Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 297
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

morisowa napisał(a):
Czyli jesteś już ... wolontariuszem - uczniem? :cool3:


Jak podpiszę umowę, to będę :eviltong: Może jutro uda mi się wyrobić, a jak nie to pewnie w czwartek się zawezmę, choć moja szefowa w Nowy Roku jest jeszcze bardziej nieprzewidywalna :(

APSA napisał(a):
Widziałam wczoraj kawałek jakiegoś programu o adopcjach z tą dziewczyną od Rocky'ego. A w programie przewinął się pan Darek z Felkiem (eks z rejonu 4 :) ) i kawałek pawilonu VII... z leżącą smutną ŁOwieczką...


Fajnie, tylko ŁOwieczki szkoda :(

Ingo, dzięki :)

Posted

Dzisiaj był szalony dzień....nie dość, że Zeus i Jack uciekły podczas wyprowadzania (jak to dobrze, że brama jeszcze była zamknięta!), Nurek zwariował na wybiegu i rzucał się na Czeko, w klatce Ginger rzuciła się na Refrena, Refren na Ginger a Rudy na dwójkę, Kasztan z mega odleżynami nie chodzi. hmm coś jeszcze? pewnie tak ale zapomniałam.

Posted

magdyska25 napisał(a):
Dzisiaj był szalony dzień....nie dość, że Zeus i Jack uciekły podczas wyprowadzania (jak to dobrze, że brama jeszcze była zamknięta!), Nurek zwariował na wybiegu i rzucał się na Czeko, w klatce Ginger rzuciła się na Refrena, Refren na Ginger a Rudy na dwójkę, Kasztan z mega odleżynami nie chodzi. hmm coś jeszcze? pewnie tak ale zapomniałam.


Jeju, to faktycznie szalony dzień :(
Pewnie po tym Sylwestrze psiaki jeszcze nie doszły do siebie :(

A jeszcze Gacek poszedł do domu :)
A Sancik znowu został :(

Posted

Gace to poszedł do adopcji częściowo dzięki magdyska25 :) Bo to ona te dwie panie na rejon przyprowadziła. Wybierały między kilkoma, w końcu wybrały Gacka. Pies na podwórko, ma szczekać i straszyć obcych, ale panie podejście do psa miały ok. Świadczy o tym choćby to, że Gacek je bez problemu zaakceptował, a wiadomo, do obcych jest dość nieufny. Nawet śmieszna sytuacja była. Pies przypięty w biurze. Wchodzi SM. Gacek ostro startuje ze szczekaniem. Starsza pani (była z córką, która mieszka obok) podchodzi uspokoić i pogłaskać psa. Pani ze Straży krzyczy - pani uważa! A babcia głaszcze Gacusia "ja go właśnie adoptuję" :)
Jeśli panowie w rodzinie się nie wygłupią (mówiłam ja ma wyglądać zapoznanie i jak może pies zareagować) to będzie ok.

Posted

To Gacek stanął na wyspkości zadania :)
Czyli słusznie przypomniałam magdysce25 o czym jeszcze zapomniała. Jednak czasem w tych smutnych sprawach są też pozytywne :)

Morisowa jesteś w niedz. w schronie?

Dziś skończyłam prace pilne dopiero po 14:00 więc nie było sensu się już wybierać taki kawał drogi na godzinę.
W tygodniu też muszę podjechać podpisać umowę, ale dopiero w poniedz. po południu będę wiedziała jak może się ten tydzień potoczyć.
Mam już coraz więcej fantów dla Lenki :)

Posted

Przynajmniej tyle dobrego :)
A Gacek to 2 latek był? bo z tego co udało mi się zapytać Panie szukały 2 latka. Szukały w schronisku tymczasowym ale wiadomo- opiekunów na rejonie nie było, więc zaprowadziłam do Morisowej ;)

Posted

Dobrze, że się Gackowi udało :) To energiczny psiak, który zdecydowanie potrzebował domku do pilnowania :)
To ja się w niedz. melduję, ale chyba musisz Morisowa szykować więcej miejsca na fanty, bo dziś robię porządki w szafach i ciągle coś dla Was odkladam.
Zważywszy na zdolności bazarkowe KWL'a, będzie miał się czym wykazać :)

Posted

[quote name='morisowa']KWL z pewnością już się cieszy :evil_lol:

Szczególnie z bielizny damskiej :eviltong:

[quote name='obraczus87']Przepraszam za SPAM, ale psiak uciekł - WARSZAWA OKĘCIE. Wszyscy proszą o pomoc w poszukiwaniach :( KLIK

Taki SPAM zawsze możesz klejać. Już rozesłałam do wszystkich, którzy przyszli mi do głowy z tej okolicy.

