Już jestem i spieszę z wieściami, wrażeniami i zdjęciami.
Przede wszystkim jestem pod ogromnym wrażeniem, z jaką miłością i troską p. Marzenka opiekuje się Dianką i maluszkami!! Rodzinka ma wszystko co potrzeba na ten moment, a przede wszystkim ma p. Marzenkę
Dianka...sunia, która przeprasza że żyje..chodząca dobroć i uległość....zero...zero agresji....Jest cudowna mamą, bardzo dba o dzieci. Ma ogromne zaufanie do p. Marzenki.
Trudno jest jej zrobić dobre zdjęcie, ponieważ przywiera do ziemi i stara się nie patrzeć, tak, jakby chciała zniknąć...moje serce rozpadło się na kawałki na ten widok...
Wykąpałyśmy Diankę. Sunia troszkę się broniła, ale nie kłapała, ani warczała..po prostu, chciała nawiać.
kąpiel sprawnie nam poszła, teraz sunia jest czyściutka i pachnąca.
Kilka zdjęć cudnej mamusi