Jump to content
Dogomania

Gusiaczek

Members
  • Posts

    34666
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gusiaczek

  1. Pewnie nosa z budy nie chce ci się wystawić w taką pogodę, co?
  2. Zaglądam do Benka :)
  3. Zaglądam do Suni i też potwierdzam skuteczność w/w preparatu Pozdrawiam :)
  4. Pręguska rzeczywiście szkielecik, no ale to chwilowe od teraz ;) Bardzo ciekawa jestem, jak się zaadaptuje mikrosunia
  5. Serce rośnie jak się patrzy na wcinającego Tofika :loveu: Super fotorelacja Kasiu :)
  6. Dzielna Tiluchna :loveu: Serdeczności zostawiam, wracaj szybciutko po pełnej formy sunieczko śliczna ps. Orka i mnie zupełnie nie pasi
  7. Ciapuniu, zaglądam do Ciebie i mocno trzymam kciuki :)
  8. Zaglądam do Kruszynki :)
  9. kolejne bidule ..... :-( śliczne są .... matulu, to nie ma końca :shake:
  10. Zaglądam do Królestwa i dobre myśli zostawiam :glaszcze:
  11. Mentosku, pół na pół : działka i wielki świat! no super by było :) uwiedź serce Państwa, przekonaj, że pokochacie się z Panem na zabój
  12. Zaglądam do Tofika :) mam nadzieję, że sytuacja się unormuje ... ciekawe, co rzeknie wet
  13. tym mocniej kciuki zaciskam z nadzieją, ze jednak się odezwą
  14. [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-HiSEfl1s4YA/U3PAk3R2_QI/AAAAAAAAeQ0/9j4ZnBKqxe8/w640-h480-no/048.JPG[/URL] Kochana, Maleńka kruszynka :loveu: Powodzenia
  15. [QUOTE] Łatuszka po adopcji Zuli i Abi wpadła w depresję. Byla bardzo smutna i nieszczęśliwa. Teraz z Tolą znowu odzyskala radość z życia:smile: Anusia nie ma wyjścia - jest skazana na nasze tymczasy[B];-)[/B][/QUOTE] Oglądając filmiki miałam w głowie właśnie to ! :) nie ma co gadać - w prowadzeniu DT Pani Ani ogromny udział mają Jej Rezydenci, którzy nie napiszą na dogo o swoich emocjach ... Zatem wielki ukłon w Ich stronę :) Serdeczności nadranne zostawiam Stadku i "Skazanej" ;)
  16. Zamarłam ....i się zawstydziłam, że nie pamiętałam kciuki na jutro zaciśnięte
  17. Kochana, tak ciężkie dni przed Tobą, ale będzie dobrze, musi być! Mizianki zostawiam i moc serdeczności :)
  18. Chyba z życiu Steluchny nasza wiedza już nic nie zmieni Najważniejsze by czuła smak miłości :loveu:
  19. Najważniejsze, że spokojnie, że je odwiedzasz. A jak Pani Bronia?
  20. [quote name='Marysia O.']Można się cieszyć! Bodo będzie miał dom jaki marzy się każdemu jamnikowi:multi: Państwo ok. 60, mieszkają w domku z niewielkim ogródkiem w Nadarzynie. Oprócz tego mają działkę na którą jeżdżą razem z psem. Całe życie mieli jamniki. Ostatniego pożegnali nie dawno - długowłosy Kacper odszedł w wieku 15 lat. Był psem o słabym zdrowiu - od szczeniaka miał poważną wadę serca, delikatny przewód pokarmowy, przeżył ukąszenie przez żmiję, ostatnie dwa lata życia był właściwie niewidomy i prawie nie słyszał. Państwo wydali bardzo dużo pieniędzy na jego leczenie. Przywieźli żeby mi pokazać jego książeczkę ze wszystkimi szczepieniami, regularną profilaktyką przeciwkleszczową i zestawem badań wszelkich. Kacper jak na jamnika przystało kopał doły a także mordował kapcie. Na moją uwagę o tym, że Bodo obgryza poduszki Pani stwierdziła, że poprostu będzie trzeba poduszki schować:lol: Psiak będzie jadał dwa razy dziennie raz gotowane, drugi raz Royala. Państwo już sami załatwią wszystkie szczepienia. Pani trochę się zmartwiła, kiedy usłyszała że Bodo jest już wykastrowany bo słyszała, ze kastracja może być przyczyną guza mózgu:crazyeye: Wytłumaczyłam co i jak i chyba ją uspokoiłam. Co do Pana powiedział, że nie był przekonany do pomysłu brania kolejnego psa ale "woli mieć spokój niż rację":D Myślę, że Bodzio szybko stanie się jego ulubieńcem;) Państwo sami zapytali o koszty poniesione do tej pory na utrzymanie Bodzia! Umówiliśmy się, że pokryją dług który jest w tej chwili, zadeklarowali też, że oczywiście pokryją koszt benzyny za przywiezienie psa do nich (z własnej inicjatywy, nawet się o tym nie zająknęłam) i będą chcieli [U]odkupić[/U] ode mnie trochę karmy na parę dni, żeby móc spokojnie przestawić Bodzia na nową karmę. To się naprawdę rzadko zdarza! Pani wypytała mnie o wszystkie najdrobniejsze szczegóły i udzieliła mi tyle informacji o warunkach, poprzednim psiaku itd., że w żadnej ankiecie adopcyjniej nie ma tylu pytań ani ja bym nigdy nie dała rady tyli zadać:D Jesteśmy wstępnie umówieni, że pojadę w piątek z Bodziem na wizytę pa (która jest w tym wypadku formalnością) i jeśli wszystko będzie ok. jamniś zostanie u Państwa. Ależ się cieszę, to naprawdę dobry dom:multi:[/QUOTE] Luuuuuudzie trzymajta mnie bo pofrunę ! :multi: Dom jak marzenie Bodo będzie miał! Hura! ale kciukasy jeszcze nie całkiem puszczone ;)
×
×
  • Create New...