-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Stale i wciąż zaglądam na ten wątek. Podczytuję, wzruszam się i denerwuję razem z Wami. Ale milczę, bo skoro nie mogę w żaden sposób pomóc... Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Czytające ten wątek Dobre Duszyczki z Mari na czele... -
Też nie lubię agresorów. Nie polubię nigdy drapieżników. Choć to przecież (ponoć) naturalne wręcz konieczne prawo natury. Zawsze bardziej mi żal myszki, czy zająca, niż drapieżnika, który na nie poluje, żywi się nim i karmi swoje młode. Ale to nie zmienia faktu, że u psów, za ich agresję i mordercze instynkty, odpowiedzialny jest człowiek.
-
Cudownie, że może nadrabiać!!! To wkrótce będzie (i oby!!!) najbardziej rozpuszczony pies na świecie.:lol: Tylko zachwyty i komplementy powinien zbierać.:lol:
-
[quote name='Bgra']tego mu było trzeba!wybiegał się,wyszalał to i zjadł porządny posiłek a co robi zmęczony i najedzony pies...:evil_lol:mądry psiak[/QUOTE] Cioteczko, on biegał i szalał na tyle, na ile mu smyczka z uwieszoną na końcu starszą panią pozwoliła...:razz: Ale zmęczony jest, to fakt. Śpi (z malutkimi przerwami na chwilkę zabawy - własnie fajnie bawił się motkiem z nićmi kordonka) do tej pory...:crazyeye:
-
Tak Kora, tkwią za kratami nieraz do starości. I w końcu tracą radość życia, nadzieje i już niczego nie chcą... A te Niedobre Psy - też kiedyś były dobre, ufne, wierne. To człowiek zawiódł, skrzywdził, skrzywił... Ale po co o tym piszę, Ty to wiesz...
-
[quote name='Poker']Śliczny psiak. Troszkę trzeba go utemperować i będzie super. Zdjęcia bardzo ładne.Na pewno można wybrać jakieś do ogłoszeń. Czy się umawiałyście nawet w sprawie strojów? :crazyeye:[/QUOTE] Nie... To była telepatia...;) A Maksior zmęczony na maksa, po spacerku zjadł michę (na kominie zapisać!!!) i poszedł spać. I nadal lula...
-
Powiedz Alesiowi, że jeszcze jedna Ciotka Go kocha... Hanuśkę zresztą tez, bo jak inaczej... Pięknie wygląda z tą kiteczką! Tak, jak piszesz Maksio musi trafić do dobrego domku. Każdy psiak na to zasługuje! U mnie jest tylko 3 tyg., bo wtedy będzie możliwy transport powrotny do Bielska Białej. Jesli do tego czasu oczywiście nie trafi się domek, to Maksiu będzie w kolejnym DT a może w hoteliku, nie jestem pewna. Dziewczyny, które wyciągnęły go z jego pierwszego (złego) domu, nie mogą go wziąć do siebie. Stan "zapsienia" na to nie pozwala. Bardzo przezywają tą porażkę z poprzednim DT, i martwią się o niego, wiadomo...
-
[COLOR=#222222]Tak jak piszesz, Maksiowi potrzeba czasu, poczucia pewności i oparcia w człowieku oraz jego miłości. Oczywiście mądrego prowadzenia także. Czyli odwrotność tego, co otrzymał w "dzieciństwie". O ile na spacerach jest pobudzony i nie zawsze posłuszny, to w domu jest to zupełnie inny piesek. Bardzo delikatny (chodzi cicho, jak na paluszkach...), wpatrzony w człowieka, przymilny, przychodzi na pieszczoty, macha ogonkiem. Bawi się tak delikatnie, jakby nie chciał zabawce zrobić krzywdy. Co prawda misio ma nieco nadgryziony nosek i uszka, ale przecież to jest młody piesek a zabawkę ma od kilku miesięcy!! U innych psiaków dawno byłoby po niej tylko wspomnienie... Najbardziej cieszy się przy wychodzeniu na spacer. Jak zapinam mu szelki podgryza mi ręce. I znowu jest to tak delikatne, bez zaciskania ząbków, wręcz jak pieszczota...;) To chyba rozczula mnie najbardziej. A przecież jest bardzo rozemocjonowany...Nie rozumiem , jak ktoś mógł mówić, że on gryzie. Maksiu dziękuje za piękne zdjęcia!!!! I mamy nadzieję, na następna porcyjkę...:lol:[/COLOR]
-
Czyli najpierw zrobił Simonkowi manicure, a potem oczyścił uszka... Kochany Keksio Opiekun i Higienista :lol: Szkoda, że zdjęć nie ma...
-
Wg mnie również jest to świetny, najnormalniejszy młodziutki piesek. Ciekawy, pełen energii. Gdyby mógł częściej przebywać z innymi pieskami, może skończyłyby się te, wciąż jeszcze zdarzające się, "wyskoki". Bardzo jestem ciekawa tych zdjęć, bo choć Maksio to piękny model, ale nie za bardzo chciał z fotografem współpracować...
