Lońka znalazła po takim czasie TEN DOM.
Mam nadzieję Aniu, że i Savanka właśnie tak długo czekała na TEN DOMEK :)
Nie chyba kochana, nie chyba.
I tak nie jest od dzisiaj. Niestety.
Przybyłam ale niestety nie umiem nic doradzić.
Chciałoby się powiedzieć - uciąć mu jajka ...ale przecież już ich nie ma.
Może faktycznie obroża by pomogła...i stanowcze NIE kiedy źle się zachowuje.