Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Ślicznie dziękuję Pokerku! :) Zaraz biegnę na targ to i o weta zahaczę i przekaże wiadomość. Wczoraj rozmaite druki widziałam też w E.Leclercu. Niebawem uderzę z prośbą do Isadory, poproszę o zwrot kasy za ostatni lek (120zł) i może jeszcze za ostatnią wizytę u dr Szczypki (w ub. roku), kiedy to Lonia miała ściągane szwy po sterylce i usunięciu guza i robione badania krwi (90zł). Niedawno chwaliłam, że finansowo daję radę, ale coś za wiele zwaliło mi się na głowę ostatnio i "cienko przędę", więc spytam, może Fundacja nas wspomoże...
  2. Jeszcze nie... Albo nie pamiętam, albo odkładam na "potem"...i tak schodzi. Zresztą jeszcze nie mam faktury/rachunku za to lekarstwo, bo mój wet nie ma druków i nie wie, gdzie je kupić. Już mu obiecałam, że będę pytać, więc spytam tutaj. Może któraś z Cioć wie.... Kiedyś był sklep z drukami przy dawnej ul. Nowotki, teraz nie mam pojęcia.
  3. Anulko, Lonia powolutku zarasta. Łyse ciałko pokrywa już ciemny delikatny meszek, więc myślę, że to kwestia czasu i będzie dobrze. Do jesieni może będzie już miała futerko ale tak czy inaczej musi chodzić ubrana (jak zimno), bo futerko ma marne, choć milutkie, gładziuteńkie jak atłas i błyszczące :)
  4. Dziękuję pięknie Anusiu, czuwasz nad nami jak ten Dobry Duszek i dzięki temu znowu wierzę, że Pani Kasia to realna Osoba a nie moja fantazja, lub sen, który się przyśnił... Anulko, mam już Twoje mydełko z bazarku, więc jak wrócisz, to przydreptam do Ciebie...Ale - nie śpiesz się czasem, odpoczywaj i korzystaj z uroków tego Swojego najcudowniejszego miejsca na ziemi, ile się da! :)
  5. Bardzo nam miło :) Że Ciocie czytają wiem dobrze, wystarczy, że tylko napisze się jakieś konkretne nowe wiadomości, czy zada pytanie i zaraz zewsząd zbiegają się pomocne Ciocie, odpowiadają, radza itp. A jak nic się nie dzieje, to i pisać nie ma po co...wiadoma sprawa :) Pozdrowienia i głaski dla Futerek!!!
  6. Doświadczenie - właśnie je zdobywasz i jestem pewna, że robisz wszystko właściwie i najlepiej, jak można. Początki są zawsze trudne, wiadomo, wprawa przychodzi z czasem. Każdy piesek jest inny, więc innego wymaga podejścia, choć te podstawowe sprawy, jak np. mocowanie pieluch są uniwersalne. I tu zaraz myślę o instrukcji, którą na Swoim wątku dawała AgaG, która ma kilka "pieluchowców" oraz Togaa - od Lolcia, także "pieluchowca" od wielu lat. Jeśli miałabyś jakieś pytania, to myślę, że tak Togaa, jak i AgaG z pewnością na wszystkie odpowiedzą i podpowiedzą w dodatku jakieś pomocne rady odnośnie higieny itp. Pozdrowienia i głaski dla maluszków kochanych!!! :)
  7. To zupełnie tak, jak ja wiele innych wątków... Serdeczności dla wszystkich podczytujących :)
  8. Ewuniu, dziękuję za odwiedziny i odwzajemniam serdeczności! :)
  9. Boziu, brałabym wszystkie bidaki z tego boku, jak leci...Tak chciałoby się pomóc, a tu nie bardzo jest jak. Już się odechciewa wszystkiego.
  10. Czytam i się wzruszam. Że psami, to normalne, ale fajnie jest, że Ludźmi też...:)
  11. Dopiero teraz trafiłam na wątek, sfrunął na koniec nowej zawartości... Strasznie przykro, że Malutka nie żyje, strasznie żal...
  12. Tu jest wszystko co chciałabym napisać...:) Z wytarmoszeniem uszu włącznie :) Oby szybko zrozumial, że to JEGO dom. Boję się, bo te wierne psie serducha takie są, no...wierne...
  13. Lonia to wyjątkowy zmarzlaczek. Dopiero przy temp. powyżej 30 stopni, nie zagrzebywała sie w kocyk i spała "na golasa"...Dziś już musiala być przykryta. A jeszcze nad ranem przutula się całym rozgrzanym ciałkiem - rozkosz... Ogłoszenia wciąż ma, bo stale je odświeżam. Jednak od czasu Pani Wilmy nikt nie dzwoni.
  14. Najlepiej byłoby tak do 25-28 stopni, jak dla mnie. Po tych afrykańskich upałach chłodek bardzo miły, ale Lonia bidulka trzęsie się z zimna...Czy mam jej ubierać w lipcu sweterek??? Robi, co trzeba i w tył zwrot, pędzi do domu z podkulonym ogonkiem. Biorę na ręce, trzęsie sie, jak galareta, ale co się dziwić, jakoś wciąż ciałko z przodu golutkie, nie chce zarosnąć futerkiem, choć mały meszek jakby już się pojawił.
