Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='nieśmała']Weterynarz mówił, że jest podobna do owczarka belgijskiego.[/QUOTE] No to jak macie mix/w typie belga, to nie dziwota, że psa nosi. Mówi się, że to tacy psi pracoholicy. Potrzebują zmęczenia umysłowego. Fajnie było by się pobawić z psem w "tropienie", szukanie na ogrodzie "zaginionej" piłki/smaków. Naukę komend/posłuszeństwa. Jak dacie jej okazje żeby się zmęczyć nie tylko fizycznie powinna trochę odpuścić z tym kopaniem. Poczytaj sobie o belgach ogólnie- to takie torpedy-jak większość owczarków. Samo bieganie po ogrodzie jej nie wystarczy. ;)
  2. [quote name='FredziaFredzia']Ja już na takiego trafiłam (Eris) i wiem, że żaden już się taki nie trafi. Żodyn! Kasia pokaż tego rudego Twojego więcej. A i kocyki podrzucę między 23 a 27 kwietnia, jeszcze przed wyjazdem spodziewaj się telefonu! ;)[/QUOTE] Przyjedziesz to sobie pomacasz, obejrzysz i na pewno zarobisz buziaka z wyskoku. Rudy lubi fajne laski :razz: Czekam na kontakt! :loveu:
  3. [quote name='dog193'][B]Ale ja nie uważam, że miałam na zlocie czyste stopy[/B] :evil_lol: Przecież wiem, że były ujebababa :diabloti:[/QUOTE] znaczy, ze Cię już wyprowadzili z błędu? :diabloti:
  4. [quote name='dog193']Dziwne, myślałam że u każdego psa z krótką sierścią odpada ;) Jupi już się w różnych świństwach upaćkał, zawsze zasychało i odpadało, pies się 3 razy otrzepał i czysty :D Czasami tylko trzeba było trochę dłużej pochodzić.[/QUOTE] Ewa, pamiętając Twoje czyste spoty na zlocie, to nie wiem czy o tym samym stopniu czystości z Goską rozmawiacie :diabloti:
  5. :loveu: gratuluje powiększenia stadka ludzko-psiego :diabloti:
  6. [quote name='gojka']Asiak kasia- mnie zdarzyło się dwa razy,że ktoś na mnie bluzgał ale byli to pijani faceci więc można zakładać,że zbluzgaliby każdego kto byłby na moim miejsca.Personalnie nic nie było.Mało tego- mój pies jest lubiany,nikomu nie przeszkadza gdy załatwi się na trawniku a ja posprzątam. Więc w zasadzie mogę stwierdzić,że te historie o drących ryja sąsiadach,że pies defekuje a właściciel trzyma w ręku woreczek i czeka a ten wredny sąsiad/sąsiadka oczywiście tego nie widzi,o tych ludziach co to uśpić chcą Wasze pieski- też być może wyssane z paluszka,nieco brudnego? Ale zakładam,że takie rzeczy się dzieją i mnie szczęśliwie omijają.Kto wie czy z Darunią nie jest tak samo? Gdybym Wam opowiedziała o mojej teściowej to nie uwierzylibyście,że tacy ludzie istnieją,hehe :)A ja przyjeżdżam,otwieram oczy i wiem,że istnieją:)[/QUOTE] :evil_lol: serio polecam sobie poczytać i samodzielnie ocenić. ;)
  7. [quote name='dog193']Oczywiście, ale raczej miałam na myśli "przykre Daruni przypadki" :eviltong: Jesli chodzi o zmyślanie to badanie internetowe jak najbardziej można dodać do listy :D A na nas dzisiaj zaszczekał pies z balkonu. Woof woof :diabloti: Skrajne chamstwo :diabloti:[/QUOTE] I nie wezwałaś policji? SM? Nie zbluzgałas właściciela jazgota? :shake:
  8. [quote name='Czekunia']Dawno już to mówiłam, że mieszkam w jakimś dziwnym miejscu, zwanym rajem:evil_lol:. Psy mam od jakichś 20 lat, a musiałabym abardzo długo i intensywnie myśleć, żeby znaleźć choć kilka chamskich sytuacji.[/QUOTE] :loveu: ja bym może kilka znalazła, ale to takie pierdółki, ze zapominam o nich szybciej niż się wydarzą. Nie mam się czym chwalić, nikt mnie palcami nie wytyka ( a mogli by :evil_lol:) nikt nie ucieka, nikt mi psów nie próbuje skrócić o głowę. A mało tego czasami to nawet z obcymi ludźmi pogadamy, pośmiejemy się mimo, ze ich okropny piesek podbiegł do mojego, albo zarąbał nam piłeczkę :razz:
