - macha do mnie ogonkiem :)

Posted

mmd, dopiero teraz trafilam...............skupilam sie na Oczce i Kamie, nie wiedzialam ,ze byl jeszcze ten "maluch", Wspaniale,ze jest u Ciebie:)Dzwon jak cos bedzie potrzebne.

Posted

Ellig napisał(a):
mmd, dopiero teraz trafilam...............skupilam sie na Oczce i Kamie, nie wiedzialam ,ze byl jeszcze ten "maluch", Wspaniale,ze jest u Ciebie:)

A ja nie pmyslałam, żeby Ci powiedzieć..., bo bezpieczny ech...

Posted

mmd napisał(a):
Wróciliśmy.
To charczenie wzmaga się na dworze - normalnie wstyd z nim iść, bo ludzie się gapią ;) Na szczęście brzmi gorzej, niż psu dokucza. Jonik ma trochę podrażnione drogi oddechowe, możliwe, że i zatoki. Dostał antybiotyk, pokazać się mamy w sobotę. Jest też ryzyko, że ma lekko zapadniętą krtań, yorki tak miewają. Teraz mamy szeleczki, więc nic mu nie uciska.

Uszy - trochę tam było, ale bez tragedii, doktor obejrzał pod mikroskopem, są drożdżaki, więc kropelki mamy do wpuszczania, ale takie raz dziennie, żeby chłopina się nie denerwował.

Ząbki - śliczne jak na 6-latka, ponoć w tym wieku już bywa tragedia, a tu poza niedużym kamieniem i co za tym idzie lekkim zapaszkiem wszystko ok. Ząbki wyczyścimy przy okazji kastracji.

Kastracja - w przyszłym tygodniu, na razie gardziołko musimy wyleczyć. Oczywiście doktor wie, jaka sprawa, że z jajcami oddawać to ryzyko, więc działamy po kolei w hierarchii od najważniejszego.

Szczepienia i czip - pierwsze już po zagojeniu po kastracji. On zapewne szczepiony był, tylko musiał mieć albo drugą książeczkę, albo było tylko w kompie u jego lekarza, Zuzka pewnie tego nie zaniedbała. Tylko ja nie mam śladu po tym.
Czip jest chwilowo przepisany na mnie, ale to się znów przepisze na właściciela.

No i na bank jest to kundel - od razu mi lepiej, bo to moja ulubiona rasa :)

Aha - waga ciut ponad 5 kg.
I odrobaczyliśmy się. Za dwa tyg. drugi raz - to już chyba nie u mnie ;)

I najważniejsze - macha do mnie ogonkiem :)


Czyli zasadniczo wiadomości raczej dobre niż złe... Kochana, czy tobie potrzeba jakiejś pomocy?

Posted

Pomoc dopiero mi będzie potrzebna później - pierwszy raz przy kastracji, bo będę sztywna ze strachu. A drugi raz przy adopcji - pewnie będę nieźle świrować ;)
Resztę ogarnę :)

Posted

mmd napisał(a):
Pomoc dopiero mi będzie potrzebna później - pierwszy raz przy kastracji, bo będę sztywna ze strachu. A drugi raz przy adopcji - pewnie będę nieźle świrować ;)
Resztę ogarnę :)

Dasz rade w razie co bedziemy zagadywac strach;)

Posted

mmd, yorki maja to do siebie ,ze sie praktycznie caly czas trzesa u mnie na ulicy sa dwa i nawet jak w kubraczkach biegaja (+17oC) to tez sie trzesa, jak sie wola to tez sie trzesa , taka ich natura. Yoni piekny jest. Jezeli chcesz to zrobie dla niego wydarzenie na FB?.

Posted

santino napisał(a):

mmd, a Twój "prywatny" psiak spisał się na medal! Gratuluję!

Zyskał dziś przydomek i teraz nazywa się Kelbi Azim - czyli po naszemu "Mój Pies Wspaniały" :evil_lol:

Posted

Dobrze, że kundelek, a książeczka to nie jego - wyjaśniło się.

Lata po domu, macha ogonem, rozdaje buziaki :) Już jest nieźle.

Trochę wącha kąty, jakby kombinował z podsiusianiem, ale dziś niczego nie oznakował :)

No i chyba wizytę PA trzeba będzie organizować ;)
Na razie muszę się położyć, bo padam. Później się wezmę do roboty.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...