Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dil Se napisał(a):
Gus jest bardzo delikatny, mało odporny na to przenikliwe zimno.... Zamówiłam już dla niego ubranko w wysyłkowym sklepie zoologicznym, ale do czasu nadejścia przesyłki ubieram go w swój szalik... Wygląda jak bombka na choinkę.... Mój Mały Cukiereczek :)


A co tam, może byc nawet bombką choinkową, ale ważne by na spacerze miał ciepło. Teraz takie mrozy, że mój psiak w te mroźne dni to tylko wychodzi na podwórko jak musi za potrzebą, a tak to nosa z domu nie wyściubi..

  • 4 months later...
Posted

Witajcie....
Zbliża się czas szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz zachipowania Gusa....
Nie wiem, jak sobie poradzić...
Gus zamienia się z potulnego psiaka w tygrysa u weterynarza, nie można go utrzymać.... Niie daje sobie też założyć kagańca...Jak go podejść, żeby zrobić zastrzyk? Weterynarz do domu nie przyjedzie.... Może na dworzu przed lecznicą? Waży 6 kilogramów, ale jest bardzo silny... Jakby w sytuacji dla siebie stresowej przybierał przynajmniej dwukrotnie na wadze... :(

Jak go trzymać, by mnie nie ugryzł?

Chyba już wie, że o nim teraz piszę, bo zaczął głośno szczekać...

Posted

Dil Se napisał(a):
Witajcie....
Zbliża się czas szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz zachipowania Gusa....
Nie wiem, jak sobie poradzić...
Gus zamienia się z potulnego psiaka w tygrysa u weterynarza, nie można go utrzymać.... Niie daje sobie też założyć kagańca...Jak go podejść, żeby zrobić zastrzyk? Weterynarz do domu nie przyjedzie.... Może na dworzu przed lecznicą? Waży 6 kilogramów, ale jest bardzo silny... Jakby w sytuacji dla siebie stresowej przybierał przynajmniej dwukrotnie na wadze... :(

Jak go trzymać, by mnie nie ugryzł?

Chyba już wie, że o nim teraz piszę, bo zaczął głośno szczekać...



Nie martw sie na zapas!

Weterynarz na pewno sobie poradzi!

Mój pies też jest mały, ale kiedy miał kleszcza, to też nie pozwolił sobie założyć kaganiec - a kleszcz był blisko oka - to weterynarz wpadł na genialny pomysł, i związał mu pysk bandażem, ale mimo tego i tak trzymało małego psa 3 facetów.

Teraz najlepsze - ten groźny pies... to małe westi.

Głowa do góry, bedzie dobrze, dacie radę razem.

  • 3 weeks later...
Posted

No i po bólu....

Wczoraj wreszcie udało się zaszczepić Gusa...Jeden weterynarz trzymał psa, który się wił jakby miał konwulsje, a drugi szczepił i wpinał chipa...

Chciałam jeszcze zrobić mu kontrolne badanie krwi i prześwietlenie, ale odpuściliśmy sobie - ku radości psa....

Posted

Oj łobuz,łobuz....

Dziś nie wiem, co mu się stało... Obsikał biurko... A dawno niczego nie znaczył w domu.... Nawet się cieszyłam, że drapie łapką w drzwi wyjściowe albo balkonowe. Balkon był otwarty - a tu nagle łapa w górę i sik :( Oczywiście z popisowym głosnym zakopywaniem dywanu po akcji.....

Nie wiem, "co autor chciał przez to powiedzieć".

  • 2 weeks later...
Posted

Gus to bardzo dzielny piesek.

Do podróży koleją ma wyjatkową cierpliwość. Przejechaliśmy 1270km.... Po 635 w każdą stronę. Był bardzo grzeczny, czym zaskarbił sobie sympatię towarzyszy podróży... Oznaczył wiele stacji..........

Na kołobrzeskiej plaży miał zbudowany namiot, z którego obserwował piasek i morze - chyba pierwszy raz w swoim psim zyciu widział tyle wody...

Szkoda, że równie gładko nie udaje mu się jeździć samochodem.... Musi brać tabletki.

Posted

Dil Se napisał(a):
Oj łobuz,łobuz....

Dziś nie wiem, co mu się stało... Obsikał biurko... A dawno niczego nie znaczył w domu.... Nawet się cieszyłam, że drapie łapką w drzwi wyjściowe albo balkonowe. Balkon był otwarty - a tu nagle łapa w górę i sik :( Oczywiście z popisowym głosnym zakopywaniem dywanu po akcji.....

