Jump to content
Dogomania

Do adopcji 10-miesięczny samoyed z rodowodem!


mychaaaaa
 Share

Recommended Posts

[quote name='Jetrel']Życie na osiedlu gdzie przebywają psy było by dla niego męczarnią.
Powód jest następujący: Baron jest uzależniony od obecności psa. Nie da się go utrzymać na smyczy. Tak bardzo chce się dostać do psa że podgryza człowieka, szarpie się, szczeka. Niestety spacer na osiedlu gdzie przebywają psy jest męczarnią i dla psa, i dla osoby wyprowadzającej.[/QUOTE]
czyli nigdy nie będzie mógł wyjść poza teren podwórka? a jak przeskoczy płot, żeby dostać się do psa?

Link to comment
Share on other sites

Równie dobrze można zadać pytanie: a jak dostanie skrzydeł?
Nie chodzi o to żeby nie wychodził poza teren ogródka rzecz jasna. Chodzi o to że dom z ogrodem byłby zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.
Po prostu sama mieszkam na osiedlu w bloku, i widze że większe prawdopodobieństwo spotkania psa jest jednak na takim osiedlu.

dogoman, widziałeś/aś tego psa?
Poznałeś/aś go?
Twarda ręka w wypadku Barona powoduje u niego tylko strach, nie posłuszeństwo.
Co innego kiedy pies jest zwyczajnie nieposłuszny, co innego kiedy przeżył traumę i ma problemy z psychiką.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Jetrel']

dogoman, widziałeś/aś tego psa?
Poznałeś/aś go?
Twarda ręka w wypadku Barona powoduje u niego tylko strach, nie posłuszeństwo.
Co innego kiedy pies jest zwyczajnie nieposłuszny, co innego kiedy przeżył traumę i ma problemy z psychiką.[/QUOTE]



Ale mi nie chodzi o to żeby tego psa tłuc, wydaje mi się że on tego nie potrzebuje. Twarda ręka była w " " chodzi o to że potrzeba mu stanowczości i kogo kto go podporządkuje sobie, oczywiście nawet jak w ostateczności zarobi po dupie raz na jakiś czas.

Link to comment
Share on other sites

Uderzenie tego psa nie spowodowało by niczego innego jak kolejnego ataku histerii. Nawet danie mu 'po dupie'.
Przykro mi, ale Baron to pies skrzywdzony, nie jest to pies z którym można normalnie postępować.
W jego przypadku odpowiednimi krokami jest tylko współpraca i stabilizacja.
Stanowczość w stosunku do psa jest stosowana, owszem. Problem w tym że stanowczość możesz sobie w buty schować, kiedy pies ma napad histerii, i na oczy cię nawet nie widzi.

Link to comment
Share on other sites

Jetrel, komentarze dogomana traktuj z delikatnym przymrużeniem oka... On próbuje sprowokować dyskusję, akurat znam go z innego forum i czasem ciężko odróżnić czy poważnie coś radzi czy się nabija.

A ja po prywatnej rozmowie z Jetrel uważam, że dom to jednak najlepsze rozwiązanie.
Moi sąsiedzi w bloku nie znieśliby zachowania Barona, gdy zostaje sam... a nauka zostawania jednak trochę trwa.
Spacery wydają mi się w tej chwili najmniejszym problemem w jego kwestii... problem jest z samotnością.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Jetrel']Uderzenie tego psa nie spowodowało by niczego innego jak kolejnego ataku histerii. Nawet danie mu 'po dupie'.
Przykro mi, ale Baron to pies skrzywdzony, nie jest to pies z którym można normalnie postępować.
[B]W jego przypadku odpowiednimi krokami jest tylko współpraca i stabilizacja. [/B]
Stanowczość w stosunku do psa jest stosowana, owszem. Problem w tym że stanowczość możesz sobie w buty schować, kiedy pies ma napad histerii, i na oczy cię nawet nie widzi.[/QUOTE]


A ja uważam że każde, powtarzam każde przyzwolenie psu na to aby nam wszedł na głowe jest krzywdzące dla właściciela a w szczególności dla psa.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='mychaaaaa']Jetrel, komentarze dogomana traktuj z delikatnym przymrużeniem oka... On próbuje sprowokować dyskusję, akurat znam go z innego forum i czasem ciężko odróżnić czy poważnie coś radzi czy się nabija.

[/QUOTE]



A na jakiej podstawie - koleżanko miła - szacujesz że sprowokowanie dyskusji przyniesie szkodę?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 7 months later...

nie wiem, czy wiecie, ale on jest znowu do adopcji... cała historia jest opisana na forum samoyedów
[URL="http://samoyed.iq24.pl/default.asp?grupa=102066&temat=117344&nr_str=5&odczytano=tak#978512"]tu link[/URL]
może ktoś zna kogoś, kto by przygarnął? tam się niby pojawiają głosy, ale na stronie forum husky adopcje (teraz jest pod skrzydłami tej fundacji) nadal nie ma zgłoszenia, więc to chyba tylko wpisy... Strasznie mi go szkoda :<

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...