Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. a co się teraz dzieje z Hiltonem? (przepraszam, nie śledze wszystkich wątków) Czy ma dom? jak funkcjonuje?
  2. on jest u nas dopiero od środy...dziś byłam zrobić zdjęcia i już poszły ogłoszenia...on jest bardzo, bardzo towarzyski, widać że uwielbia człowieka i nie znosi się nudzić! Nie martw sie zacharku...u nas pieski mają i tak dobrze (w porównaniu do innych schronisk)...a ten maluch tydzień koczował w poklach nim udało sie go odłowić:( teraz juz będzie z górki...na pewno szybko znajdziemy mu dobry dom..
  3. ja pier...... :( :( nie no nie wierze:( czy Ci ludzie mają w głowach pustke??? DLACZEGO?? Azunia.....dziewczyny...tak przykro:( :(
  4. A w kojcu przytuliskowym Reksia kolejny piesek...maluteńki, ok. 5 kg Karmelek...w tym boksie mieszkają zawsze pieski które najmocniej łapią mnie za serce- Perełka, Reksio, a teraz on<3 zobaczcie, moze znacie kogoś kto szuka mikropieska??
  5. eh bou...wszystko jest możłiwe i tez już podobną teorię rozważałam jak ta, którą przedstawiłaś powyżej:( sama już nie wiem co myśleć...ale wiem co mi serce mówi! że z Reksiem będzie dobrze! tylko musimy w przyszłym tygodniu podjąć pewne decyzje...dużo już nam behawioryści podpowiedzieli telefonicznie... Może on jest troszkę 'upośledzony' ale bardzo tez potrzebuje ciepła i miłości i bezpieczeństwa....i delikatny dotyk człowieka sprawia mu przyjemność...więc nie jest z nim tak całkiem źle...nie wykazuje tez agresji...
  6. przyznaje, że ja jakoś tez ..... ale oczywiście zobaczymy co przyniesie dzisiejszy dzień.... Powodzenia kochana Funiu <3
  7. patrze na te zdjecia i tez mam łezki w oczach:( sunie czuły się u Ciebie Murko bezpiecznie...teraz czeka jej znów nowy świat, ale trzeba wierzyć, że nowi opiekunowie zapewnią maleńkim szczęscie i dużo miłości i wtedy juz wszystko będzie dobrze. Szerokiej drogi dla Szafirka...dla suniek- pomyślności....
  8. tak też zasugerowali specjaliści od behawioru...ale sprawa zachowania Reksia jest niestety skomplikowana.... On wychodzi z lęków na chwile, ale wystarczy jakaś nowa okoliczność i następuje cofnięcie:(
  9. Jesteśmy z Kasią po konsultacjach telefonicznych z dwoma behawiorystami...z jednym z nich Reksio spotka się w poniedziałek... We wtorek pojedzie do weterynarza na szczegółowe badania... Przelewam na konto Kasi 70 zł- tyle kosztuje godzina z tym Panem behawiorystą/szkoleniowcem, jest to osoba polecona i mamy nadzieje, że udzieli jakiś sensownych wskazówek... Ogólnie stan psychiczny Reksia nie poprawia się, a czasem wręcz się pogarsza:( mamy jakieś wskazówki telefoniczne...ale pozwólcie, że szczegółowe informacje będą już po spotkaniu z tym Panem, dobrze? ps. Elficzkowa, bardzo dziękuje za dyszke dla Reksia;) doszło!
  10. Trzymam kciuki za wszystko Caly czas jestem muslami z Funia
  11. zaglądam do Funi z ciepłymi myslami....
