-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Zamówie to wapno w zooplusie możę? znów spytam- czy jest jakieś specjalne? Łapka od klatki piersiowej już odstaje pod dziwnym kątem...sądziłyśmy, że to jakiś uraz do naprawy.... :( wiesz Helli...on ma naprawde silny organizm, dlatego mam nadzieje, że jednak tam w środku nie jest tak źle... Dzisiaj piesio miał druga przymiarkę szelek...już przyjął je ciut lepiej niż wczoraj, ale po dopięciu smyczy, przy próbie wyjścia z kojca zaczęło się siłowanie:( musiałam sie poddać:( Miałam dziś więcej czasu wiec posiedziałam pól godzinki w kojcu Reksia. Pozwoliłam mu, żeby mnie obwąchał ... chodził obok mnie .... jadł przy mnie...to mądry piesek. Sierść mu się poprawia, brzuszek grubnie, oczka też już bardzo ładne. Jutro wyruszamy ok. 14. Trzymajcie kciuki za podróż Reksia do lepszego świata!
-
Dobrze Anica napisałaś. Ja też cenie dogo i każdą jedną osobę która tu wyraża swoje zdanie. Jednak ja widze Reksia na codzień i wiem, że on w obecnej chwili nie jest gotowy na adopcje. Sprawy zdrowotne to jedno. Drugą sprawą jest charakter Reksia...to nie jest 3 m-czny szczeniaczek, w sensie w jakim ludzie pojmują taki tekst w ogłoszeniu. Reksio jest pieskiem zalęknionym a nie przytulanką, którą trzeba nauczyć zachowania czystości i innych spraw normalnych w przypadku adopcji szczeniaka. Reksio nie podejdzie sam do człowieka. MOżna go wziąć na ręce ale tylko wyciągając z budy, albo gdy już nie ma wyjścia. Zapięłam mu wczoraj szelki by spróbowac czy pasują to wpadł w panike- chciał je odgryść. Z pewnością nigdy nie miał założonych szelek, wątpie tez by chodził na smyczy. Na jego lękliwość bardzo pomagają inne psy. Np. gdy podeszłam z Czarusiem pod boks Reksia i zaczęłam Czarusia głaskać, a on się zaczął do mnie tulić itd. to Reksio wyraźnie chciał go naśladować, zaczął merdać do mnie ogonkiem i pozwolił się pogłaskać przez kraty. Ale to było tylko w towarzystwie Czarusia... Widać że Reksiowi brakuje psiego towarzystwa. I tak myślę, że w stadzie psów dobrze nastawionych do człowieka on szybko podpatrzyłby jak się zachowywać. Może tydzień a może dwa i jego stan psychiczny powinien być dużo lepszy. To młodziutki psiak, którego chyba nigdy nic dobrego nie spotkało... ale widać że chce, tylko nie do końca wie, czego się spodziewać:( Dlatego uważam, że w jego sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest DT a dopiero potem ogłoszenia. W tej chwili oddałabym go do adopcji jedynie komuś doświadczonemu w pracy z psem...i jedynie do domu z ogrodem z drugim pozytywnym psem. A jak wiecie takich domów jak na lekarstwo i nie pojawiają sie na zawołanie... Może być tak, że Reksio otworzy sie po 2 dniach a może po 2 tygodniach. Im szybciej pójdzie w normalne warunki tym szybciej będzie gotowy do adopcji. A dom sie znajdzie, nawet jeśli Reksio nie nauczy sie chodzić na smyczy czy nie będzie typowym przytulakiem- nigdy nie przetrzymuje psów w DT czy hotelach na siłe.... Muszę postępować zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami.....źle dla psa ani dla nikogo nie chce.
