Śpieszę poinformować ,że anica - Ania zgodziła się zostać skarbnikiem bazarku :)
My się na końcu rozliczymy z kosztów wysyłek i kopert a reszta będzie dla Lońci - mam nadzieję, że coś zjedzie.
Bardzo Ani za tą pomoc DZIĘKUJĘ! :D
Nutusiu po tym co napisałaś wychodzi mi , że ani rodzice ani dziecko tak naprawdę nie byli gotowi na psa.
Dziecko chciało - bo tańsze to niż rodzeństwo - to rodzice się zgodzili a jak coś nie "pasowa;o" to fora ze dwora.
Mało jest takich przypadków?
Pewnie nie doczytała bo już miała wizję zarobku przed oczami.
No bo na czym najłatwiej zarobić?Po co wet, po co godziwe warunki? Byle kasa leciała.
Straszni są ludzie:(
Wspaniale kochany psiaku, że będziesz miał kochający dom!!!
Tolu może to trochę za szybko ale skoro tak szczęście ostatnio sprzyja ...to może zacząć się rozglądać za kolejnym psiakiem?
To ,że wtedy zwracał wcale nie znaczy, że tak będzie wciąż :)
A jeśli faktycznie będzie ją miał wystarczy nie podawać jedzenia przed podróżą i chyba też są jakieś leki?:)
Ogłoszenia zrobić i do domu chłopaku :)
Pięknie wszystko widać jak na dłoni :)
Bogusiu ja zawsze zwracam uwagę osobie prowadzącej na takim wątku.
Przecież jeśli chcę jakiemuś psiakowi pomóc to chcę widzieć jasno na białym jak się u niego sprawy finansowe mają.