Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zastanawia mnie jedno: jeśli sunia była w tak złym stanie, to dlaczego w Psim Losie nie zdecydowali się na eutanazję?

Najgorsze (albo najlepsze) jest to, że my w większości nie mamy pojęcia o weterynarii i kierujemy się sercem. A serce zawsze czepia się każdej iskierki nadziei...

Nie wiem jaki był stan suni. Dlatego powinniśmy ostrożnie wypowiadać sądy. Postaram się dowiedzieć jak w Psim Losie zdiagnozowano sunię. Jeśli chcemy coś z tym zrobić to trzeba zacząć od ustalenia faktów.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy ktoś zna odpowiedz na poniższe pytania?:

Czy Pani z Zielonki podjęła decyzję na podstawie ustnej informacji przekazanej przez (przypadkowego) lekarza z Książęcej?
Czy Ksiązęca wykonała (drogie) specjalistyczne badania suni, czy postawiła diagnozę "na oko"?
Czy Książęca dysponowała wynikami badań wykonanych w Psim Losie?
Czy Pani miała świadomość, że Mercedes mogła w każdej chwili wrócić do Psiego Losu?

W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania, zdecyduje o dalszym moim postępowanie w tej sprawie...

Posted

Olesia.b napisał(a):
Zastanawia mnie jedno: jeśli sunia była w tak złym stanie, to dlaczego w Psim Losie nie zdecydowali się na eutanazję?

Najgorsze (albo najlepsze) jest to, że my w większości nie mamy pojęcia o weterynarii i kierujemy się sercem. A serce zawsze czepia się każdej iskierki nadziei...

Nie wiem jaki był stan suni. Dlatego powinniśmy ostrożnie wypowiadać sądy. Postaram się dowiedzieć jak w Psim Losie zdiagnozowano sunię. Jeśli chcemy coś z tym zrobić to trzeba zacząć od ustalenia faktów.

Dokladnie tak! w PL ponoc ustabilizowali jej funkcje zyciowe, ale tez rokowania byly bardzo zle, dlatego zeby miec jasny obraz calej sytuacji Pani X zawiozla sunie do innego lekarza na konsultacje, tam rowniez uslyszala to co w PL ze rokowania sa bardzo zle- malo tego, przypadek jest beznadziejny...
Kurcze ciezko mi sie o tym wszystkim wypowiadac, bo tez za malo wiem... Znajac jednak Pania X, mam nadzieje ze to bylo jedyne wyjscie z tej trudnej sytuacji, choc tez zastanawia mnie czemu PL nie uspil suni skoro bylo z nia gorzej niz zle.....

Posted

Beata do ciebie nic nie mam, ale moze nie broń tej... pani.
7 krąg który? Piersiowy? Lędźwiowy? Bo mi sie wydawało że ma uszkodzony w obrębie miednicy? Tzn lędźwiowy...

ZŁAMNIE 3 KRĘGU LĘDZWIOWEGO ZE ZNACZNYM PRZEMIESZCZENIEM BRZUSZNO-DOGŁOWYM Kompresja kręgu.
To jest opis diagnozy KrAksy... Ma niemal na pewno całkowicie przerwany rdzeń. Nie ma zupełnie czucia głębokiego. Nie panuje nad wydalaniem. Nie rusza łapami i ogonem w najmniejszym stopniu... No i co z tego?

W sumie jeśli pies trzyma mocz i trzeba go odsikiwać, to lepiej, niz pies który ciagle posikuje... Wolisz 4 razy dziennie wysadzić psa (a to naprawdę łatwe, jak juz sie opanuje) czy mieć dom smierdzący siuskami, albo psa w pieluszce? Brak obsikiwania siebie i posłania- to mniejsze ryzyko odparzeń czy odleżyn...

Poza tym, bądźmy uczciwi... gdyby o uspieniu zdecydował Psi Los, nikt nie miałby wątpliwości... Ale na Książęcej uśmiercono juz niejednego psa, który miał szanse na życie... chociażby Ognika.

