Jestem pod wrażeniem, adopcja, jak z bajki - to bardzo budujace! Życzę Wam Kochani dobrych, pięknych dni w Stadzie :)
A to zdjęcie wzruszyło mnie bardzo,
bo przypomniało pierwsze noce po przyjeździe Ovo z Olkusza - spałyśmy w kuchni na materacu (kuchnia dokładnie jego szerokości ;)),
Sunia szalała z radości,a w międzyczasie paskudziła, gdzie popadnie :D
Moc serdeczności zostawiam :)