wilczy zew Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 a wiesz,że podczas przycinania grzywki jest BARDZO grzeczny,pewnie myśli,że jego oka są zagrożone Quote
ariss Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 wilczy zew napisał(a):a wiesz,że podczas przycinania grzywki jest BARDZO grzeczny,pewnie myśli,że jego oka są zagrożone a nie są?:diabloti: Quote
Tekla64 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 ja se tak juz pwowli mysle ze to raczej Wilczy nie bardzo chce dbac o te wlasna galerie i nam skapi malo ze zdjec to i opwoiesci wspominkow i swoich przygod wszedzie indziej sie dopomina , domaga , ponagla aaa tuuu prosze ona nic nie obiecywala!!!! hihihi wez sie sprez dziewczyno i daj troche z siebie !!!! Quote
wilczy zew Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Sprężam się! Wydarzenia współczesne. Nasza działka jest długim prostokątem,pół działki licząc od bramy w większości jest dostępne Kocykowi z drobnymi zakazami.Druga połowa była obsadzona ziemniakami i ogólnie był zakaz wstępu poza porannym spatrolowaniem siatki. Za siatką zakazanej części pojawił się konik.Nie znam się na tych pięknych zwierzętach.Jest młody i jest to jakaś mniejsza rasa a umaszczenie ma jak filmowe indiańskie konie. Kocyk bardzo zainteresował się konikiem,który na początku się go bał.Teraz konik chciałby się zakumplować z psiakiem ale nie czuje się zbyt pewnie przy koniu-zobaczymy jak sytuacja się rozwinie,bo nawzajem wyglądają na siebie. Wykopki Nie wiem dlaczego tak jest ale wszystkie nasze psy przy ziemniakach działają odwrotnie. Podczas sadzenia one zawsze wykopują ziemniaki(nie wiem jak Kocyk bo podczas sadzenia był na lince ze względu na bardzo płochliwą klacz) a gdy trzeba je kopać psiaste zakopują i tu Kocyk nie zaskoczył nas-zakopywał. Mój ojciec kopał ziemniaki i Kocyk w majestacie prawa mógł iść na zakazaną część.Oczywiście to było za mało i postanowił pomóc mojemu ojcu w pracy,niestety ojciec nie potrafił docenić psich wysiłków i zakopywanie potraktował serio i pogroził pracowitemu psu motykom. Kocyk postanowił spór zakończyć po swojemu(zostało to podpatrzone ale żadna ze stron o tym nie wie).Odgoniony od małej kupki ziemniaków szybko pobiegł do konika,więc ojciec zajął się kopaniem.Na to czekał psiasty,szybciutko przybiegł do wykopanych ziemniaków i jednym machnięciem tylnych łap zakopał je i pędęm pobiegł położyć się przed gankiem.Gdy po chwili nadeszła mama miał minę psa,który tam leży i leży. Ojciec gdy chciał dorzucić kolejne ziemniaki do do kupki to nie mógł jej znaleźć,oczywiście od razu pomyślał o Kocyku ale psiaka nigdzie nie było. Kocyk ma dobre serce i pomyślał,że ojcu może być tam nudno,więc postanowił go towarzysko rozerwać jak również zapewnić odrobinę ruchu. Ma sporą piłkę,którą może brać w pysk gdy ujdzie z niej odrobina powietrza przez maleńką dziurkę.Tę piłkę brał ze sobą i zachęcał ojca aby mu zabierał.Nie raz upuszczoną piłkę odkopną łapą a innym razem zostawiał na ziemi i odchodził węszyć,sprawiał wrażenie,że całkowicie jest tym pochłonięty ale przy piłce i tak był przed moim ojcem. Mojej mamie gdy zbierała ziemniaki to odnosił je trochę dalej(tu było to akceptowane). Niestety wykopki dzisiaj zostały zakończone-biedny Kocyk,jutro będzie niepocieszony. Quote
WATACHA Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Może sobie zakopywał na cięższe czasy ;) Quote
wilczy zew Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Taaa...one wszystkie zakopywały na cięższe czasy. Quote
jambi Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 haha... ubawiłaś mnie tymi wykopkami :lol: a z Kocyka-Dingo niezły cwaniaczek ;) no i ma poczucie humoru! Quote