  9. [quote name='Faustus']Z jednej strony tak, ale z drugiej...Uwielbiam rozmowy z stylu: ja wiem lepiej, bo ja tak mam/nie mam. A moi znajomi to tak też nie mają/mieli/nie mieli, więc nie masz racji, Ja widziałem więc wiem itd itp etc ;) Koloryzowanie swoją drogą, ale ile ludzi tyle przypadków. Plus...zauważ, że raczej nie opisuje się kolejnego spokojnego spaceru i kolejnego sympatycznego dnia, tylko właśnie te specyficzne, kiepskie sytuacje. A że ludzie o tym coraz chętniej piszą to powoduje wrażenie, że jest tego cała masa...[/QUOTE] wszystko się zgadza, tyle, że ja tu nie "piałam" do wątku o chamstwie, a raczej do całości, to trzeba sobie poczytać w galeryjkach, a są takie, które serio dostarczają mi ogromu radości, bo co historia to bardziej barwna i kolorowa. ;) [quote name='dog193']Myślę, że gdybyś poczytał wątek Daruni to jednak też przeszłoby ci przez myśl, że coś tutaj nie pasuje ;) Bo było gonienie siekierą, próba rozjechania na parkingu, przebita opona, próba zatrucia i Bóg wie co jeszcze.[/QUOTE] no i przeciez były badania zlecone przez szefa, dot. poziomu agresji w internecie :diabloti:
  10. [quote name='maartaa_89']Nie! Ale kto nazywa dziecko imieniem psa sąsiadów!:shake: Jak sie z tym czujesz? :cool1:[/QUOTE] Zgłaszam do prokuratury! To kradzież praw autorskich :diabloti: A potem donos do sanepidu, mopsu, gopsu, i tvn uwaga.
  11. [quote name='maartaa_89']Brak gustu! :shake:[/QUOTE] :mad: sugerujesz, że moj pies się brzydko nazywa?
  12. [quote name='maartaa_89']Serio? :D Ludzie ile wy lat macie, że się takimi głupotami przejmujecie :evil_lol: U mnie na fb ostatnio kilka dziewczyn kłóciło się w komentarzach, bo okazało się, że wszystkie zamierzają tak samo nazwać swoje nienarodzone jeszcze córki i jazda była o to, która pierwsza wpadła na imię :cool1: ten sam poziom abstrakcji, choć pretensje o to, że ktoś tak samo nazywa psa....zaliczyłam opad szczęki :D[/QUOTE] Moi sąsiedzi nazwali córkę Pola- porąbańce, imię mojego psa kopiować :shake:
  13. trzeba mieć wybitnego pecha, żeby w każdym miejscu, gdzie się mieszka mieć wojne z sasiadami o psy. Albo mieć niewychowane psy, albo byc chamem i burakiem. Albo wszystko naraz :roll: Ja mieszkałam z 3 dużymi psami, niekoniecznie bezproblemowymi i zawsze udało się dogadać i jeżeli jakikolwiek konflikt się pojawiał, zwyczajnie go rozwiązać. A mieszkałam i na wsi i w mieście, i na osiedlach i w blokach. Widać wielkopolska kraina mlekiem i miodem płynąca :evil_lol: Natomiast czytając co niektóre wypowiedzi i tu na dogo i na fb mam wrażenie, że mitomania zatacza coraz szersze kręgi. Jednego goni sąsiad z siekiera, inny spotyka na spacerach same agresywne dogi, trzeci ma pitbulla w wersji mikro... Serio tak nudne życie mają ludzie, ze muszą je ubarwiać na dogo? :diabloti: Nie mam nic przeciwko lekkiemu podkoloryzowaniu, lepiej się to czyta- i wiadomo, że czasami trzeba opisać konkretny obrazek, w celu lepszego zrozumienia historii. Tyle, że niejednokrotnie miałam "WTF?" wymalowane na twarzy, bo serio brakowało tylko na końcu klaskającego kierowcy autobusu :evil_lol:
  14. [quote name='nieśmała']Rodzice starają się z nią przebywać jak najwięcej, bawić się i ganiać, ale niestety pracując prawdopodobnie nie mogą poświęcić jej tak wiele czasu jak by chcieli i jak ona potrzebuje. Nie ma żadnego problemu z zostawaniem sama w domu.[/QUOTE] No cóż-ludzie mający psy w blokach tez pracują, tez mają obowiązków sporo itd. Jeden spacer dziennie poza ogród plus do tego pobawienie się w naukę komend nie zajmuje 4 godzin. Nikt tu nie mówi o wyczynowym trenowaniu :roll: A jeżeli nie macie takiej możliwości- pora polubić dziury w ogrodzie. Nie ma metody, która by od właściciela psa nie wymagała żadnego poświęcenia, a jednocześnie rozwiązywała problem. ;) I jeżeli zostaje bez problemów- czyli nie jest to lęk separacyjny to odpowiedz jest jedna- nuda. Młoda suka, plus brak zajęcia i piesek sobie znalazł takie- które pomaga mu pozbyc się nadmiaru energii a jednocześnie jest interesujące. Nie chce byc złym prorokiem, ale kopanie dziur może ewoluować w coś nowego- co jeszcze mniej się wam spodoba. Orientujecie się mniej więcej do jakiej rasy jest jej najbliżej? To może dac poglad na to, co warto psu zafundowac jako dodatkową rozrywkę.