-
Uszatek już w DS robi furorę swoimi wielkimi uszami :)
Figunia replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales']Uszaciuuuuuuu:iloveyou::iloveyou::thumbs::modla::modla:[/QUOTE] Tak, właśnie tak!!! Miłość, kciuki i modły o szczęsliwy lot i szczęśliwe życie...:lol: -
Tak, z pewnością, gdyby od początku był w dobrych rękach, nie byłoby tych kłopotów, nie w takim natężeniu... Oby te 3 tygodnie coś dały. Ale to chyba za krótki czas, by nabrał do ludzi zaufania... Mam tylko nadzieję, że będzie coraz lepiej, że już nic złego go nie spotka. Choć te stałe zmiany domów to też nic dobrego...
-
Już się cieszę na zdjęcia, wszak "to wszystkie tygrysy lubią najbardziej...":lol: One są nie tylko piękne, ale poruszające, wzruszające. Nawet nie chcę wiedzieć, jaka bestia sprawiła, że Aleś nie ma oczek. I tak nawet pisząc te słowa, już walczę ze łzami. Dziękuję za miłe słowa pod adresem Maksia. Tak, najwyższy czas, aby znalazł dobry, odpowiedzialny, kochający dom!!! To niezwykle miły, delikatny i wrażliwy psiaczek. Taki aniołek. Tylko na widok innych psów wyrastają mu różki i kopytka...
-
Keksiu, bardzo, bardzo Cię lubię...:lol: Wiosenny, radosny, przepiękny...:multi:
-
Przeczytałam wsio i będę czytać nadal!!! Zakochałam się w tych słodkich, uroczych maleńtaskach!!! Jeden z sympatyczniejszych wątków na Dogo...:lol:
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ciotki, dajcie spokój z tym gazem. Jeszcze trochę chcę pożyć...:lol: Zastanawiam się jeszcze, czy Inusi zostawić 40 zł (było po 20 zł na "łebka"), czy tak, jak było, a 20 przeznaczyć na innego biedaka Hałabajówki. Choćby na któreś z tej Trójki Dziaduszków... Może niech Sama Hałabajówka zadecyduje :razz: -
To ja dla porządku potwierdzę, że wraz z Maksiem otrzymałam: Obróżkę z adresówką (już ją zjadł (adresatkę), bo na noc nie zdjęłam obróżki i rano znalazłam rozciapciane plastikowe resztki), jedną cienką niebieską smyczkę, szelki, książeczkę zdrowia, kocyk, piłeczkę, zabawkę (Kubuś Puchatek), kostkę prasowaną i kilka czekoladowych dropsów. Pani miała podać mi też jakiś fajny szampon dla niego, ale go nie widzę. Albo zapomniała o nim, albo ja gdzieś go położyłam i się znajdzie. Bo nie pamiętam zupełnie, czy był w reklamówce. Melduję, że wyszłam na zakupy i Maksio tylko drapał w drzwi. Zaczął też bawić się zabawkami. Już wczoraj troszkę potarmosił misiaczka i parę razy trącił noskiem piłkę. Szybko jednak zabawy zaniechał. Dziś juź bawił się dłużej. Rzucałam miśka, biegał i przynosił go bardzo zadowolony. Tak smiesznie podrzuca go do góry..No i w końcu obgryzał miśkowe ucho, trzymając go w łapkach. Jak podstepnie i szybko wyciągnęłam mu misia (żeby mu go rzucić) to widać było w jego spojrzeniu strach. Że coś złego zrobił i zaraz będzie krzyk... Jest więc bardzo niepewny siebie, zastraszony...
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ciocie drogie czuję straszny dyskomfort, ale muszę to napisać. Swoje deklaracje przez 3 m-ce (I-III) płaciłam dwa razy. Bo pieniądze były "zamrożone" u Lupi, a suczki nie mogły zostać bez grosza. No i liczyłam na to, że jesli Lupi many odda, to będę miała 3 m-czną przerwę w płaceniu. Moja "nadpłata" to 120zł. Jest mi b. głupio pisać o tym, w sytuacji, kiedy i tak Jesteście na minusie. Ale niebawem przyjeżdża do mnie córcia, będę sponsorować Jej wakacje i wizyty u dentysty. Ona niestety wciąż nie ma pracy, na utrzymaniu męża...Już nie powiem, że też musiałam dyrdać do dentysty i troche kasy poszło... -
Maks w wyprawce miał smycz, ale taką cieniutka jak grubszy sznurek. Po rozmowie z Toga stanęło na tym, że kupuję porządniejszą. Szelki ma fajne. Szkoda, że nie wiedziałam, że są fajne smyczki na bazarku dla Nestora... Do Jara: Maks niemal całkowicie ignoruje kostki (naturalne jak też te prasowane). Jeśli już weźmie do pyszczka to tylko na chwilę. Jego interesuje tylko wyjście na spacer i wąchanie trawki po suczkach. Nie było dotąd żadnego problemu, jesli chodzi o kontakty z ludźmi. Jedynie szczeka i szaleje na smyczy na widok psa. I chyba jest to spowodowane strachem, bo ogon wtedy ma mocno podkulony.
-
[quote name='Poker']Dziś nie dam rady, bo kilkudniowej nieobecności muszę nadrobić wiele zaległości.Ale w czwartek byłoby to możliwe w godzinach 12 - 14.[/QUOTE] Jasne, że tak. Rozumiem to doskonale. Wszystkie podstawowe art. już mam, więc DZIĘKUJĘ!!! Jeśli kusi mnie Eclerc, to przez kilka rzeczy w promocji. Ale mam na to tydzień czasu...