Mercedes, tak mi przykro kochana:-(
[']['][']

Posted

Ja natomiast bardzo bym chciała poznac nazwę tej fundacji skoro to fundacja...nie jest więc obwarowana żadną ochroną danych osobowych"..

Proszę podajcie mi nazwę...

Ogniku zaopikuj się Mercedes, tak jak Ciebie tak i jej nigdy nie zapomnę i nigdy nie wybaczę...<*>

Posted

gallegro napisał(a):
Czy ktoś zna odpowiedz na poniższe pytania?:

Czy Pani z Zielonki podjęła decyzję na podstawie ustnej informacji przekazanej przez (przypadkowego) lekarza z Książęcej?
Czy Ksiązęca wykonała (drogie) specjalistyczne badania suni, czy postawiła diagnozę "na oko"?
Czy Książęca dysponowała wynikami badań wykonanych w Psim Losie?
Czy Pani miała świadomość, że Mercedes mogła w każdej chwili wrócić do Psiego Losu?
W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania, zdecyduje o dalszym moim postępowanie w tej sprawie...

Pani z Zielonki podjela decyzje na podsawie konsultacji z jednym z najwybitniejszych lekarzy (bylo ich dwoch).
Ksiazeca nie robila badan, opierala sie na tych udostepnionych przez Psi Los.
Pani miala swiadomosc ze pies moze wrocic do PL.

Ps ponoc pies nie cierpial tylko dlatego ze byl na silnych srodkach przeciwbolowych, a PL psa nie uspil poniewaz Mercedes nalezala do Pani z Zielonki i tylko ona miala prawo wydac dyspozycje co do eutanazji, a ona przed ta trudna decyzja chciala jeszcze to skonsultowac z innymi lekarzami.

Posted

Lecznica na Książęcej nigdy nie należała do moich ulubionych (bardzo delikatnie rzecz ujmując). Do niedawna gnieździli się w piwnicy, gdzie dysponowali 2 (słownie: dwoma)pomieszczeniami. Nigdy nie widziałam tam pomieszczenia szpitalnego, chyba że pomyliłam go ze schowkiem na szczotki. Nigdy nie słyszałam ani nie widziałam samochodu, którym dysponowała ta lecznica. Jeśli ktoś ma inną opinię chętnie usłyszę. Ta lecznica nie ma specjalistycznego sprzętu, izolatek. Dlatego chcę się dowiedzieć: na czym polega wyjątkowość tej lecznicy, że co roku miasto podpisuje z nią umowę?????? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła nam dzisiejsza sytuacja - po prostu są zwolennikami "najprostrzych rozwiązań"

Posted

Olesia.b napisał(a):
Beata, to nie jest złośliwe pytanie,ale który lekarz jest tam taki wybitny?:crazyeye:

Ponoc dr.Janicki czy jakos tak,Pani z zielonki twierdzi ze wybitny specjalista-nie wiem, nie znam...

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Ja natomiast bardzo bym chciała poznac nazwę tej fundacji skoro to fundacja...nie jest więc obwarowana żadną ochroną danych osobowych"..
Proszę podajcie mi nazwę...

I wyszlo szydlo z worka, jak to uwaznie ciotka czyta maile ode mnie :mad:.... zerknij sobie w odpowiedz, ktora Wam przeslalam z urzedu gminy :eviltong: (jest w zalaczniku)

pzdr
GreenEvil

Posted

W klinice na Ksiażecej pracowała nasza kochana dogomaniaczka Rybon36 moze zna super specjalistę.???
O ile nie, dziewczyny z Ostrowii moze mogłyby potwierdzic jego wszechstronna wiedze????
One czesto ratuja sie korzystajac z tej kliniki zabierając swoje psiaki ze schronu.Napiszcie do Feli bądź Esperanzy .

