Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie panikuj, trochę potęsknisz, a prawda jest taka, że pies raz dwa zapomni gdy się nim zajmie jego właściciel.
Przy adopcjach najgorszą rzeczą jest zwracać zbyt dużą uwagę na swoje ludzkie odczucia i emocje.
Zamiast więc zamartwiać się co z psem należy skupić się na pomocy kolejnemu :)

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ostatnio mama wzieła na smycz Diane naszą najspokojniejsza w stosunku do innych psów suczkę, a ja wziełam sziwę i smakołyki, psice były bardzo blisko siebie, puki były smakołyki Sziwa była sukpiona na mnie ale gdy tylko Diana sie na nia gapiła Sziwa warczała, więc raczej nie bedzie mozliwości by mogły pójść razem na wspólny spacer choćby we dwie a co dopiero wszystkie 4 i Atos. Sziwa niestety ale nie nadaje sie do mnieszkania z innymi suczkami, mimo ze moje sa w stosunku do niej spokojne udaja że jej nie widza to ona i tak warczy. a z psami dogaduje sie świetnie i nawet się z nimi bawi, dzieci tez uwielbia. Moje z kolei boja sie Atosa, nigdy w domu nie było szczeniaka i chyba nie wiedzą jak się zachowac w stosunku do takiego rozbrykanego brzdaca więc wolą schodzić mu z drogi, np. wchodząc na kanapę są poza jego zasiegiem:)

Posted

Chyba bardziej stadne są psy gończe :)
Ja osobiście nie spotkałam jeszcze żadnego haskacza, który by pałał przyjaźnią do przedstawicieli tej samej płci :) owszem, sa takie, które nie atakują/nie warczą, ale od młodu postawiono u nich na solidną socjalizację :) jednak gdy spotykają innego psa/sukę po prostu go/ją ignorują, żadnych bliskich więzi nie starają się nawiżać

A Sziwa jednak swoje lata ma, nie wiadomo jak się jej życie przedtem dokładnie układało

Posted




3 dni temu skończył 2 miesiace, wazy 9kg


a Sziwy tez grubasek w końcu troche sie uspokoiła z tym jedzeniem, uwielbia spacery ciagle biega, no i na spacerze nie jst juz taka posłuszna jak w ogrodzie:) nie lubi gdy zapina sie ja na smycz na spacerze, daje sobie reke uciąć że była bita gdy ją wołam czasem robi taką dziwna mine jakby się bała i waha sie podejść?? nie podejść?? dzisiaj jak jedna z naszych kocic wbiegała do domu to sziwa (będąc również w mieszkaniu) próbowała ją szczypnąć i pobiegła za kotem do pokoju, tak więc chyba zaczyna się zadomawiać:) z Atosem oboje uwiel;biają też przesiadywac przy klatkach z królikami:)

tu atos z Pimpusiem psem sąsiada

więcej:
http://imageshack.us/g/62/dsc01002d.jpg/

Posted

Piękne zdjęcia Marto!

Sziwa taka dostojna, ale za to mały Atos, już nie całkiem taki mały.

Skończył się mój bazarek, któtry robiłam również dla Sziwy. Teraz czekam na ostatnią wpłatę, i będę mogła rozliczyć ten bazarek do końca. Napisz mi Marta na pw dane i nr konta, bo nie wiem czy to ten sam, co kiedyś, ale i tak już nie mam, bo skasowałam skrzynkę.

Posted

Super psiorki :) Tak sobie myślę że Atos powinien jak najszybciej do nowego domku trafić bo potem może mieć problemy z socjalizacją. My wzięliśmy jedną suczkę jak miała 7 tygodni i od razu się zaaklimatyzowała, druga miała 3,5 miesiąca i niestety były problemy, bardzo przeżyła przeprowadzkę do nowego domu, jest bardziej lękliwa. Być może to cecha charakteru ale myślę że duży wpływ miało to że zbyt późno zaczęła socjalizację z nowym otoczeniem i innymi psami.

Posted

ja nie wiem jak to bedzie, jak tylko rozdzielam choćby na chwile Atosa i Sziwe to ona strasznie piszczy i wyje, on też długo bez niej wytrzymać nie może:( poza tym on od samego poczatku bał się obcych i nawet był/jest w stosunku do nich agresywny i nieufny:( 3 dni temu była u mnie kuzynka Atos podszedł do niej ostroznie, ale gdy wyciagneła rekę, cofnął się warknął i kłapnął mordką, dopiero gdy ania przestała sie nim interesować podszedł powąchał i dał się pogłaskać, nie na wszystkich tak reaguje, gdy widzi kogoś kilka razy to pamieta juz ta osobe i jest ok. Rozmawiałam juz o jego zachowoniu z zoopsychologiem.
Wiem że teraz powinien trafić do nowego domu, ale jak tu znaleźć wymarzony dom, z którym będe w dobrym kontakcie.....

