Kchane Dziewczyny, bardzo bardzo jestem wzruszona tym jak zareagowalyscie na moja prosbe o zajrzenie do Mortes i jej chorej Tuni. Na tym watku widac na czym polega Dogomania w jej najlepszym wydaniu - najpierw chory opuszczony pies i samotny zrozpaczony czlowiek a potem mobilizacja i czlowiek i pies nie sa juz sami. Potem roznie to bywa, ale jednak wiele psow udaje sie uratowac.
Bardzo sie ciesze, ze moge w tym brac, chocby skromny, udzial.