Mercedes:-( :-( :-( :-( :-( :-(

Posted

GreenEvil napisał(a):
I wyszlo szydlo z worka, jak to uwaznie ciotka czyta maile ode mnie :mad:.... zerknij sobie w odpowiedz, ktora Wam przeslalam z urzedu gminy :eviltong: (jest w zalaczniku)

pzdr
GreenEvil



Kochana...wyszło szydło wyszło, że ktoś nie słucha rozmów telefonicznych bo dzwoniłam i mówiłam, że doszedł jeden załącznik..tylko Twojego pisma a odpowiedzi nie ;) i czekam do tej pory na ten drugi załącznik:mad:

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Kochana...wyszło szydło wyszło, że ktoś nie słucha rozmów telefonicznych bo dzwoniłam i mówiłam, że doszedł jeden załącznik..tylko Twojego pisma a odpowiedzi nie ;) i czekam do tej pory na ten drugi załącznik:mad:

Do Agi doszlo, wiec pomyslalam, ze moze nie zauwazylas... Jak teraz nie dojdzie, to znaczy, ze w ostrodzie inaczej poczta dziala ;)

pzdr
GreenEvil

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Teraz doszło...
łaaaał ale masz super gminę....nie ma co robić ...wszystko cacy i jak trzeba.. właśnie widać...

... nie zapominaj, że byli w telewizji. :roflt:

pzdr
GreenEvil

Posted

Beata25 napisał(a):
Pani z Zielonki podjela decyzje na podsawie konsultacji z jednym z najwybitniejszych lekarzy (bylo ich dwoch).
Ksiazeca nie robila badan, opierala sie na tych udostepnionych przez Psi Los.
Pani miala swiadomosc ze pies moze wrocic do PL.

Ps ponoc pies nie cierpial tylko dlatego ze byl na silnych srodkach przeciwbolowych, a PL psa nie uspil poniewaz Mercedes nalezala do Pani z Zielonki i tylko ona miala prawo wydac dyspozycje co do eutanazji, a ona przed ta trudna decyzja chciala jeszcze to skonsultowac z innymi lekarzami.




Ad 1. Nie znam wybitnego specjalisty zatrudnionego w znanym szpitalu-lecznicy, który stawia "odpowiedzialną" diagnozę na podstawie wyników badań wykonanych w innej placówce. Poza tym przy tego typu urazach zdarzają się przypadki powrotu psiaka do niezłej kondycji, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom. Jeden miał miejsce właśnie w Psim Losie.

Ad 2. Pani nie tylko miała świadomość, ale sama taki scenariusz zaproponowała. Mercedes miała jechać na Książęcą na konsultację i ew. operację, dlatego była na czczo. Dzień wcześniej w rozmowie w Psim Losie (jedna z wolontariuszek była jej świadkiem), uzgodniła, że bez względu na wynik konsultacji, sunia wróci do lecznicy ze względu na brak specjalistycznych pomieszczeń na Książęcej.

Posted

gallegro napisał(a):
Ad 1. Nie znam wybitnego specjalisty zatrudnionego w znanym szpitalu-lecznicy, który stawia "odpowiedzialną" diagnozę na podstawie wyników badań wykonanych w innej placówce. Przy tego typu urazach zdarzają się przypadki powrotu psiaka do niezłej kondycji, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom. Jeden miał miejsce właśnie w Psim Losie.

Ad 2. Pani nie tylko miała świadomość, ale sama taki scenariusz sama zaproponowała. Mercedes miała jechać na Książęcą na konsultację i ew. operację, dlatego była na czczo. Dzień wcześniej w rozmowie w Psim Losie (jedna z wolontariuszek była jej świadkiem), uzgodniła, że bez względu na wynik konsultacji, sunia wróci do lecznicy ze względu na brak specjalistycznych pomieszczeń na Książęcej.

Przed chwilą otrzymałem szczegółowe informacje na temat wszelkich ustaleń dotyczących tej sprawy. Póki co nie będę ich ujawniał (nie jestem upoważniony), ale stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że to co się stało woła o pomstę do Nieba :shake:.


Sluchajcie ja juz nie wiem jak bylo naprawde... :( Ale tak samo jak Wy chce poznac fakty. Gallegro Ty mowisz co innego, Pani z Zielonki co innego, mnie przy tym nie bylo wiec nie bede zajmowala stanowiska w tej sprawie, mam tylko nadzieje ze dowiemy sie w koncu prawdy....