Posted

Wiem, że ciężko o dobry dom :( to może Ty spróbuj jak najwięcej nowych bodźców mu dostarczyć, niech wychodzi na spacery bez mamy, niech poznaje nowe miejsca i osoby. Powinien już uczyć się samodzielności.

Posted

Z mojego bazarku uzbierałam kwotę 365,50 zł, i ta kwota została podzielona na 3 psiaki. Rozliczenie wpłat znajduje się na 1 stronie w poście nr 8, podsumowanie na stronie 6 w poście nr 140.

[FONT=Times New Roman]http://www.dogomania.pl/threads/215470-Nowe-książki-oraz-Biżu!-Na-trzy-pilne-cele!!!-ROZLICZAM[/FONT]

Dla Sziwy wpłacę kwotę 121,80 zł na konto podane na pw.

Po otrzymania wpłaty potwierdż Marta otrzymanie wpłaty tu na wątku oraz na moim wątku bazarkowym.

Pozdrawiam serdeczenie. MALWA

Posted

martaipieski napisał(a):
dziękuje Malwa, pieniążki przeznaczę na sterylkę Sziwy!!!!zaraz wyślę numer konta




Konto dostałam. Pieniądze wpłacę jutro rano. ;)

Chciałam odpisać na pw, ale skrzyneczka zapchana.


Pozdrawiam serdecznie!

Posted

pieniążki doszły jeszcze raz wielkie dzieki!!!! zastanawiam sie jak ze sterylką, bo Sziwa musi być wtedy w domu,ale nie powinna byc z małym bo on tak szaleje i po niej skacze że po sterylce to by ją zameczył a ona by cierpiała.....więc nawet jak oboje wezmę do domu a z moimi bedzie ich az 5 :/ to i tak Atos musiałby byc osobno, a jak je rozdzielam to jest panika jedno piszczy za drugim zwłaszcza Sziwa

Posted

martaipieski napisał(a):
pieniążki doszły jeszcze raz wielkie dzieki!!!! zastanawiam sie jak ze sterylką, bo Sziwa musi być wtedy w domu,ale nie powinna byc z małym bo on tak szaleje i po niej skacze że po sterylce to by ją zameczył a ona by cierpiała.....więc nawet jak oboje wezmę do domu a z moimi bedzie ich az 5 :/ to i tak Atos musiałby byc osobno, a jak je rozdzielam to jest panika jedno piszczy za drugim zwłaszcza Sziwa


Super, że już jest wpłata na koncie. Zrobisz jak uważasz, to dla Sziwy.

To może na czas rekowalenscencji po sterylce umieścisz Atosa u jakiejś sąsiadki na kilka dni, albo znajomej, zawsze to lepsze wyjście, niż gdybyś pozwaliła, aby męczył matkę. Sunia podpocznie, dojdzie do siebie, a szczeniak zobaczy, że może być gdzie indziej sam, nawet jeśli miałoby to trwać na razie tylko kilka dni.

Posted

No właśnie w tym problem że nie mam gdzie ich tak umieścić :( ale juz tak myslałam że jakos tydzien sie przemęczymy :) mam dużą klatkę więc na noc w domu mogę w niej Atosa zamykać a za dnia w domu ich pilnować, ewentualnie Atosa wezmę do drugiego pokoju niech po przebywa z moimi 3 psicami:) jakoś damy rade, na pewno nie pozwolę by dokuczał Sziwie po operacji.

Posted

i jak z Atosem?Mam nadzieję,że chłopak nie będzie się buntował przeciw socjalizacji
i Marta czy nie myślisz ,że już powoli czas mu szukać nowego domu?Znalezienie dobrego domu w okolicy może trochę potrwać..
a szczeniak ma dużo większe szanse na dom.. co myślisz o sterylce Sziwy po paru tyg.po adopcji Atosa?
Aż sunia oswoi się z tą ''pustką'' w swoim kojcu?

