Jump to content
Dogomania

Gustaw -w ds w Radomiu. Powodzenia mały!


Recommended Posts

Jest mi tak smutno...

Byłam w poniedziałek u pana Weta po środek na kleszcze dla Gusa. W poczekalni była 14-letnia chora sunia. Bardzo chora. Nastoletnia właścicielka przyszła po kolejne leki dla swej pupilki. Przyniosła ją z mamą - bo to spory pies był. Sunia tym razem już nie wyszła z gabinetu.....

Najpierw z gabinetu wybiegła zapłakana nastolatka, potem jej mama. Został w gabinecie ojciec z sunią. Tak strasznie piszczała ta suczka. Potem wszystko ucichło...Wybiegł ojciec...

Dziewczyna otuliła sunię kocem. Tata zaniósł psinę do auta. I ruszyli w ostatnią psią podróż. Za tęczowy most.....

Do tej pory słyszę ten psi płacz...Jak dobrze, że akurat byłam sama po ten środek. Gus by to na pewno strasznie przeżył....

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
  • Replies 207
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wzruszyłam się i dziękuję. Kocham takie fotki i Ciebie za to , że dałaś Gusowi takie wspaniałe życie :)

Ale mnie Gus zaskoczył wczoraj......

Kiedy przygotowywałam karmę dla kóz postawiłam miskę na ziemi. Gus podszedł, obwąchał, a nastepnie zjadł trzy liście gotowanej kapusty włoskiej.

No pięknie - pomyślałam i obserwowałam, czy mu ta kapusta nie zaszkodzi...

Ale nie..nic z tych rzeczy..widocznie potrzebował jakiejś witaminy, która była w kapuście....
 

Link to post
Share on other sites

No i Gustaw chciał pokazać kozom, gdzie ich miejsce.... Wyrwał się z domu i pobiegł za nimi....

Obszczekiwał i przeganiał....

Aż jedna z kóz go ugryzła w łapę......

Dobrze, że kozioł nie wziął go na rogi......

Teraz obchodzi kozy z daleka - na ich widok biegnie do domu na legowisko....
 

Link to post
Share on other sites

images?q=tbn:ANd9GcQPwmefDsmapYVevGUzvNT

Witaj Gustuniu przecudny

witaj ciociu

 poczytalam watus

 dawno juz Was nie odwiedzalalm

 serdecznie pozdrawiam

 zdrowenka zdrowenka

najlepsiutkiego spokojnego wszystkiego 

sle serdecznie k,MzY1NDEwODAsNDA0NTQ5,f,mis_i_slodki_bu

 
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...

Odwiedzam zagladam

 z pozdrowieniem

 czy i u Was upaly starszene .?

 ze poprostu wsycko zamiera  z tego zaru i dusznosci

 ale juz...juz ma byc ciut lzej

co slychac jak lapenki?

Link to post
Share on other sites

Jestem troszkę zmartwiona zachowaniem Gusa. Do tej pory można było wytłumaczyć to upałami, ale teraz od dwóch dni upałów nie ma.

Gus mało pije,  nie ma apetytu, podnosi trochę łąpę, ale wydala kropelkę, niechętnie wychodzi na dwór,, w zasadzie caly czas śpi.....

Nos zimny, mokry, więc gorączki nie ma....

Z łapką - w porządku. Na wszelki wypadej Gus jest od kóz z daleka.