  15. [quote name='nieśmała'] Ruda zamieszkała na podwórku, gdzie ma dużo miejsca, budę. Pomimo tego, że jest to przymilny i grzeczny pies, to kiedy nikt nie widzi budzą się w niej demony. Na podwórku nie można już zostawić nic, co jest w zasięgu jej zębów: doniczki, miotły, kawałka worka na śmieci wystającego z kosza. Wszystko jest pogryzione i zniszczone. Jednak jest jeszcze większy problem: kopanie. Na początku były to małe dziury w różnych miejscach, głównie pod drzewami, krzewami. Weterynarz polecił, aby przed zakopaniem ich wrzucać tam jej kupy. To prawda - kopać w tych miejscach przestała. Jednak upodobała sobie jedno miejsce w ogrodzie, gdzie przy płocie odgradzającym od sąsiadów posadzone są około 2,5 metrowe tuje. Mam wrażenie, że niedługo odkryjemy tam jakieś złoże. To już nie są małe dziurki, ale ogromne jamy, gdzie nie widać dna. Kopie tak głębokie dziury, że tuje są podkopane i przewrócone. Wszystko dookoła jest w ziemi. Dlaczego pies tak robi? Nie przekopie się na druga stronę, ponieważ po drugiej stronie płotu jest beton. Czy ona potrzebuje jakiejś kryjówki? Czy po prostu jej się nudzi? Czy to, że nie jest jeszcze sterylizowana może mieć jakiś wpływ? Ruda to kochany pies, ale mój tata nie nadąża już z zakopywaniem tych jam :) Bardzo proszę o radę.[/QUOTE] Pies się zwyczajnie w świecie nudzi. Kopaniem, niszczeniem rekompensuje sobie brak jakiegokolwiek zajęcia. Zawsze mnie fascynowało przekonanie, że pies mieszkajać na podwórku niczego do szczęscia nie potrzebuje. Otóż nie jest tak, szczególnie, że to młoda suka. Spacery, do tego nauka podstawowego posłuszeństwa. Zmęczcie ją nie tylko fizycznie, ale tez znajdzie zajęcie dla łepetynki. (zupełnie jakby była psem mieszkającym w bloku, którego trzeba wybiegać i nad którym należy miec kontrole) Są psy, które owszem kopią, moja 13letnia kaukazica do tej pory ma mianię chowania swoich skarbów (gł. żarcia) i zostało jej to z czasów życia na "gigancie". Niestety nie jestem w stanie tego uniknąć, ale też nie są to jamy po całym podwórku, a 2-3 miejsca gdzie ma swoje "lodówki". Inna sprawa, że jeżeli jest to pies porzucony- to jej zachowanie może wynikac z lęku separacyjnego. Może to kopanie i niszczenie to forma poradzenia sobie ze stresem? Jak zostaje sama to szczeka/wyje/ panikuje? No i wysterylizujcie ją jak najszybciej ;)
  16. [quote name='Naklejka']Przy takiej ilości psów jakoś mnie to nie dziwi :eviltong: Ale ja mam przecież dwa nieduże pieski :evil_lol: [B]Jetsan waży tylko 50kg, tylko żre za dwóch, albo nie żre wcale[/B] :roll:[/QUOTE] U mnie wszystko żarło podwójnie, kiedyś się zespołowo włamali do spiżarni, gdzie stała karma... wpierdzielili grupowo chyba ze 30kg. Efekt był nieziemski... :roll:
  17. Plusy posiadania małego piesełka :eviltong: Chociaż zawsze mozna dac do zarcia suchy chleb namoczony w zupie- tanio, ekonomicznie i bio :evil_lol:
