Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marta i Wika napisał(a):

A żeby zamieszania z psami było mało, kot sąsiadów (przedstawiany tutaj, imieniem Kot) ostatnio upodobał sobie, hmm, coś zaskakującego. Zakrada się do mieszkania mojej babci, wskakuje na zabytkowy fortepian i sra dokładnie na jego środku. Już któryś raz :evil_lol: Więc Czarek to naprawdę niewielki kłopot :evil_lol:

Po cichu podczytuję sobie Czarkowe historie, ale Kot srający na zabytkowy fortepian zmusił mnie do wypowiedzenia się na ten temat - :shithappens:

:roflt::roflt::roflt::roflt:

Posted

A ja już w Poznaniu :placz:

Jeszcze kilka ujęć z dzisiaj, niestety domowych - na dwór nie wzięłam aparatu... Oj, będę tęsknić za Czarusiem.

Gryzienie szyszki, czyli masowa produkcja śmieci:




Cały dom pusty, a psy nie wiedzieć czemu muszą zawsze kotłować się i kłócić o patyk pod biurkiem, pod moimi nogami, w plątaninie kabli.


Małe zoo :eviltong:


Każde miejsce jest dobre do spania :evil_lol:


Moja diablica :p

Posted

Tośka_m napisał(a):
Ten wzrok Wiki mówi jedno - chodźmy jutro na spacer z Tośką i Ozzim!! :cool3:
Ozzy będzie szukał szmat do przeciągania, a Tośka marudzić o Zgierzynce ;)


A może pojutrze, co? Bo dziś to Wika nawet bez Ozziego na porządny spacer nie pójdzie. Mam tak wariacki dzień, że głowa mała :-(

GoniaP napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: I Czaruś nie chciał ich zjeść ???:evil_lol:


No jak widać leży koło nich grzecznie i nawet przysypia. A jak jeszcze słoneczko zaświeciło na dywan, to przytulił się do klatki z królikiem i tak spał ;-) Podchodzil czasem i próbował zębami albo łapami uderzać w klatkę, szczególnie jak króliczyca się ruszała, ale wtedy bezwzględnie brałam go na ręce i wywalałam na chwilę za drzwi, więc potem już przestał :eviltong:

No ale na czas biegania stworów luzem Czaruś musi siedzieć zamknięty.

  • 2 weeks later...
Posted

GoniaP napisał(a):
W to, że Wikunia ma sie dobrze, to nie wątpię. A jak Czaruś zniósł rozłąkę ze swoim Panem? Marta, napisz, proszę.


Nie lubisz Wikuni:shake:

Fotki i relacje dla Goni i trochę dla mnie:mad:

Posted

Ludzie, napiszę, ale za diabła nie mam czasu. Tylko napiszę że wszystko dobrze. Czaruś jest kochany, przywiązał się bardzo zarówno do Przemka, jak i do mojej mamy. Ma problem z obcymi, sąsiedzi już się go boją, taki groźny ;-) ale pracujemy nad tym. Napiszę, wkleję fotki, tylko się wygrzebię chociaż trochę z roboty!!!!

Posted

Dla zatroskanych losem Czarka kilka fotek z dzisiejszego spaceru :-) Jak widać ma się całkiem nie najgorzej :-)












A oto nasza nowa domowniczka... jakby było mało :evil_lol:


Niedługo chyba otworzymy zoo i będziemy sprzedawać bilety... ;-)
Więcej różnych info, w tym - mam nadzieję - o Kajtku, jutro...

Posted

Marta i Wika;5294812


[URL="http://www.fotosik.pl" napisał(a):
[IMG" rel="external nofollow noopener">http://images21.fotosik.pl/269/928dd4519936b412.jpg

No mój Radarek kochany :loveu::loveu::loveu:

Posted

Trzy fotki z serii "Marta w pracy" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:






(Zwierzę jest na rękach, bo blisko była sarna i istniało ryzyko że wyjdzie z szelek :evil_lol: w czasie kiedy ja będę gadać swoje.)

Tośka, i jak Ci się podobało? Bo nawet nie było czasu pogadać.


Edit: A co do Czarka - jeśli ktoś podejrzewa, że go głodzimy, to wcale nie - je całkiem dużo, ja osobiście bym mu nawet mniej dawała :-P ale dalej taka z niego chuda glizda jak była - chyba po prostu musi nabrać mięśni :-)

Posted

Podobało mi się ogromnie, było to świetne doświadczenie - moje pierwsze tego typu warsztaty, choć mam nadzieję, że nie ostatnie.

Coś sobie pozwolę wkleić z wyprawy ;)





A takie toto leżało u mnie w pokoju hotelowym

Posted

PaulinaT napisał(a):
Ależ Ci zazdroszczę, że możesz psa do pracy zabierać....


Oj, sama widzisz jaką mam pracę ;-) Ale tak serio, to Wika biedna jest ze mną, ciągle zostaje sama w różnych obcych miejscach... A jak jestem w Poznaniu, to normalnie zostawiam ją w domu, chociaż staram się na niezbyt długo :-) Ostatnio jednak przesiedziała 9 godzin. Wiem że dla niektórych psów to jest norma, ale jednak miałam wielkie wyrzuty sumienia...




Moja mordeczka kochana!

A dziś w nocy była burza, a po burzy były kałuże, a rano w kałużach było taplanie się :-)





Posted

Anza&Hacker napisał(a):
bonus please :diabloti:


Nie ma bonusa :diabloti: Bonusy zawieszone na czas nieokreślony. Rzadko tu wpadam... mam mnóstwo pracy...
Ale to przyjemna praca :-) Fotki z dzisiejszej wyprawy:

Kita łąkowa:


A tu odwrotny kierunek:


Portrecik łąkowy:


Piesek i storczyk:


Piesek i dużo storczyków :multi:


Zestaw roboczy :evil_lol:


Dziś wlazłyśmy prosto na bandę dzików. A mój dzielny pies zamiast mnie bronić albo przynajmniej odstraszać dzicze towarzystwo szczekaniem - hop na rączki... :roll: Mamo ratuj ;)

Edit:
I jeszcze jedno foto drabinowe :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...