Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. W sumie o jedno chodzi - o pohamowanie emocji, a przynajmniej o nie przelewanie wszystkich na posty :) Chyba już za dużo (i za często) tu piszę. Chciałbym usunąć wątek z subskrybcji by się niepotrzebnie nie denerwować, ale z drugiej strony wtedy nigdy się nie dowiem czy Domek Tifci jeszcze się odezwał. Pewnie na razie tego nie zrobi, ale za jakiś czas kto wie...
  2. Skoro większość osób nie jest zorientowana w aferach to tym bardziej nie powinna brać tego do siebie :D A to krótkie wymienienie psów z dogo, które źle skończyły to jeszcze nic takiego w porównaniu z tym co się może tu dziać (wzorem już zamkniętych wątków) dlatego lepiej zachować spokój w komentarzach :)
  3. Przepraszam jeśli Cię to uraziło, ale zupełnie nie Ciebie miałem na myśli :) Ciebie jeszcze nigdy nie widziałem przy okazji żadnej kłótni :) Pisałem o osobach które w aferach grają pierwsze skrzypce, a najczęściej nawet pojawiają się na wątkach dopiero wtedy gdy robi się gorąco by jeszcze bardziej "dołożyć do pieca". Same zainteresowane wiedzą o kim mowa, jak i inne osoby, które już nie jedną dogową wojenkę widziały.
  4. Powoli schodzą się tu wszystkie aferzystki z dogo. Te, które jeszcze się nie odzywają to na razie lajkują. Brakuje jeszcze 2-3 i będziemy mieli komplet i wywlekanie wszystkich brudów z całej historii dogo, co z resztą już się zaczęło. Niedługo wątek zostanie usunięty przez admina bo niestety skończyła się era banowania. Więc już teraz szanse na wiadomości z DS są niewielkie, a niedługo zupełnie znikną bo nie będzie gdzie napisać. Wtedy aferzystki osiągną swój kolejny "sukces" i będą mogły się pochwalić kolejnym zamkniętym wątkiem, a to wszystko w imię "miłości" do zwierząt.
  5. A zauważyłaś jakieś efekty? Jeśli tak to po jakim czasie? Ares już ją dostaje i mam nadzieję, że będzie lepiej choć właściwie nie wiem jakiego rodzaju poprawy się spodziewać. Chyba takiej, że będzie miał więcej energii. Dzisiaj czuje się tak w miarę dobrze. W sumie bez zmian. Dzięki :) Tylko coś mu ta karma przestaje smakować bo je ją mniej chętnie niż na początku. Chyba trzeba będzie zacząć podawać znowu od początku całą serię jego karm ;)
  6. Jeśli zdjęcia i opisy są dobre to co my jeszcze możemy jeśli nie ochać i achać? Prawdziwą prawdę może poznać tylko ktoś kto bywa w danym domu. Nam pozostaje tylko ufanie w to co widzimy na wątku. Nawet w przekazywane nam relacje poadopcyjne. I właśnie - wszystko opiera się na zaufaniu. Pytania jak najbardziej zadawać można i mieć jakieś wątpliwości, ale kultura też obowiązuje. Najłatwiej podsumować kogoś zanim jeszcze ten ktoś się odezwie:/ A później jeszcze pretensje, że rozmawiać nie chce... Ciekawe jak każda z Was by się poczuła na miejscu DS Tiffani. Każdorazowe zarejestrowanie się na dogo nowego domu uważam za cud i wielką szansę na stały kontakt, który w tym przypadku spotkał się z takim przyjęciem jakie widzieliśmy. Z pierwszą częścią się zgadzam. Z drugą nie bo w tym nie ma nic strasznego - dogo to nie cały świat i nie trzeba tu w ogóle zaglądać jeśli ktoś nie chce przeczytać o sobie jakichś negatywnych wpisów. Za to jeśli atmosfera jest dobra (a jest w 99% przypadków) to jest to najlepsze miejsce skąd można adoptować psa :) Pewnie należę do patologii bo uważam, że lepiej jest jeśli 10 psów zostanie adoptowanych do budy niż 1 pies ma trafić na kolanka przed TV, a pozostałe 9 ma siedzieć w schronisku. To że w budzie, nie znaczy, że na łańcuchu lub w zaspawanym kojcu. Podejście do psa jest równie ważne. Znam doga niemieckiego, który został wykupiony z bardzo bogatego domu. Karma też z najwyższej półki. I co z tego skoro pies siedział zamknięty w komórce i nabawił się depresji, przez co rozlizał sobie obie przednie łapy.
