-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
kiyoshi replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Aniu, ja nie odczuwam, żeby w wakacje jakoś adopcje zwolniły. Rób ogłoszenia, Twoje psiaki mają przepiękne zdjęcia i dobre charaktery więc będzie dobrze! Trzymam kciuki -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
kiyoshi replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Dzięki Aniu za potwierdzenie. Bardzo się ciesze, że mogłam pomóc 'Twoim' pieskom...Trzymam kciuki za dobre domki dla Kerii i Amberka. Oba są tak cudowne, że na pewno nie będa długo czekać:) -
Zadzwonilam do Ewy na drugi numer i juz wszystko wiem :) Dziewczyny pojechaly sobie na wczasy na wies w ucieczce przed krakowskimi upalami. Bubu u nowej Pani czuje sie wysmienicie- w domu wzorowo- nie niszczy! Jest czysciutka batdzo przymilna i uwielbiania przez swoja Pania Bianka jest nadal z sybil i nie wiadomo jak to sie skonczy ;) i czy w ogole ta milosc sie skonczy haha! No nic- wiecej napisze sybil jak wroci- teraz jest bez internetu:)
-
Figuniu kochana tak jak Ci juz pisalam nie ma opcji bys mogla zawiesc Jesli bedzie bardzo zle to zawsze jest wyjscie ewakuacyjne. Hania robila testy Bezie na zostawanie samej w pokoju (bez ludzi i psow) i wszystko bylo ok, ale tak naprawde niczego nie mozemy byc pewni Twoj tymczas to dla Bezy i dla mnie duza szansa ktora niezaleznie od wynikow tego 'przedsiewziecia' zaprocentuje tym ze lepiej ja poznamy Jestem dobrej mysli! Szczegolnie od momentu gdy dowiedzialam sie ze Celik bedzie tez u Ciebie z Beza Badz spokojna- cokolwiek sie nie wydarzy bedzie dobrze, ale nie bojmy sie- Beza to tylko maly wystraszony piesek. Nie gryzie, nie warczy, nie niszczy Moze sie otworzy na Ciebie szybciej niz sadzimy? Takiej mysli sie trzymajmy Sciskam! Ps. Dziekuje tez dobrej osobie ktora mi podpowiedziala Figunie
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
kiyoshi replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Dziekuje Wiosenko ze odpowiedzialas Piesek jest juz w innej lecznicy pod kroplowkami- modlimy sie o cud i jego wyzdrowienie Ma juz swoj watek - zapraszam Cie tam, rady osoby ktora mialam psiaka w podobnym stanie beda dla mnie bezcenne -
Nie mam wyjscia Malgosiu Ty doskonale znasz bol towarzyszacy pomaganiu w takich wiejskich gminach Wiem tylko ze gdyby mnie tam nie bylo to piesek prawdopodobnie juz by nie zyl bo kolezanka powiedziala ze nie podwazy decyzji schroniskowego weta ktory (jeszcze raz napisze) uznal ze stan psa jest w miare dobry, nie ma tragedii, nic mu nie bedzie, nie ma potrzeby zeby go szczegolowo ogladal Niestety jest problem z kwestiami formalnymi. Bo zabralam psa nie zglaszajac tego nikomu w dodatku do lecznicy z ktora gmina nie ma umowy Nie wiem jak to sie dla mnie skonczy- opierdziel juz zaliczylam Czekam na wypis od pani Ani z leczenia i pojde z nim w odpowiednie miejsca. Raczej nic nie wskoram ale przynajmniej wygarne co mysle. Tak mi zal tego maluszka-
-
Witaj Figuniu Tez tak uwazam ze musi byc dobrze Jutro moja kolezanka Asia jedzie ze swoim kotkiem do pani Ani to dokladnie wypytala o pieska i moze go zobaczy A dzis uznam brak wiadomosci za dobra wiadomosc wiec oby byla cisza na linii To prawda Bogusiu co piszesz Dobrze ze mamy taka silna grupe tutaj- juz tyle istnien uratowalismy razem! Oby i tutaj byl happy end! Musi!
-
Małgosiu, dziękuje że jesteś...Nie wiem jeszcze kochana. Będe rozmawiać z jakąs fundacją i prosić o użyczenie konta, bo chciałabym zrobić wydarzenie też na fb więc lepiej takie konto niż moje. Leczenie będzie bardzo kosztowne...siły moje i nasze dogomaniackie mogą nie starczyć. Dam znać kochana jutro.
