-
Posts
19661 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Czynsz za sierpień zapłacony. Jo37, moje dwa ogłoszenia Andrei nie są wyróżnione :-(((( Na Warszawę: Zrównoważona suczka w typie owczarka niemieckiego do adopcji. Warszawa Ochota • OLX.pl Na Opole Przepiękna sunia w typie owczarka niemieckiego do adopcji! Opole • OLX.pl Zmienić miasta? Jeśli tak, to na jakie?
-
Zaglądam do Bonusika. Czynsz za sierpień zaplacony (ufff zdążyłam jeszcze w sierpniu :-))) Ewuniu, Eluś, moje ogłoszenia Bonusika na Legnicę i Zieloną Górę nie są promowane... Łagodny, niewidomy Bonus do adopcji . Legnica • OLX.pl Niewidomy Bonusik do adopcji Zielona Góra • OLX.pl Przydałyby się portrecikowe i domowe zdjęcia do podmiany w ogłoszeniach... Czy coś zmienić w treści??
- 1565 replies
-
Bibi za TM [*] Bibi -Duszka ma już swój domek!! Zostaje na zawsze u kajtek!!! Bibi vel Duszka już nie zamarza w schronisku, od 6.12.2016 r wygrzewa się w cudownym DT u kajtek!!!Zamarza w schronisku! Pomocy ! Malutka czarna suczka błaga o pomoc!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Przykro..[*] -
Takie zapytanie na olx Krecika na Kraków: Dzień dobry, jestem zainteresowana adopcją krecika, wydaje mi się, że mogłabym dać mu odpowiedni dom, aktualnie mieszkam w Krakowie w bloku razem ze współlokatorką, wydaje mi się, że w tym miejscu krecik miałby dużo spokoju, aktualnie posiadam stałą prace więc nie byłoby problemu jeśli chodzi o zakup leków lub ewentualne wizyty u weterynarza, na codzień poza pracą studiuję, dlatego czy kilka godzin nieobecności w domu sprawiałoby problem dla krecika? Ponad to czy myśli pani, że krecik odnalazłby się w mieszkaniu w bloku? Okolica w której mieszkam jest bardzo spokojna, mieszka tutaj wiele osób posiadających psiaki więc myślę, że krecik nie narzekałby na brak znajomych, chciałam się jeszcze tylko dowiedzieć, jaki jest stosunek krecika do innych zwierząt? Czekam na odpowiedź, pozdrawiam
-
Obiecany mail od rodziny Tofika :-)))) WItam Drogie Panie. I stało się.... w poniedziałem o godz. 5:30 Tofik sam wskoczył do samochodu i w drogę. Oczywiście zabraliśmy mu jego spanko na którym całą drogę intensywnie leżał. Po drodze stawaliśmy na przydrożnych parkingach gdzie nasz ukochany Fifi załatwiał bez problemu swoje potrzeby, napił się wody i dostawał smaczki. W samochodzie zachowywał się nad wyraz poprawnie a nawet wzorowo. Być może pomogła w tym duża ilość miejsca, brak podskakiwania i cisza wewnątrz. Po przyjeździe Tofik nie wykazywał wogóle podenerwowania spowodowanego nowym otoczeniem, nowym domkiem. Wszedł do środka obwąchał wszystko w koło, napił się i położył na swoim spanku. Mieliśmy obawy co będzie jak około pól godziny po przyjeździe pojdziemy na obiad a nasz Fifi zostanie sam na kilkanaście minut.... okazało się, że grzecznie czekał pod drzwiami. Niestety pogoda jak na razie nas nie rozpieszcza, stale jest zachmurzone niebo i dosyć silny wiatr. Mimo to żona postanowiła próbnie pójść wczoraj z Tofikiem na duuuużą piaskownicę polożoną przy ogromnej misce wody:-) Tofik był nieufny do wody jednak bardzo spodobała mu się piskownica i tarzanie się w piasku. Niestety z wczorajszego spaceru nad morze nie mamy zdjęć. W dniu dzisiejszym pogoda była na tyle stabilna, że spokojnie poszliśmy wspólnie do duuużej piaskownicy..... to co zobaczylem przerosło moje najśmielsze oczekiwania.... to nie był Tofik którego pamiętam. Szaleństwo to mało powiedziane, biegi, skoki, wbijanie nosa w piach po same oczy, skubanie w biegu za dół kórtki, ręce, ogólne szaleństwo, rodość w psich oczkach i dosłownie uśmiech na pyszczku. Plaża to dla Tofika rewelacja. Dzisiaj wyszalał się tak, że po powrocie uciął sobie drzemkę na spanku. Ogólnie zachowanie w samochodzie (mieliśmy o to największe obawy) na 5+, pilnowanie się 5+, ogólnie wszystko rewelacja !!! Widzimy, że Tofik jes bardzo pojętny i uczy się wszystkiego dosłownie w mig. Sam potafi i co najważniejsze nie boi się wyjść z domku na siku i sam natychmiast wraca spowrotem.JEST KOCHANY !!!! Najważniejsze, że staje się coraz odważniejszy (choć obawia się prychającej kotki:-) i chyba zrozumiał, że zostanie z nami dożywotnio. W zalączeniu przesyłam kilka zdjęć z piaskownicy....podejrzewam, że gdyby to był filmik same Panie nie uwierzyły by, że to Tofik we własnej osobie:-) Pozdrawiam serdecznie Beata, Tofik i Jacek