-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Dobrze Pani trafiła!!! Serdecznie witamy! :) Ciocie - jest problem. Dwie wspaniałe Osoby starają się o Lońkę. Rozmawiałam przed chwilą z Panią Wilmą długo i wiem, że Lonia miałaby u Pani odpowiednie warunki, czyli spokój, miłość, opiekę. Ale Pani Kasia też chciałaby Lonię i jest pierwsza w kolejce a warunki dla Loni tak samo dobre...
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Śliczny biedak... Wierzę, że jest to początek odmiany jego smutnego życia. Kochana Jesteś Aniu, że walczysz o to i nie odpuszczasz. Szkoda, że mogę jedynie wspierać myślami i kciukami. -
Henio - zamienił miejscówkę pod wiaduktem na wygodną kanapę!!!
Figunia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Heniutku, ciesz się wolnością ile się da, bo niedobre Ciotki niebawem cię jej pozbawią :) Tak do jesieni jeszcze sobie brykaj, a potem grzecznie w niewolę...kocyk, miska, ciepełko, dach nad głową, wet i inne przyjemności... -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Figunia replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Duszku, Twój Anioł Opiekuńczy czuwa nad Tobą. Choć czasem trochę jakby się z tym ociąga... -
Dobre wieści, obiecujące...tak dla rodziny Pani Kasi, jak i dla Loni. Dziękuję Anusiu za nie, jak też za przemiłe słowa pod adresem moich dziewczyn :) Lonia wychodzi z Dorotą na spacery i są one coraz dłuższe, tj. nie stara się, po szybkim siuśnięciu zaraz, natychmiast wracać do domu, tylko spokojnie sobie wędrują, ile trzeba... A jak rano biegnie do Niej machając ogonkiem...jak się wita...naprawdę przyjemnie popatrzeć.
-
Ostatnio mało mam czasu na Dogo...nie wiedziałam więc, że Bleki ...o Boziu, jaka to radość :)....że on tak wspaniale trafił i jest szczęśliwym, bezpiecznym pieskiem u cudownych Ludzi. Aż mi się oczy spociły z radości. Wielgaśnie uznanie, szacunek, podziękowanie z wzruszonego serca dla wszystkich Cioć, dzięki którym Blekuś śmieje się całym szczęśliwym pysiem :)
-
Dzisiaj minął rok jak Lonia opuściła schronisko w Bełchatowie i została wrocławianką... Jest znacznie łaskawsza dla córki. Po pierwszym dniu, kiedy traktowała ją jak intruza, drugiego już była znacznie milsza a potem było coraz lepiej. Teraz na spacerkach ogląda się za córką i jeśli Dorota gdzieś się zatrzyma albo się rozdzielamy, to biega od jednej do drugiej i widać, że serce ma w rozterce. Czasem mam wrażenie, że pobiegłaby za córą... Powiedziałam Dorocie, że teraz już mogłabym Jej Lonię oddać (oczywiście gdyby była osobą starającą się o LOnię). Oby tak było z Panią Kasią - przejściem pod Jej skrzydła...
-
Szukamy z córką niedrogiej kwatery w jakiejś ciekawej przyrodniczo, niedużej miejscowości. Kiedyś trafiłam na ogłoszenie Dogomanki, która wynajmuje pokoje a część zysku przeznacza na potrzebujace pieski. Może to być typowa agroturystyka, ale również zwyczajny wolny pokój. Najprawdopodobniej towarzyszyć nam będzie malutka 4kg starsza sunia. W grę wchodzi jedynie czerwiec.
-
Jednak przeczucie mnie nie zawiodło. Jeszcze dziś mówiłam, że nie wierzę w to, by Pani Kasia mogła bez słowa wytlumaczenia, ot tak, się wycofać. To nie ten typ człowieka. I że musiało się coś stać... Można tylko serdecznie współczuć Pani Kasi i jej rodzinie tego, przez co teraz przechodzą... Anica, Aniu kochana - pięknie Ci dziękuję za to, co dla Loni i dla mnie również robisz!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ale czy ta wetka aby nie przesadza??? Mogła w odwecie też pokazać mu zęby, a nie tak od razu...ostro, brutalnie i bezwzględnie... :) Żarty, żartami...a tak naprawdę to podczytując ten watek jestem wciąż w nieustannym zachwycie (nad przekochaną Mari), przerażeniu - kiedy dzieje się tyle niedobrych spraw na raz...zdumieniu i zadziwieniu - że jednak jakoś Marii daje radę i wszystkie przygarnięte, czy podrzucone bidy dostają tyle ciepła, miłości i opieki oraz szansę na nowy, dobry domek. Aż często nie wiadomo, co napisać. Choć chciałoby się bardzo... -
Mam niedobre przeczucia, bo Pani Kasia nie wyglądała mi na osobę, która nagle zamilknie bez słowa wytłumaczenia... Może coś poważnego stanęło na przeszkodzie i spotkania nie będzie (dzisiaj to już na pewno). Oby tylko nic się nagle nie zmieniło :( Jeśli jutro nadal będzie cisza, to zadzwonię i spytam o zdrowie, tak jak to anecik podpowiedasz...
-
I cóż tu napisać...szybkiego wyjścia z kłopotów serdecznie życzę, niech zły czas już przeminie! I zdrowia dla Ciebie, Ciociu i Miśków!
-
Aż nie chce mi się tego pisać...:( Bo z ostatniej rozmowy z Panią Kasią zrozumialam, że umówimy się na piątek (dzisiejszy), ale sądziłam, że zadzwoni dzień wcześniej, a tu wciąż cisza. Choć możliwe jest, że akurat wychodzilam z domu...Jutro przylatuje do mnie córka i mam troche w zwiążku z tym trochę więcej biegania... Jednak nadzieję wciąż jeszcze mam...
-
Lonia tak właśnie chodzi z nosem przy ziemi i tylko węszy czy gdzieś coś nie leży. A jak już wyczuje cokolwiek zjadliwego (jakie to są czasem obrzydlistwa nie będę pisać...) to natychmiast trzeba ja łapać, bo jest szybka, jak błyskawica i oczywiście głuchnie na amen, więc krzyki nie działają... Nigdy nie wiem, czy szuka sobie miejsca na siku, czy chciałaby niewinnie skubnąć źdźbło trawki, czy wlaśnie nosek wyczuł w trawie coś do zjedzenia. Dochodzi do tego, że miast się relaksować na spacerze, biegam za nią jak durnowata, co chwilę krzyczę i łapię ją na ręce ... :) Paranoja jakaś...
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
Figunia replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że dotarły i że mogłam pomóc :) -
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Dobrego popołudnia !!! :) -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Figunia replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Jak pięknie!! :) Od razu trzeba westchnąć i wypowiedzieć sakramentalne: oby wszystkie kocinki w potrzebie tak szybko trafiały w tak wspaniałe ręce!!! Piesy oczywiście toże...:)