Nie chcę panikować, ale nadal się niepokoję .... jutro zrobię na żądanie badania: morfologia, biochemia i mocz.
Dzisiaj Ovo znów wylizuje podłogi, ślini się, przełyka jakby chciała pozbyć się czegoś z gardła, nie ma upału o ona zieje bez przerwy i bardzo dużo pije .... Nie pcha się do łóżka, rzadko kładzie na posłaniu tylko chowa w przeróżnych katach, jest mniej aktywna ... W tyle głowy od jakiegoś czasu tłucze mi się myśl : Cushing :( No, ale jak rzekłam, nie chcę panikować.
Edit:
czytam o niedoczynności, o Cushingu i ... łeb mam kwadratowy :(
wiele objawów takosamych, innych brak, może, może ..........tak, a może nie
nie wiem czy iść sama z siebie na te badania, czy czekać na lekarza ?
qrcze, nooo :(