  7. Służy mu manie domu :D Również pozdrawiam cały Dom Olena :)
  8. Jeszcze raz dziękuję za zdjęcia :) Cieszę się, że pomimo tylu nieprzyjemnych (delikatnie mówiąc) słów wciąż pozostajecie na wątku. Buda wygląda na solidną, widać, że była reperowana. Czy jest "przewiewna" - nie wiem. Czy jest ocieplona ze wszystkich stron - nie wiem. Natomiast ufam, że, o ile jeszcze nie jest, to zostanie odpowiednio przygotowana na mrozy. Dodatkowo takie rozwiązanie "drzwi" naprawdę świetnie się sprawdzają i są dopełnieniem ocieplenia: Taką zasłonkę można zrobić nawet np z kawałka wykładziny. Byle nauczyć Tiffani z tego korzystać, najpierw "wpychając" ją do budy i wołając z powrotem, a później wkładając smakołyk do środka i upewnić się, że sama potrafi wchodzić i wychodzić. Przepraszam, że o tym piszę jeśli już znacie to rozwiązanie, ale w ogromnej większości bud się tego nie stosuje, a szkoda. A pora już o tym pomyśleć bo przymrozki się zaczęły. Jeśli jednak będzie mieszkała w domu to super. Jeśli w budzie to też bardzo fajnie. Dobra buda nie jest zła. Poza tym nie tylko to się liczy czy pies śpi w domu czy w budzie oraz jak majętni są właściciele. Trzymanie psa w domu i pokaźna suma na koncie wcale nie gwarantują, że pies będzie traktowany jak członek rodziny, że będzie zadbany i kochany. Chyba trzeba o tym przypomnieć. W takim razie po co w ogóle robić wizyty przedadopcyjne - wystarczy poprosić o wyciąg z konta... No i najważniejsze - Tiffani przeżyła koszmar. Później trafiła do schronu gdzie pewnie myślała, że to raj na Ziemi. W nowym domu, mając swoich ludzi na własność, własny kąt i możliwość najedzenia się do syta, ona nie wyobraża sobie lepszego życia i jeśli nawet nie chce lub nie może mieszkać w domu to i tak podejrzewam, że jest przeszczęśliwa. Wiem, że miejsce psa jest w domu i każdy by życzył typowego domu wszystkim bezdomniakom, ale czasem z różnych przyczyn tak się nie da. Wtedy jeszcze można nadrobić to miłością do psa. Ale skoro mimo wszystko są osoby, które nie akceptują warunków w nowym domu to mogą być źli na schronisko (o czym wspomniała ALMA2), a nie na nowy dom, który gdyby nie chciał to w ogóle by się tu nie pojawiał. A jeśli nie padły tu przed adopcją hasła, że dla Tiffani mają być złote klamki albo resztę swoich dni ma spędzić w schronie, to można być złym tylko na siebie.
  9. Każdy kiedyś odejdzie i najważniejsze by nie chorować na końcu. Co by nie mówić, Sidnejowi się to udało. Ale i tak wielka szkoda bo był młody duchem.
  10. To już prawdziwki są? U mnie chyba tylko maślaki są i nic innego. Póki co. Jednak liczę na większe ilości grzybów, a raczej na mniejszą ilość grzybiarzy :D Ale sobie dumnie siedzą :D Łał! Uwielbiam góry :) I Zulka też zadowolona z wycieczki :) To dobrze, że bez deszczu. Złota polska jesień często fajniejsza od lata :)
  11. Papużki nierozłączki :P Biedny Bari :( Niech się trzyma! Pamiętam o IRAPie, ale czy jeszcze planem B nie mogłoby być ucięcie łebka kości? (zapomniałem fachowej nazwy zabiegu). Wszystkie kolory tęczy...bez tęczy:)
  12. Super filmik :D Jeszcze trochę i będzie zdrowy jak...ryba :P
  13. Cieszą wieści z DS i oby kolejne były co najmniej tak dobre :)
  14. Się nie udało, ale liczę, że kolejny dom będzie jeszcze lepszy :)
  15. Gratuluje akcji ratunkowej :D Cieszę się z domu Majeczki :) Wszystkiego naj naj :) Jestem pod wrażeniem, że udało Ci się kogoś namówić na sterylkę. To naprawdę niezwykłe!
  16. Dziękuję Wam! Dana, trochę poczytałem o spirulinie i teoretycznie ma super działanie :) Przeciwwskazania też Aresa nie dotyczą. Nie wiem tylko czy nie jest za późno na to bo efekty pewnie są widoczne po tygodniach stosowania, ale kupię, sprawdzę. Dzięki!
  17. Dzięki :) Tak więc Julian już zapomniał, że był chory :) Co do Aresa to już nie jest tak dobrze. Niedawno dużo jadł i trochę przybrał na wadze, ale później, pomimo apetytu, znowu chudł i chudnie dalej. Tak jakby nie przyswajał tego pokarmu. W międzyczasie też zbrzydło mu gotowane jedzenie, puszki i surowe mięso. Przez ostatnie dni smakowały mu wędliny, ale też ma ich powoli dość. Teraz głównie smakuje mu...suche Pedigree. Nie mam pojęcia co oni do tego dodają by psom smakowało. No i tego też nie je zbyt wiele - ok pół normalnej porcji. Przynajmniej woda mu się nie zbiera. Jego nastrój jest całkiem pogodny, kontaktowy, ale widać, że jest osłabiony.
  18. Do mnie to jeszcze nie dotarło. Jedynym pocieszeniem jest to, że jak się domyślam z tego co piszesz, miał lekkie ADHD do samego końca, a później tylko chwila i było po wszystkim.
  19. Może w połowie bo też pisałem, że ta Pani po wakacjach pewnie się już nie odezwie :P :wacko: Ty już będziesz wiedziała co z tym zrobić :)
  20. Króóóliiikiiiii! :D Ja rozumiem, że jest niedziela, ale przecież szkoda ich :D
  21. Ale wiadomość!!! :D Luno, wszystkiego naj naj na nowej drodze życia :D
  22. Jak ja nienawidzę pajęczyn...ale na zdjęciu popodziwiać mogę :P http://i62.tinypic.com/33m0miu.jpg Dzięki za zdjęcia czerwonych gruszek - wyglądają bardzo apetycznie :) Ja cały czas życzę Bariemu zdrowia! Dobrze, że jest jeszcze wyjście, są jeszcze inne sposoby leczenia. Będzie dobrze :)
  23. Brzmi trochę jak cytat z "Potęgi Podświadomości" ;) Niby prawda...no chyba, że cały ten wszechświat kogoś nie lubi :D Kineskop w lesie? Ludzie nie przestają mnie zadziwiać :unsure: A domek daleko od szosy? Im dalej tym lepiej, ale są i złe tego strony ;)
×
×
  • Create New...