Posted

1.Janicki z Książęcej jest podobno znany i dobry, osobiście go nie znam, słyszałam też opinie osób niezadowolonych ale generalnie uchodzi za dobrego specjalistę. Powiem tak - z tego co słyszałam to zwykle raczej zalecał operacje i wszelkie zabiegi tam, gdzie inni nic nie chcieli z psem zrobić. Więc w tej sytuacji, gdyby istniała możliwość ratowania suni, raczej podjąłby się tego niż zalecił eutanazję.

2.Znam panią X - nie długo, ale na tyle by z czystym sumieniem ufać tej kobiecie. Podejmuje się ratowania psów w krytycznych stanach, połamanych, kalekich...Ma pod opieką wiele bezdomnych sierot, wszystkie na swoim utrzymaniu. I nigdy nie odmawia pomocy następnym! Jest ostatnią osobą, o której bym powiedziała że pochopnie usypia zwierzęta.
Owszem, jest założycielką Fundacji, jednak czy jest to równoznaczne z tym że tapla się w kasie od sponsorów?! Jeśli myślicie że każda Fundacja jest bogata to niestety duża pomyłka. Nie rozumiem kompletnie laczego niektóre osoby, nie mające pojęcia o całej sprawie, mieszają decyzję pani X ze sprawami urzędowymi, że niby tak taniej, że gmina nie będzie musiała płacić... Pani X nie jest ani gminnym urzednikiem, ani pracownikiem schroniska, ani pracownikiem lecznicy z którą gmina ma podpisaną umowę, nikim takim! Jestem pewna że podjęła decyzję kierując się sercem właśnie, a nie pieniędzmi! Osoby, które są w sprawie nie zorientowane proszę o nie wypisywanie bzdur!

Tak jak ktoś już napisał, trzymajmy się faktów. Będę wdzięczna za opinię z Psiego Losu. Jak na razie sytuacja została przedstawiona na gwałt, od zadniej strony żeby brzydko nie powiedzieć.

Posted

gallegro napisał(a):
Ad 1. Nie znam wybitnego specjalisty zatrudnionego w znanym szpitalu-lecznicy, który stawia "odpowiedzialną" diagnozę na podstawie wyników badań wykonanych w innej placówce. Poza tym przy tego typu urazach zdarzają się przypadki powrotu psiaka do niezłej kondycji, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom. Jeden miał miejsce właśnie w Psim Losie.

Gallegro, takie gdybanie czy w tym przypadku pies powróciłby do zdrowia, czy nie, nie ma sensu, poczekajmy na opinie wetów. Ponadto za błednie wydaną opinię weta powinniście na nim psy wieszać (jeśli rzeczywiście opinia była błedna), a nie na osobie która chciała psa ratować i decyzję o uśpieniu podjęła po tym co wet jej powiedział.

gallegro napisał(a):
Przed chwilą otrzymałem szczegółowe informacje na temat wszelkich ustaleń dotyczących tej sprawy. Póki co nie będę ich ujawniał (nie jestem upoważniony), ale stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że to co się stało woła o pomstę do Nieba :shake:.

Gallegro, ja nie rozumiem, przypuszczenia i krzyki wszyscy tu głośno wygłaszają, natomiast rzetelnej informacji nie chce się ujawnić.

Posted

AśkaK napisał(a):
...Tak jak ktoś już napisał, trzymajmy się faktów. Będę wdzięczna za opinię z Psiego Losu. Jak na razie sytuacja została przedstawiona na gwałt, od zadniej strony żeby brzydko nie powiedzieć.