Posted

Atos i Sziwa maja ogłoszenia na tablicy nigdzie indziej nie robiłam bo nie bardzo umiem, a nie chcę robić na jakieś odległe miasta bo później problem z transportem. Odnośnie Sziwy napisała 1 Pani ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie nie chcę zapeszać, a na samą myśl o rozstaniu chce mi sie wyc.......domu w okolicy to ja raczej nie znajdę a dać ich na drugi koniec Polski tez bym nie chciała, bo chciałabym miec kontakt z nowymi opiekunami.
Boję sie czy Sziwa gdy trafi do nowego domu nie bedzie uciekała chcą np. wrócic do nas... o Atosa boję sie że teraz mały słodki to go będą rozpieszczali a widac że on ma charakterek i trzeba go juz teraz uczyć zachowań..a nie później ludzie się obudza że pies gryzie ucieka i spr inne problemy i albo go oddadza wyrzuca albo zamkna w kojcu czy uwiażą na łańcuchu, wiem panikuje i wszytko widze w czarnych kolorach ale nie wiem czy potrafie zaufać ludziom bo zbyt wiele juz widziałam......już chyba nigdy nie wezmę zwierzaka na tymczas..ja sie nie nadaję

Na co dzień jak większość z nas szukam domów dla schroniskowych psów, ale to troszke inaczej z tamtymi psami człowiek nie jest zżyty, i przebywaja one w schronisku więc gdy trafiaja do nowego dobrego domu maja jak w raju, a gdy mam oddac Tymczasowicza to czuje sie tak jakbym miała oddać własnego psa...............

Posted

martaipieski napisał(a):
Atos i Sziwa maja ogłoszenia na tablicy nigdzie indziej nie robiłam bo nie bardzo umiem, a nie chcę robić na jakieś odległe miasta bo później problem z transportem. Odnośnie Sziwy napisała 1 Pani ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie nie chcę zapeszać, a na samą myśl o rozstaniu chce mi sie wyc.......domu w okolicy to ja raczej nie znajdę a dać ich na drugi koniec Polski tez bym nie chciała, bo chciałabym miec kontakt z nowymi opiekunami.
Boję sie czy Sziwa gdy trafi do nowego domu nie bedzie uciekała chcą np. wrócic do nas... o Atosa boję sie że teraz mały słodki to go będą rozpieszczali a widac że on ma charakterek i trzeba go juz teraz uczyć zachowań..a nie później ludzie się obudza że pies gryzie ucieka i spr inne problemy i albo go oddadza wyrzuca albo zamkna w kojcu czy uwiażą na łańcuchu, wiem panikuje i wszytko widze w czarnych kolorach ale nie wiem czy potrafie zaufać ludziom bo zbyt wiele juz widziałam......już chyba nigdy nie wezmę zwierzaka na tymczas..ja sie nie nadaję

Na co dzień jak większość z nas szukam domów dla schroniskowych psów, ale to troszke inaczej z tamtymi psami człowiek nie jest zżyty, i przebywaja one w schronisku więc gdy trafiaja do nowego dobrego domu maja jak w raju, a gdy mam oddac Tymczasowicza to czuje sie tak jakbym miała oddać własnego psa...............


Chyba faktycznie masz rację, bo panikujesz!

A co do Sziwy i Atosa, to coś mi się widzi, ze raczej u Ciebie zostaną. Skoro nie mają ogłoszeń, to i nikt nie wie, ze chcesz wydać psiaki.

Rozstania na pewno są trudne i bolesne, i skoro nie jesteś co do tego przekonana, to może lepiej, aby zostały tam gdzie są, bo w końcu one u Ciebie mają najlepiej.

Posted

ogłoszenia maja, plakaty porozwieszane w okolicy i ogłoszenia na tablicy.pl
Mogłyby zostać bo warunki mam, tylko że ja psy lubie miec przy sobie, z moimi spie w łóżku wszedzie gdzie tylko moge to je zabieram, wszystko byłoby łatwiejsze gdyby Sziwa akceptowała moje suczki, ona robi postępy dzisiaj np. z Luną diana Sziwa i atosem byłam na pierwszym wspólnym spacerze, ale ona musiała byc na smyczy bo gdy któraś z moich suczek za blisko podchodzi to Sziwa warczy więc nie zaryzykuje z puszczenia ich wszystkich luzem, moje udaja że jej nie widza ale gdyby Sziwa zaatakowała to one by sie broniły...Malwa one nie maja u mnie najlepiej, najlepiej to by miały jakby były razem albo z osobna rozpieszczanymi jedynymi pupilkami mieszkajacymi na stałe w domu, ja je codziennie zabieram do domu, chodze codziennie na spacery puszczam luzem w ogrodzie ale noc i niewiele czasu za dnia ale jednak, spedzaja w kojcu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...