  18. 25kg w miesiąc? U mnie z 3 psami plus tymczasem schodzilo jakies 50kg :evil_lol:
  19. Ja mam pytanie jak się sprawdza josera lamb&rice w przypadku alergika? Pies uczulony na drób, i tu niby super fajnie, ale tłuszcz drobiowy w karmie jest... Ktoś karmił? :roll:
  20. [quote name='maartaa_89']Mnie w Poznaniu nie chcieli wpuścić do kilku ogródków na rynku, tłumaczyli że ludzie nie sprzataja po swoich psach i potem kelnera na koniec dnia czeka jeszcze zbieranie psich kup. Podobną sytuację miałam też we Wrocławiu. Jaką fleją trzeba być żeby pójsc z psem do knajpy, pozwolić mu się mówiąc brzydko- wysrać i jeszcze nie posprzątać....[/QUOTE] w Poznaniu zarąbista pro psia knajpa jest na Garbarach-Oberża pod Dzwoneczkiem. Psy mile widziane,żarełko tez super, ceny przyjemne i polecam serdecznie ;) a tak btw bardzo fajny fanpejdż a propo Poznania i psa ;) [url]https://www.facebook.com/pages/Z-Psem-w-Poznaniu/316105135159351?fref=ts[/url]
  21. [quote name='NightQueen'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-_xRMdJa_0RI/U0q72VB7jNI/AAAAAAAAIfI/6cc1pA-jLzY/w640-h425-no/DAGI1316.JPG[/URL] bierze przykład z cioci Moli :diabloti::evil_lol:[/QUOTE] Jupik to swój chłop, alko nie gardzi. Pola jest dumna :evil_lol:
  22. [quote name='Vailet']pancia rozszarpala jego zabawki a teraz biedny piesek nie ma sie czym bawic:placz:[/QUOTE] Biedny piesek ma juz kolejne ringo na sumieniu :razz: a dzisiaj mija kolejny rok jak nie ma z nami Rota. Mój najwspanialszy, najukochańszy i najcudowniejszy pies. Nigdy już drugi taki się nie trafi. I pomimo tego, że to smutna data, ciesze się ze miałam zaszczyt poznać tak dumnego, myślącego i kochającego psa. Każdemu życzę doświadczenia takiego porozumienia z futrem. :roll: [IMG]http://i40.tinypic.com/10ofs60.jpg[/IMG]
  23. [quote name='omry']Internetowo. Stacjonarny to byłaby pomyłka póki co :razz:[/QUOTE] To rozumiem, ze znajomi mają rabacik? :diabloti: a tak poza tym super pomysł i oby się wiodło. Powodzonka! ;)
  24. [quote name='magdabroy']Majka, zacznij pisać książki ;)[/QUOTE] albo bajki :diabloti:
  25. [quote name='rudamaruda']Polecam uważnie czytać ze zrozumieniem... Koleżanka nawiązała do wieku, mówiąc co ona robiła i jaka była a ja w swojej wypowiedzi nawiązałam do tego, że nie każdy jest taki sam. Nie mam ochoty ciągnąć bezproduktywnej dyskusji z kimś, kto nie akceptuje zdania innych i nie znając kogoś, z góry go osądza :) dość nie dojrzałe zachowanie wśród tak dorosłych ludzi :*[/QUOTE] Zupełnie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi :diabloti: Twój wiek ma tu tyle do rzeczy co nic, po prostu 18latka, która mowi o wieloletnim doświadczeniu z psami, o wychowaniu iluś tam sztuk i sprawdzeniu "swojej metody" brzmi hm śmiesznie? ;) Szczególnie w rozmowie z ludzmi, którzy swoje samodzielne psy mają od 10-20-30lat. A Twoje doświadczenie życiowe i wyprowadzka ma tu niewiele do rzeczy :lol:
×
×
  • Create New...