Saththa Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Madry piesek :loveu: Zakopac wszytsko w jednym miejscu aby wykopać z jednego miejsca a nie chodzic po całej działce i kopać wciąż :lol: tak tylko raz i koniec :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Tekla64 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 no prosze jednak odpowiednia motywacja i potrafisz!!!!! jakby jeszcze zdjecia do tego byly to juz bylaby calosc totalna!!!! ale i tak fajna opowiastka choc moije wykopki sa jednak troche inne ale kazdy ma zupelnie inna metode hihihi u mnie wkoncu jedno zdjecie tego pozeracza jarzebiny ciekawe czy bedziesz wiedziala co to za ptasze bo ja nie mam pojecia Quote
wilczy zew Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 ciesze się że się podobało,zrobienie zdjęć często bywa niemożliwe mnie zastanawia,dlaczego one WSZYSTKIE zawsze robiły odwrotnie Tekla już lecę Quote
Luna_wro Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 oj, jojoj jak tu wesolutko:) pozwolę się wprosić na wątek tak z partyzanta:) mogę???;) Quote
wilczy zew Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 [quote name='Luna_wro']oj, jojoj jak tu wesolutko:) pozwolę się wprosić na wątek tak z partyzanta:) mogę???;) witam a wpadywaj kiedy chcesz Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 [quote name='wilczy zew']witam a wpadywaj kiedy chcesz Goście przychodzą, a Ty co czytasz sobie, a raczej udajesz patrząc na tempo ;)?Kawkę, albo herbatkę byś zaproponowała chociaż :) Quote
wilczy zew Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 to była propozycja dla nowego gościa coby sobie czytał jak chce Watacha mówisz i masz Quote
Luna_wro Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 WATACHA napisał(a):Kawkę, albo herbatkę byś zaproponowała chociaż :) nooo...o to już nie śmiałam się upominać;) Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 [quote name='wilczy zew']to była propozycja dla nowego gościa coby sobie czytał jak chce Watacha mówisz i masz Ahaaaaaaaaaaaaaaaa Dzięki, mleczko mam to sobie doleję To co opowiesz coś o tym karelskim (mix)? Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Luna_wro napisał(a):nooo...o to już nie śmiałam się upominać;) Ty to się w ogóle niczym nie przejmuj , bo jak się nie upomnisz to nic nie będziesz miała ;) Quote
Luna_wro Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 WATACHA napisał(a):Ty to się w ogóle niczym nie przejmuj , bo jak się nie upomnisz to nic nie będziesz miała ;) nie dość, że się wepchałam nie zapraszana, to już nie chciałam przeginać;) Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Luna_wro napisał(a):nie dość, że się wepchałam nie zapraszana, to już nie chciałam przeginać;) Jak by koleżanka była drażliwa to mnie już by dawno stąd wywaliła ;) Quote
Luna_wro Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 WATACHA napisał(a):Jak by koleżanka była drażliwa to mnie już by dawno stąd wywaliła ;) na razie koleżanka nieobecna, ale co to będzie? co to będzie, jak wróci??? pewnie dostaniemy za swoje:mad: Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Luna_wro napisał(a):na razie koleżanka nieobecna, ale co to będzie? co to będzie, jak wróci??? pewnie dostaniemy za swoje:mad: Zanim przyjdzie to uciekniemy i wrócimy jak jej przejdzie ;) Quote
Tekla64 Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 eeee jakbys pochodzila po zaprzyjaznionych galeriach to zobaczysz ze my se nawet imprezy bez wlascicielek robimy hihihi czuj sie swobodnie i nie przejmuj sie !!! hihihi Quote
WATACHA Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 [quote name='Tekla64']eeee jakbys pochodzila po zaprzyjaznionych galeriach to zobaczysz ze my se nawet imprezy bez wlascicielek robimy hihihi czuj sie swobodnie i nie przejmuj sie !!! hihihi Oj tak,tak,takie są najlepsze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.