Posted

morisowa napisał(a):
obejrzałam, nie mój rozmiar...


:(

magdyska25 napisał(a):
na jakim etapie jesteście bazarku? prawdopodobnie będę miała jeszcze kilka rzeczy.
Cieszycie się? ;)


KWL mówił wczoraj, że dziś bierze się za szykowanie, tj. focenie i wrzucanie :)

Posted

mogę się pochwalić?
nie będę chyba czekała. Wiadomość Morisowej wysłałam ale tutaj jeszcze wkleję bo według mnie nie można schroniskowego psa skreślać.
Pisałam gdzieś o swoim podopiecznym Dobku- pies wracał 2 razy z adopcji bo:
- był brudasem- w domu się załatwiał- niszczył- i podszczypywał dziecko
Zwrot z adopcji.
Druga adopcja:
- dom z ogrodem- przeskoczył ogrodzenie- zagryzł psa.
Wrócił z adopcji i od lutego z etykietką psa adhd (z tym akurat się zgadzam ale z drugiej strony miał spacery raz na tydzień/2 a młody z niego był cwaniaczek).

Pan Marek się uparł- wziął do siebie mimo pewności ze strony pewnych osób, że "od razu zagryzie mu wysterylizowaną sukę- nawet nie będzie wąchał".

Teraz Amon kołami do góry pokazuje brzuch do głaskania- z suką dogadał się dobrze- ustępuje jej- a dodatkowo bawi się z psami na spacerze i 2 psami- samcami siostry- jeden z nich to również doberman (widać na filmiku).

Normalnie kamień z serca mi spadł!




video-2012-01-08-12-58-23.mp4

nie wiem czy dobrze zrobiła wklejając tylko takie CUŚ (nie umiem filmików wgrywać....).


Dobek trafił na swojego ludzia i Ty Santo się doczekasz!!!!!

Posted

Magdyska filmiku nie widać :( Ale to miód na moje serce. Żebym ja tak umiała zaufać tej mojej czarnej bestii...
Raz się bawi z psiakiem na spacerze, a następnym razem z nienacka atakuje. Oczywiście zawsze chodzi w kagańcu, bo inaczej jatka murowana.
Też ma czasem adhd, ale jest tak kochana :)

Jutro postaram się zamieścić relację z niedzielnych spacerków, bo dziś już padam, a do tego od wczoraj trawi mnie migrena :(

Posted

czytajac o Amonie, az serce sie smieje.
Miałam 2 dobermanki do spółki z rodzicami, gdy jeszcze u nich mieszkałam i potem kawałek trzeciej, bo juz z nimi nie mieszkałam, ale ona czasem pomieszkiwała u mnie.
Dobermany maja znakomita pamięć. Miłość do jednego ludzia, a resztę akceptują, jeśli ten ludź akceptuje. To tak ogólnie.
Były wspaniałe, chociaż wszystkie 3 po przejściach.
Ta ostatnia - Kizunia mając 6 miesięcy trafiła do moich rodziców jako 5-tego domu!!!!
Powody zwrotów były różne, a to była ciężko przerażona sunia, prawdopodobnie bita w któryms domu.
Umarła majac 12 lat i do końca swojego życia chodziła z głową nieco opuszczoną, patrzyła czujnie dookoła, reagowała strachem na gesty i ton głosu. Wychodziła na spacery z 3 osobami i nikt wiecej nie miał szansy wyprowadzić jej.

Posted

Wiesz Inga ja nigdy nie miałam do czynienia z dobkami aż do momentu jak zobaczyłam go w małej klatce- tzw. domku i aż się trząsł na widok smyczy- wzięłam raz, drugi na spacer i tak się polubiliśmy.
Potem jeszcze jednego dobka- a raczej dobkę ale ona ma trudniej znaleźć dom....alergia pokarmowa- teraz to placki się porobiły no i już nie młoda....ostatnio nie czuła się za dobrze a to zdjęcie mnie zabija....
jak tutaj nie zwariować wśród tylu bezdomniaków...

http://images47.fotosik.pl/1304/b28430b1e6c76270gen.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...