-
rozi, nie gniewaj się, nie chciałam Cie urazić... My nie mamy wagi dla psów, bo i skąd miałybyśmy ja mieć...Wet nie wazy nam psów, bo jego w ogóle nic nie interesuje, poza tym, jego gabinet jest 15 km od przytuliska... mozemy psiaki wazyć tylko na naszej ludzkiej wadze biorąc je na ręce... zresztą, to nie jest aż tak ważne. Nie gniewaj się:(
-
Rozi..nie mogę go ogłosić bo on po pierwsze musi być zdiagnozaowany, a po drugie nauczony od podstaw życia z człowiekiem. Gdyby nie było potrzeby nie szukałabym mu tymczasu.... Ciekawa jestem jak Ty tak po zdjęciu oceniasz wage skoro nie masz żadnego odniesiania...ani człowieka, ani nawet rozmiaru budy nie znasz? Czaruś na pewno nie ma 16 kg. gwarantuje- podnosze go często
-
Dzisiaj miałam okazje zostać przez Reksia obszczekana... no cóz- tak to jest jak się komuś ratuje zycie;) podziękowania bywają różne- hihi... Trochę szczekał, trochę machał ogonkiem, trochę podchodził, trochę uciekał...ale ogólnie- postępy sa ogromne!! To jak kroki milowe od tego w jakim był stanie pierwszego dnia a jaki jest już teraz. Sądze, że miesiąc w DT to max. by zacząć szukać mu domu na stałe.... A tak wygląda w towarzystwie Czarusia:) Czaruś to typowy średniak przed kolano (ok. 12 kg) a przy Reksiu wygląda jak olbrzym:)
-
Znam psy ktore w hoteliku siedza pol roku tak jak na przyklad Szronik- nim znajda dom A Torres jak dlugo jest w tym schronisku? Z tego co czytam schronisko bardzo dba by psy nie tragialy w pierwsze lepsze rece- pies ma ogloszenia spacery zdjecia
-
Moja koleżanka wróciła z dyżuru u psiaków i zobaczcie co napisała i jakie zdjęcie zrobiła!! Maluszek robi niesamowite postępy. Coraz odważniej wygląda z budy i krąży po kojcu. Pokuszę się o stwierdzenie, że chyba chętnie wyszedłby nawet na spacer, ale za diabła nie mogłam rozkminić jak założyć te szeleczki :-) Nie zjadł trzeciej porcji chrupek. Wody wypił sporo. Zapoznał się z Jimikiem, dłuższą chwilę dawały sobie buzi, Czarek nie był zbytnio nim zainteresowany, za to Roksana wpadła w euforię jak go zobaczyła :-) Niestety Reksio przestraszył się jej gabarytów i tylko kukał na nią z ciekawością z budy
-
Na koncie maluszka kolejne wpłaty od kochanych ciotek: - 30 zł od muza_51 - 20 zł od Nesiowata - 40 zł od ona03 (za biżu od atulek;)) - 15 zł od mdk8 <3 <3 <3 Przyszła też karma RC Szczegóły dotyczące zamówienia: Paczka 1 wysłana Kurier: GLS Numer paczki: 405653752952 Zamówiona ilość Zawartość paczki 1 564948.0 - Royal Canin Gastro Intestinal Junior GIJ 29 - 10 kg Suma paczek 179,80 PLN
-
Do Kasiainat:) do Bielska:) dzisiaj u niego nie będe Agatko, bo mąż się złości i muszę zrobić dzień przerwy:( ale będzie dzisiaj Sabina i jeszcze dwie inne dziewczyny, więc nie będzie się nudził:) Rano jak Sabina go przyszła nakarmić to stał na koncu kojca, od strony Czarusia i zaczepiał go do zabawy, więc...jest coraz lepiej:)
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ale milo nacieszyc oczy takimi zdjeciami! Cudowne wiesci! Na kazdego pieska czeka gdzies ten jego kochajacy czlowiek :) -
Kolejny telefon o Beze z cyklu wyjde z siebie i stane obok Nie wiem jak to jest ze juz po pierwszym zdaniu wiem z kim mam doczynienia:( Przytocze tylko to: - czy miala Pani lub ma pieska? I czy ma Pani doswiadczenie w pracy z psami? - TAK oczywiscie! Moja 3 letnia siostrzenica dzwoni do mnie ze ma pieska i opowiada ze czesze mu kucyki i gumeczka zwiazuje! Myslalam ze ma yorka a pojechalismy i okazalo sie ze to husky! Mialam tez kotka! Dalszy ciag wywiadu rownie inspirujacy:(
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem jakies fotki juz sa ale Aneta nadal bez internetu wiec musimy sie uzbroic w cierpliwosc:)