Pan Orzechowski w rozmowie tel. nie krył zdziwienia, że nie został powiadomiony o zamiarze uśpienia suni.
Przed chwilą rozmawiałem z Przyjaciel_koni (nie może pisać na wątku z przyczyn technicznych), która była świadkiem rozmowy Pani z Zielonki z P. Orzechowskim. Potwierdziła, że treść rozmowy jednoznacznie sugerowała, że Mercedes pojedzie tylko na konsultację i ew. operację.
Stwierdziła też, że Pani zrobiła na niej bardzo pozytywne wrażenie. Jej zdaniem, byłaby ostatnią osobą, która chciałaby skrzywdzić sunię.
Być może zaufała diagnozie postawionej przez lekarza z Książęcej i z bólem serca podjęła decyzję o eutanazji.
Można dyskutować, dlaczego nie powiadomiła Psiego Losu, gdzie z całą pewnością sunia mogłaby liczyć na opiekę w takim stanie. Nie wiemy z całą pewnością jak potoczyłyby się wypadki, dlatego trudno jest powiedzieć, czy sunia miała jeszcze szansę...
Do Przyjaciel_koni mam całkowite zaufanie, dlatego wierzę, że Pani podjęła tę decyzje z bólem serca...

Posted

AśkaK czy to komus odpowiada czy nie ja swoje zdanie o Książęcej mam i niestety nie możesz mi go zabronić bo jak sama nazwa wskazuje JEST TO MOJE ZDANIE
Nie pierwszy pies, który tam trafia zostaje błyskawicznie uśpiony (nie wgłebiając się w przypadek Mercedes)
Lecznica ta nie wypełnia podstawowych zadań postawionych w przetargu i to już jest do wyjaśnienia z miastem
a co do Pani XXXXX czemu zatem nie poinformowała lecznicy Psi Los o diagnozie z Książęcej? bo?...bo nie zna przypadków psów na wózkach? to może czas żeby poznała?...
nie umniejszam tej Pani jej zasług bo jej nie znam...rozmawiamy o konkretnym przypadku...
co do finansów fundacji bardzo Cię prosze nie musisz nam uświadamiać jakie to fundacje mają zasoby finansowe bo sami dogomaniacy mamy fundacje:)

Posted

Moze naswietle pokrotce, ze czego sie tak smieje: Przeprowadzilam sie tutaj, wiec od razu napisalam pismo do urzedu gminy (bo ilosc walesajacych sie zwerzakow, mnie - osobe z w-wy poprostu powalila) z zapytaniem - pokrotce - co robicie z bezdomniaczkami, kto wylapuje, jakie sa lecznice z podpisanymi umowami, jakie schronisko, co robicie zeby zmniejszyc populacje... i oto jaka odpowiedz uzyskalam: (przepisze)

"Szanowna Pani
W odpowiedzi na Pani pismo z dnia 2 grudnia 2006r. Urząd miasta Zielonka informuje, że jestesmy gminą, w której działania na rzecz bezdomnych zwierząt są prowadzone stricte prowadzone w oparciu o zapisy ustawy o ochronie bezdomnych zwierzat. Gmina de facto sprawuje opieke nad bezdomnymi zwierzetami w czym niemaly udzial maja sami mieszkancy, ktorzy udzielaja swoich domow jako rodziny zastepcze w okresie poszukiwania domow docelowych tj. adopcji
Z roku na rok liczba bezdomnych psow zmniejsza sie poprzez zabiegi kastracji zwierzatm akcje dydaktyczne i informacyjne o koniecznosci kastracji zwierzat, a wiec zmniejszenie ich nadpopulacji. Są to np. artykuly drukowane w lokalnej prasie, pogadanki w szkolach etc.
osoba zajmujaca sie tematyka zwierzat jest :xxx tel: xxx
Od kilku lat dzialania na rzecz zwierzat sa bardzo skutecznie wspomagane przez Fundacje xxxx , ktora swiadczy swoja pomoc gratis. Kasatracja bezdomnych psow i kotow po atrakcyjnych cenach odbywa sie w klinikach z ktorymi wspolpracujemy od lat i nie wymaga to zadnej pisemnej umowy.
Takie dzialania gminy na rzecz bezdomnych zwierzat zostaly szybko zauwazone, stad wielokrotna nasza obecnosc w radio TOK_FM czy przyjazd ekipy telewizyjnej Programu I"
podpis

Ja przepraszam, ale mnie albo konkretne odpowiedzi Bedkowskiej rozpuscily, albo ja inaczej czytam ustawe

jesli to off to sorry ;)

pzdr
GreenEvil

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...