Link to post
Share on other sites

W naszej lokalnej gazecie jest ogłoszony konkurs Super Pies 2016.
Zgłosiłam Gusa.... A czemu nie ?
http://www.echodnia.eu/plebiscyt/karta/gus,34883,1585257,t,id,kid.html
Po przeczytaniu opisów zdjęć kandydatów wiele mnie wzruszyło. Dużo psich kandydatów jest adoptowanych.
Osobiście głosuję nie na Gusa, bo nie wypada na swojego głosować - przecież wiadomo, że skoro go pokazuję światu, to znaczy, że ma mój głos :)
Głosuję na Kajtka.
http://www.echodnia.eu/plebiscyt/karta/kajtek,34883,1585597,t,id,kid.html
Właściwie na opiekunów Kajtka. Bardzo wzruszyłam się czytając jego historię.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • Gus ma z Tobą wspaniałe zycie. Widać , że go bardzo kochasz. Cieszę się , ze mimo wieku Gus poważniej nie choruje. Sytuacja z sunią u weta była bardzo smutna , też bywałam świadkiem podobnych wydarzeń :( A rok temu przeżyłam koszmar podczas choroby Maxa kiedy myslałam , ze już z tego nie wyjdzie.
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Cieszę się, że chociaż jednemu psu ze schroniska udało mi się zapewnić "złotą jesień".

Kiedy skonczę budować moje ranczo  Gus będzie mieć tam towarzystwo.

Ale to jeszcze kwestia przynajmniej roku, kiedy wyprowadzę się z Gusem na wieś.

 

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 3 months later...
  • 9 months later...

Witajcie, bardzo dawno mnie tu nie było.....

Jeśli chodzi o moje zdrowie, to nie najlepiej. Coraz gorzej. Niestety.  Cóż robić, kiedy na specjalistyczne badania trzeba czekać rok, a jeśli chcesz szybciej musisz płacić i to sporo. Szkoda słów.

I z Gusem tak samo. Mało je, prawie wcale nie pije, często ma kupiszony z krwią. Chodzimy regularnie do weta, nawet brał kroplówki, miał zrobione różne badania.Swoje lata Gus ma, więc wet powiedział, że i tak nieźle się trzyma. Nadal piesek ma piękne futerko, jest w miarę aktywny zwłaszcza, gdy odwiedza go inny pies czy suczka. Ma zaćmę, więc często się obija o sprzęty czy drzwi, nawet jeśli są oświetlone. Tak więc w kuchni, gdzie ma posłanie  na korytarzu mam zainstalowane lampki z czujnikiem ruchu, żeby jak wstanie w nocy za bardzo się nie poobijał.

A to zdjęcie z wczoraj. Prawda, że pięknie wygląda moje kochane słoneczko?

c73f2d6c8fb0f.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

Spedzajcie razem

 ile tylko mozna

 serduchem sciskam

Podobny obraz

 pozdrawiam pozdrawiam ogromnie misiunia przecudnego

 Miejcie  radosci dzioneczka kazdego

                           Spokojnych Swiateczek

                               Cieplutkich

Podobny obraz

 sercem przekazuje

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...
  • 4 months later...

Gus ma już 19 lat. Jest słabiutki i chudziutki mimo, że ma apetyt i ładnie je oraz pije wodę. Pani weterynarz mówi, że ta jego chudość jest normalna - tak jak u ludzi na starość.

Traci wzrok, chodząc obija się o ściany, nogi krzeseł, drzwi. Najważniejsze, że chodzi.

Nie lubi zimna, góra 5 minut na dworze i do domu, od razu do michy....

Jak zwykle cichy, bezgłośny, nie skarży się na nic. Czasem tylko pomruczy przy głaskaniu.

Ma towarzyszkę - dwuletnią kotkę Malinę. Malina została adoptowana rok temu. Na początku bała się Gucia, ale szybko pojęła, że to taki ciepły klusek i krzywdy jej nie zrobi.

Pozdrawiam Wszystkich od Gucia.......

Link to post
Share on other sites

Zazdroszczę wieku, moja rottka ma 13,5 roku, jak na tę rasę to dużo, też mimo, że je normalnie to chudnie starczo i łapki coraz słabsze ale jeszcze chodzi i co śmieszne nie ma siwych włosów, zęby białe do samych dziąseł choć nigdy nie czyściłam, psychicznie jeszcze nieźle, czasami tylko na spacerach stanie i zapatrzy się w dal.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...