Nie wiem, "co autor chciał przez to powiedzieć".


Moja lalka mi tak robi czasem. Zawsze czysta, zawsze grzeczna. Ale ma problemy "z dwójką" czasem. Wówczas nawet nie zawoła. Nie zapiszczy, tylko leci na zielony dywan w największym pokoju i załatwia się. Potem robi chińskie oczy.

zdarza się niestety

Posted

Niania na 3 dni poszukiwna - Radom
Prawdopodobnie będę potrzebować Niani w dniach 24.08 - 26.08. /jeśli nie będę mogła zabrać Gusa na pole namiotowe nad Balaton - czekam na odpowiedź z węgierskiego ośrodka/

Poszukuję osoby, która zapewni mojemu pieskowi poczucie bezpieczeństwa, opiekę podczas spacerów oraz przygotuje karmę. Znajdzie dla niego spokojny kącik w swoim domu.
Pies potrzebuje spokojnego domu i wyrozumiałego opiekuna na te trzy dni. Gus jest głuchy. Trzeba na niego uważać, nie spuszczać ze smyczy podczas spacerów. Lubi spać. W zasadzie jest to jego główne i jedyne zajęcie. Nie jest psem zabawowym ani towarzyskim - trudno z nim nawiązać kontakt z powodu głuchoty. Jest lękliwy. Nie reaguje na imię.

http://www.dogomania.pl/forum/threads/230263-Niania-na-3-dni-poszukiwna-Radom

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Różne....
Duże: zielone -szpinakowe, i czerwone marchewkowe, i brązowe z dodatkiem wapnia...
Małe: zielone miętuski, brązowe czekoladkowe, malinowe o smaku malinowym ... Te sobie sam wybiera w psim sklepie: pani sprzedawczyni pozwala psom wybierać towar w myśl zasady "Klient nasz pan" :) :) :)

Wszystkie smakołyki trzymamy w pudle w kształcie kości.
Gus wybiera sobie jedno ciasteczko dziennie do schrupania... czasem zje tylko pół dużego ciasteczka, a czasem ma ochotę na trzy miętusy....

Posted

W niedzielę byliśmy na akcji III Niedziela na 4 Łapach & Zerwijmy łańcuchy.
Zanieśliśmy z Gusem troszkę rzeczy dla piesków i kotków. No i oczywiście zasilić psiokocią skarbonkę.
Akurat był konkurs dla piesków. Troszkę się go obawiałam, bo Gus w zasadzie nie umie nawet podawać łapy, więc gdyby trafił na taką konkurencję...ufff....Ale przecież nie o nagrody chodziło. Mój Gus ma wszystko, co mu potrzeba, a nawet więcej, i może sie podzielić z innymi pieskami tym co ma...
Oczywiście wszystkie pieski biorące udział dostały prezenty - brawo dla organizatorów.
Miło nam jednak było, bo Gus stanął jako drugi na podium. Tuz obok Shivy, w której właśnie się zakochał podczas tej imprezy...
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=443909008979994&set=a.443907705646791.85035.191348934236004&type=3&permPage=1
Wygrał piękną smycz, parę paczek suchej karmy dobrej firmy /jestem ciekawa, czy mu zasmakuje/ oraz szczotkę do sierści. A dla mnie wygrał kubeczek z logo organizatorów i fikusny długopis z suwmiarką.

Posted

[quote name='Dil Se']Dzieki :)
Jestem bardzo dumna...
Mówię o Gusie "Mój syn..." :)[/QUOTE]


O, widze , zę wszyscy psiarze, a właściwie pańcie tak mają, bo ja czasami tez tak mówię, albo "gdzie jest maly chłopczyk?", a pies od razu przychodzi, bo wie, zę to do niego......

Posted

Tak...taka ze mnie pańcia-mamcia...
Najbardziej wymiękam, kiedy podejdzie albo przyczołga się sam z własnej woli do mnie i wetknie nosek do mojej dłoni i sobie westchnie tak z głębi swych psich płucek....

  • 1 month later...
Posted

W Gusie nastąpiły kolejne zmiany :)

Można go głaskać podczas snu - już nie podskakuje pół metra w górę...Najwyżej otworzy oczy...
Jest w stanie poleżeć troszkę na moich kolanach i poddać się głaskaniu - Gus nie należy do pieszczochów, więc te objawy zaufania bardzo mnie cieszą :)

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...