  15. Jeszcze bardziej Jesteś mi Wykrywko bliska po tym wpisie (naprawdę doskonale rozumiem, że można tak się czuć). Nic już więcej nie napiszę, bo na słowach uznania, jak się domyślam, wcale Ci nie zależy, nikomu zresztą z grona ludzi ofiarnie pomagających zwierzakom. Ale to taki efekt uboczny i chyba dobrze, że jest, choć ma się czasem ochotę zaprzeczać i prostować, że to nie tak... I jeszcze raz - dbaj o Siebie! Serdeczności!
  16. Myszko dziękuję za odpowiedź :) To wydało mi się strasznie ważne, by Dziewczyny wiedzialy dla Kogo ten domek... Tak, jak piszesz, każdemu nieborakowi chciałoby się nieba przychylić, nie ma dwóch zdań, ale... są wśród nich takie wyjątkowe...jak Pan Pimpuś właśnie...:)
  17. Podczytuję wątek Ewu, więc widziałam już te sunie. Wspaniale, że kolejna będzie miała szansę na normalne życie. Przykre jest to, że moja pomoc ogranicza się jedynie do obecności i kciukania.
  18. Też podpisałam petycję i wysyłam komu się da...
  19. Czytam ale że nie mogę pomóc, to się nie odzywam. Ani autka, ani z kim zostawić Lonię... Zostaję te marne kciuki...ale zaciskam mocno, z podziwem i wzruszeniem, że tak zawzięcie walczysz Agat o te pieski. Oby się udało!
  20. Bgra - uroczy ten Twój wpis. Aż muszę przeczytać go ponownie...:) Najbardziej jednak cieszy to, że Aleś w dobrej kondycji, że nawet upały Wam niestraszne...na szczęście dziś już możemy od nich odpocząć... Wspaniale wszystko zorganizowałaś, pieskowy dobrostan na pierwszym miejscu, jak na "rasową" Dogomankę przystało...:) Aleś - mądry chłopaczek, od razu pojął, że pampersy to nic złego, a Pańci ułatwią życie. Zostaje mi ponowić życzenia zdrowia dla całej Ludzko-Psiej Gromadki. Przy takich pomocnikach, jak Wnusio i Chrześnica prace z pewnością posuwają się błyskawicznie...:) Serdeczności dla Wszystkich!
  21. Wykrywko, Jesteś cudownym Człowiekiem. Słowa brzmią tak zwyczajnie, nie oddadzą tego, co naprawdę się czuje, czytając wątek Bruna. Twoja wielka miłość, zwykła (choć rzadka) odpowiedzialność i serce dla psiny, którą przygarnęłaś i z wielkim poświęceniem leczyłaś, ratowałaś, dokąd było to możliwe, jest naprawdę ogromnie poruszająca... Brunio miał szczęście trafić na Człowieka-Anioła. Jeśli prawdą jest, że teraz będzie czuwał nad Tobą, powinno Cię spotykać jedynie Dobro. Zadbaj o Siebie, proszę, bo pomimo opieki Brunia, z pewnością Twemu kręgosłupowi (i nie tylko) wskazana teraz byłaby jakaś rehabilitacja, bo mocno nadwyrężyłaś Swoje zdrowie. Powinnam na koniec napisać "z wyrazami szacunku...", tak, bo czuję i podziw, i wzruszenie i wielki szacunek dla Ciebie. Dziękuję!!!
  22. Część komunikatów mam w jęz. angielskim a część w szwedzkim. Z angielskim bym sobie poradziła, gorzej w tym drugim. Zięć miał przestawić na j. polski, nie wiem czemu tak jest, czy mu nie wyszło, czy nie dał rady... Za karę, jak mam tylko jakiś komunikat, to zawracam Im głowę, bo pytam, co z tym zrobić... U mnie też dziś bardzo gorąco. A mam okna jedynie na południowy zachód, więc słoneczko grzeje, dokąd nie zajdzie. Nie mam gdzie uciec, chyba, że na korytarz... Zdrówka dla wszystkich psich starszaczków...:)
  23. Cieszę się, że Cię Bogusiu rozbawiłam. :) Myślę, że każdy coś niechcianego, nazbieranego (bywa, że od dziecięctwa), w sobie nosi... Mamy tropikalne upały, to i burze jak w tropikach. Naprawdę strach, bo tyle zniszczeń przynoszą te wichury, tornada, oberwania chmur z gradobiciem...normalną, zwykłą burzę poprosimy, jak to przed laty u nas bywało... Dobrze, że już odczuwacie poprawę pogody, dla dzielnej Juliki - głaski :)
  24. Wspaniale! Taka Ekipa do wizyty PA to gwarancja sukcesu, tj. domek będzie przetrzepany należycie, bo temu Psiakowi należy się Domek z najwyższej półki. Choć również mam wrażenie, że to będzie formalność, skoro Pani ma takie serce dla biedaków bezdomniaków. Paulinko, Aniu - czy Wy kochane wiecie, jaki z Pimpusia wyjątkowy Piesek jest???? Jak opiekował się sunią ze szczeniakami??? Przepraszam za to może głupie pytanie, ale wątków jest tu tyle, niesposób znać wszystkie psiaczkowe historie...
  25. Oby tak było, Ewuniu, oby przyszło ochłodzenie. Nawet jeśli tylko na chwilę (bo to w końcu lato), to i tak będzie można odetchnąć przed kolejną falą. I również ściskamy Cię kochana! :)
×
×
  • Create New...