Zocha pozwolisz, że wtrącę swoje 3grosze
Społeczność cyberprzestrzenna jest dla mnie bardzo często nie do przyjęcia,
ale na szczęście można sobie odpuścić i tak też zrobiłam np na dogo, gdzie,
poza pomocą, wspaniałymi miejscami, relacjami międzyludzkimi ku owej pomocy,
dzieją się niemiłe rzeczy i wręcz zadziwiające, bo nie mające nic wspólnego z troską o Ogonki. Właśnie
- przepychanki, koła wzajemnej adoracji, wskazywanie palcem/klawiszem kto jest be a kto cacy,
rzucanie kalumnii na ludzi, których się nie zna!
To nie jest portal towarzyski, magiel czy inny jarmark!
Ograniczyłam aktywność do bazarkowania (od którego jestem już uzależniona), odwiedzam
"swoje" wątki, poznaję nowe .... ale tam, gdzie widzę choćby cień tego, o czym pisałam wcześniej - nie wracam i już
Aniu, przynajmniej się postaraj nie brać do serca tego, co jest śmieciem, odpadem, bo złe słowa,
niesprawiedliwe tym właśnie są. Pozdrawiam :)
Zocha, dzięki za cierpliwość i wyrozumiałość dla gadatliwej ciotki.