-
WPŁATY - 10 zł Radek (10.08) ( spadek po Jadze) - 30 zł pitusia (11.08) - 50 zł helli (11.08) - 100 zł od bou (14.08) - 30 zł od Janka@ (14.08) - 50 zł od Anula (14.08) - 50 zł od Bogusik (14.08) - 20 zł od Havanka (14.08) - 10 zł od dwbem (14.08) - 50 zł od atulek (14.08) - 40 zł od agat21 (14.08) - 30 zł od muza_51 (17.08) - 20 zł od Nesiowata (17.08) - 40 zł od ona03 (za biżu od atulek;)) (17.08) - 15 zł od mdk8 (17.08) - 50 zł od irenas (22.08) - 25 zł od irenas (25.08) - 360 zł z bazarku Gabi79 <3 - 144 zł z bazarku - elficzkowa- 10 zł (8.09) - K. i M. (fb)- 40 zł (12.09) - 100 zł bakusiowa (24.09) - 100 zł od elik spadek po Huzarze (24.09) - 30 zł z bazarku milagros (24.09) - 100 zł - Aska7 (26.09) - 117 zł z bazarku Nadziejki (29.09) + 5 zł (2.10) - 147 zł z bazarku kiyoshi (2.10) -20 zł K. i M. (fb) (6.10) - 40 zł z bazarku (26.10) - 48 zł z bazarku milagros (5.11) WYDATKI - transport 40 zł (25.08) - Karma RCGastro 10 kg- 179,80 zł (17.08) - podkłady- 50,76 zł (23.08) - karma Brit, supelenty, tran- 108,.40 zł (23.08) - 70zł - behawiorysta (08.09) - 480 zł badania, kastracja i usunięcie przepukliny (13.09) - 40 zł transporty do lecznicy (13.09) - 70 zł badania- tarczyca, albuminy, wapń, fosfor (15.09) - podkłady- 84,60 zł (25.09) - 295 zł - badania w kerunku karłowatości (26.09) - 43 zł - tabletki na robaki i tarczyce (10.10) - 70 zł transport do Krakowa (14.10) SUMA: 1881 zł - 1531,56 zł= 349,44 zł na dzień 5.11= zaokrąglam do 350 zł i tą kwotę przelewam na konto Radysiaczków z tego wątku, dnia 7.11.= konto Reksia =0 zł
-
DZIEŃ 1. Malutki, chory, niedołężny staruszek...taka była pierwsza MYŚL, gdy zobaczyłam w rogu budy skulone, nieruchome maleństwo. Nie chciał wstawać, podnosił tylko głowe leciutko, by spojrzeć mętnym wzrokiem i znów ją upuścić...Dałam jedzonka do miseczki, postawiłam pod nosek i odeszłam na bok. Po chwili wsyzstko zniknęło, główka ciut wyżej ale nadal zero ruchu. Podniosłam wieko i dotknęłam przerażone ciałko...poczułam same kosteczki! Wzięlam na ręce! Przytuliłam do serca przerażony, drżący, skołtuniony szkielecik... Telefon do weta schroniskowego...ale on już mnie wyprzedził. Widział psa, jego zdaniem może trochę chudy, ale bez przesady, dał mu wszystkie możliwe szczepienia i odrobaczenie i kazał nie histeryzować, psu nic nie dolega.... Późny wieczór i długie telefony....następnego dnia rano zabieramy, tylko gdzie? za co? gmina kosztów leczenia nie pokryje... DZIEŃ 2. Patrzymy z koleżanką...chodzi już odrobinkę, ale ruch chwiejny, skulone maleństwo, oczka mętne, dziwnie granatowe...skóra i kości...je, nie ma biegunek, ale nie podoba się nam.... nie czekamy- zabieramy psiaka i jedziemy tam gdzie leczymy swoje psy, do kochanej pani Ani. W samochodzie smród- mały brudny jak diabli w odchodach, ale leży grzecznie skulony jak muszla ślimaczka... Pani Ania nie wierzy!!! Gdy widzi go łapie się za głowe! "Skąd go macie! CO się stało"??? W rowie leżał, ktoś znalazł i przywiózł w takim stanie.... Jest źle, jest fatalnie! Kroplówki na cito, ale nie można wkłuć się w żyłe:( wszystko się zapada:( Trzeci stopień odwodnienia. Kroplówki podskórne i najbliższe dni w lecznicy! Pytamy o pyszczek bo dziwnie opuchnięty....ajaj....wielka rana w środku, coś wbite, trzeba wyciągać przy znieczuleniu...ale teraz tego psiak nie przeżyje... Wetka mówi nam, żebyśmy na nic nie liczyły...on może nie dożyć rana...a nawet jeśli dożyje stopień wyniszczenia jest tak duży, że może nastąpić nagłe pogorszenie w każdej chwili. Nie ma decydującej doby...decydować będa najbliższe dni i tygodnie.... Pytamy ile ma lat? 10 czy więcej...??? TO SZCZENIAK- mówi wetka- MA MAKSYMALNIE 3 MIESIĄCE!!!!!!!! waży jakieś 1,5 kg DZIEŃ 3. Na przystanku PRZEZYCIE czeka nasz malutki piesio...Ktoś zakpił z niego. Zamiast zabaw, radości, ciepła i bezpieczeństwa....dostał wyrok na śmierć z wycieńczenia. Pani i Pan pewnie dobrze się bawią na wczasach...w drodze nad morze/ w góry przecież mogli porzucić psiaka w rowie.... Pani Ania- wetka smsuje- nie ma pogorszenia !! Już można wkłuć kroplówke, już dostał leki wzmacniające, malutkimi porcyjkami dostaje RC Intestinal. Czekamy...prosimy o cud. Wierzymy, że jest silny, że chce żyć, bo przed nim przecież całe życie!!! MALUSZKU WALCZ!! KOCHANI- ZAKŁADAM WATEK NAJWIĘKSZEJ BIDZIE JAKĄ W ZYCIU WIDZIAŁAM. NASZ MALUTKI PIESEK NIE MA NIC! PROSZE WPROST- BARDZO, BARDZO POTRZEBUJE PIENIĘDZY BY OPŁACIĆ JEGO POBYT W LECZNICY, LECZENIE, ZABIEG PYSZCZKA ZA JAKIŚ CZAS, POTRZEBUJE TEZ DOBREJ JAKOŚCI KARME!!! POMÓZCIE MI KOLEJNY RAZ