Toto malutki...
Wiem, że dla osób, które go ratowały to ciężkie chwile. Dziewczyny on żył tylko dzięki Wam.
Dzięki Wam w ostatnich swoich dniach zaznał miłości, miał pełną miseczkę...był kochanym.
Oby tabletki pomogły.
Toto na pewno czuję miłość swojej opiekunki i to też dodaje mu sił.
Gdyby tylko jeszcze chciał wszystko wcinać to by było najlepiej.
A gotowana rybka? moje okraszaną karmą z wątrobianką/pasztetową i rybką jakoś udaje się przekonać do wcinania kiedy coś im dolega.
Jeśli zachęta zostanie napisana taktownie to nikt o czystych intencjach nie powinien się obrazić.
I to by było na tyle - bo to wątek tego biedaka a nie "kto i za co się obrazi" ;)
Oby FB okazał się zbawiennym sposobem dla niego i ktoś dał mu chociaż DT...
Z tego co wiem - z opowiadań bo mnie nie ma na FB -oprócz dziewczyn z dogo jest tam dużo osób, które wpadają bo wpadają i piszą aby coś napisać. Taka oferta właśnie dotyczy się takich osób - a jakie to są to widać po treści wpisu.
Kto pomaga to głupot nie pisze i pomaga jak może.
Ewo jestem...tylko co ja mogę.
Więcej bym chciała pomóc niż mogę....niestety.
Gdyby każda osoba tam( na FB) wpisująca się dała chociaż po 5zł to już by mały miał jaką sumkę na hotelik.
Na FB mnie nie ma i tego niestety nie mogę tam napisać.
Jak będziecie zbierać to mogę dać 5zł miesięcznie ale chwilowo tylko do czerwca.