-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Na konto Bezuni wpłynęlo 32,80 zł z mojego bazarku\ JEST TEŻ CUDOWNA WIADOMOŚC :) Od kilku dni koresponduje z bardzo kochaną osobą, która zgodziła się przygarnąć do siebie Bezunie na BDT:) :) FIGUNIU! Dziękuje z całego serduszka. Bezunia przeprowadza sie w poniedziałek.... Proszę o trzymanie kciuków za zapoznanie obu dziewczyn i jednego psiego gentlemana (Celika) który Bezuni będzie towarzyszył w tym nowym miejscu...
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
kiyoshi replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
ANIU przelałam na Twoje konto 98,40 zł na konto Radyaiaków:) Proszę potwierdź tutaj i na wątku bazarkowym jak wpłyną;) -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
kiyoshi replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Dziewczyny przepraszam ze zasmiecam Wam watek ale pilnie potrzebuje porady od osob ktore wiedza jak postepowac z wychodzonym psem Wczoraj do mojego przytuliska ktos przywiozl psa skora i kosci ponoc znaleziony w rowie w stanie tragicznym Wet schroniskowy wyprzedzil mnie i dotarl na miejsce przede mna niestety- zaszczepil go od reki na wszystko co sue dalo plus dal mu tabletke na odrobaczenie plus zastrzyk przeciw biegunkom (bo ponoc mial) Jego zdaniem psu nic nie jest Ale sobie kitu nie dam wcisnac-pies ledwie chodzi a jak chodzi to w takiej pozycji kota na kregoslup wygiety lezy caly czas w kacie budy Wazy moze 1,5 kg jest wielkosci yorka Dalam mu wczoraj Doline Noteci to zjadl wszystko i zostawilam troche w miseczce na pozniej Jakie kroki nalezy podjac zeby ratowac tak wychudzonego psa? Prosze czy ktos moze mi poradzic???? -
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
kiyoshi replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ale cuuudny Blekus ;) -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ladne zdjecia :) mozna podmienic w ogloszeniach -
Oczywiscie Elunia zmienie to jak bede w domu popoludniu Szkoda ze ludzie tekstu nie czytaja:( ja mam to samo z Beza
-
to straszna szkoda:( a co Ci ludzie wygadują? myślą że Funia jest szczeniakiem? czy coś takiego? może coś w tekście źle napisałam? Pamiętajcie że zawsze mogę poprawić, bo ja Funi aż tak nie znam....
-
znowu byle co:( eh...
-
to jeszcze Funia na olx na Bielsko;) https://www.olx.pl/oferta/sznaucerkowata-nieduza-funia-do-pokochania-na-zawsze-CID103-IDnPvAQ.html
-
Wiem Haniu...też żałuje, że nie mogę Was odwiedzić:( sądze, że nawet godzina z Bezą dałaby mi dokładne jakieś rozeznanie o niej... Jednak 160km to niby nie tak daleko, a jednak- mężą drugi raz nie wyciągne w tą trase;) a sama....30 km najdalej jeżdże:( Wczoraj miałam bardzo obiecujący telefon o Beze- dom z ogrodem i psimi towarzyszami... jedynym problemem dla Pani była odległość (chciała poznać Beze osobiście przez ostateczną decyzją) i odległość ponad 120 km trochę ją przeraziła... Chciała mimo to numer do Hani, ale....do dziś nie zadzwoniła:( więc chyba lipa:( Dziś też smsowałam też w sprawie Bezy, ale rónież bez efektu... Czekam więc dalej i mimo wszystko nie przestaje wierzyć, że Pani z wczoraj jeszcze zadzwoni! Dziękuje KOJA za stałą 20 zł :)
-
Dostałam dziś długi mail i przepiękną niespodziankę w postaci zdjęć, które rozczuliły mnie tak bardzo! <3 Zulka trafiła do raju! Pod zdjęciami wstawie mail od Pani. Cóż, trzy miesiące minęły(dokładnie 26 lipca) i pannica jest pełnoprawnym członkiem rodziny (w końcu ONA to poczuła). Kocha się przytulać i całować, szczególnie z panem:) Jej wiecznie rozmerdany ogon działa na nas optymistycznie i wiemy, że właśnie dla takich chwil warto walczyć i pokazywać skrzywdzonej istocie, że jej życie może być inne - wesołe, pełne spacerów, dobrego jedzenia i miłości. Jest niesłychanie pojętna, o czym już wspominałam, ale naprawdę łapie wszystko w mig. Łapa, siad, piątka (tzw. piona), leżeć, fe i masę innych w tym drobniejszych, codziennych rytuałów opanowała w tempie ekspresowym. 19 lipca miała pierwszy zabieg u weterynarza - czyszczenie ząbków. Niestety nie obyło się bez usunięcia trzech - albo raczej tego co z nich zostało, przy czym w dwóch była próchnica. Sam dr Czingon stwierdził, że jest to zjawisko nieprawdopodobnie rzadkie. Niestety jej ząbki są w marnym stanie, ma ich mało, znaczną część z przodu najprawdopodobniej "zjadła" obgryzając kraty, część połamała i zębina wyszła na wierzch ale tych doktor nie usuwał, tylko wyczyścił, zaś dolna warga została kiedyś rozszarpana (najprawdopodobniej pogryzienie) i nigdy nie zszyta (na którymś zdjęciu będzie to widoczne). Dlatego też chcieliśmy zębiska zrobić w pierwszej kolejności, żeby uratować te co ma. Wypadające rzepki zostawimy na inny czas, a już na pewno nie będę męczyła psa zabiegiem w takie upały jak teraz. Co do strachów - jest lepiej, dużo lepiej! Już nie ma ataków paniki na dworze, nie przerażają ja inne psy, nie boi się panicznie ruchu samochodów, choć tiry nadal potrafią ją przestraszyć, co nie dziwne. Kroczy dumna i blada, z ogonkiem w górze, skora do zabawy i nauki. A jak tylko dzieciaki są na dworze to zawsze jest przez nie oblegana, obściskiwana, głaskana, całowana i kocha to:) Taka najlepsza koleżanka małych ludziów:) W każdy weekend pakujemy plecaki i w trójkę wybywamy w podróż po lasach. Myszka jest dzielnym kompanem, przemaszerowała 10 km - nasz nowy rekord. W załączniku przesyłam zdjęcia. Mam nadzieję, że widać zmianę jaką już przeszła. Pozdrawiam serdecznie!
-
a ja jeszcze tutaj wstawie taki link- to jest strona na fb, którą założyło małzeństwio adoptujące tego owczarka z przytuliska od kudłatek, który lata wisiał na łańcuchu... Tu można obejrzeć jak w dobrym domu zmienia się pieskie życie (sybil Ty też o tego biedaczka ostatnio mnie pytałaś;)) https://web.facebook.com/Moje-Pieskie-Życie-242635496234626/?hc_ref=ART7Wx8P2Qj7lmAn5YOb794jO34moPRGYOxJIfBUsB6if6ZnPJfgIHm5EXMh-s_JU5Y Dołączam do pytania Ani- jak Bianeczka? czy są jakies nowe wieści od Bubu?