  12. Dziewczyny nie chce sie wtracac ale czy ta Pani Ewelina juz wie ze z suniami nie jedzie? Bo dzis widzialam ze zbiera wiecej psow na Trasie Opole- Lublin- Wroclaw na fb. Nie mam pewnosci czy to ona ale imie i trasa sie zgadza
  13. Z tego co czytalam na fb w piatek- ale nie wiem czy chodzi o jutro? Chyba raczej za tydzien Pojada pod opieke malawaszki
  14. Trzymam z calych sil!#
  15. Moj Boze :( podczytuje watek i placze To samo przechodzilam jakis czas temu - wiem jak to boli ale wiem tez ze malenkie psie cialka maja bardzo silne, waleczne dusze i potrafia wygrywac gdy czuja ze maja dla kogo! Trzymam kciuki nieustannie i sle dobre mysli
  16. ojoj ale macie dziewczyny zawrót głowy...ja...chociaż nie powinnam się wtrącać, to tylko tak bardzo cichuteńko napisze, że najlepiej do minimum ten transport uprościć, oczywiście ile się da (bo wiadome, że niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć) Trzymam kciuki żeby się wszystko udało, a Wam współczuje, bo cięzki orzech do zgryzienia. Jednak wszystko się na pewno uda, a sunie znajdą cudowne domki:)
  17. pozdrów męża Kasiu od nas wszystkich, życzymy mu by szybko doszedł do siebie. Umówie wizyte behawiorysty na przyszły tydzień, postaram sie do końca tygodnia zadzwonić do tej Pani, którą polecono nam z Bieska (a może łatwiej będzie wysłac maila) tutaj link do jej szkoły, może ktoś kojarzy? http://www.demodog.pl/oferta Mam nadzieje, że będzie mogła pomóc Reksiowi. Z tego co opisujesz widać postępy...będzie dobrze Kasiu, robisz bardzo dużo dla tego maluszka, całkiem bezinteresownie...tak Ci (Wam) jestem za to wdzięczna....Jeszcze Reksio będzie prawdziwie szczęsliwy i wolny od trosk...Coś mu się musi bardzo złego kojarzyć z pojawianie się człowieka ...nawet nie chce myśleć:(
  18. nie do wiary:) Bianeczka jest niesamowita:) trzymam kciuki za spotkanie z Bubu jak tylko wreszcie przestanie padać:)
  19. Dzięki za kciukanie dziewczyny":) dziś nie miałam czasu, ale postaram sie może jutro zadzwonić do Kasi chwilke pogadać o postępach Reksia i dalszych planach wiem o tym kochana i naprawde już sie boje telefonów:( przerabiam to z Bezą od 4 miesięcy... czasem łatwiej wyadoptować starszego, niepozornego psiaka...niż ładnego szczeniaka, ale z pewnymi problemami:( Mam taki plan by na początek ogłaszać go tylko na Bielsko...ale muszę jeszcze z Kasią ustalić pewne kwestie. Czy potrzebna będzie praca z behawiorystą (jesli tam zorganizujemy je w przyszłym tygodniu), czy nie nalezy pojechać do wet (trzeba tez powtórzyć szczepienia, chyba juz powoli zbliża się czas)... mam nadzieje, że jakies postępy są... Mocno w to wierze, razem z Wami, kochane ciocie Reksia<3
  20. Ajajaj:( dzieki Bogu ze tak szybko Sp ia opuscila to pieklo:( mi metody tej Pani ktore opisujesz baaaardzo sie nie podobaja:( zaluje ze Sonia nie pojechala gdzie indziej ale z drugiej strony- wrocila do miejsca gdzie czuje sie bezpieczna Noz sie w kieszeni otwiera:(
  21. Wlasnie mi tez ten Pan wydal sie baardzo godny uwagi. Tymbardziej ze sam przyjechalby po sunie z zona. Pamietajcie ze w razie czego moja kolezanka ktora dziala w Niemczech na rzecz zwierzat juz zgodzila sie pomoc przy wizytach itd. Trzymam kciuki
  22. To czekam na zdjęcia od Doroty za 2 tygodnie.....Mam nadzieje, że wreszcie wyjdą....chyba że znów będzie się bał:( ps. nie wyobrażam sobie sytuacji gdyby do Anety, Kasi, Szafirki, Murki czy innej osoby prowadząc dogomaniacki hotelik, przyjechał ktoś (znajomy deklarowicza) i chciał zobaczyć psa a ten nie zostałby mu udostępniony......być może to tylko w mojej głowie jest dziwne...pewnie tak...
  23. Gosiu, a nie zastanawia Cie dlaczego brat osoby, która wpłaca pieniązki na utrzymanie psów u Beaty nie został wpuszczony na teren posesji? dlaczego nie udostępniono mu psów do zdjęć? i dlaczego nikt nie szuka dwóch suniek, które zaginęły? Mam nadzieje, że Beata wywiąze się i zrobi wreszcie jakieś sensowne zdjęcia... Pól roku to dosyć sporo czasu.. Ja nie wiem jakie warunki przedstawia Ci Beata, rozumiem, że jesteś świadoma tego że Beaty czasem nie ma po 3 dni...i że psami zajmuje się jakaś starsza Pani ... psów jest ok. 18tu...Osoba która dzisiaj przyjechała zobaczyła tylko 3... Bardzo zastanawia mnie tez sytuacja z ludźmi z Katowic....
  24. Małgosiu, czy można prosić Beate o nowe zdjęcia Devona? pies jest u Beaty już chyba pół roku i ma raptem 3 zdjęcia do ogłoszeń...chciałabym zrobić mu nowe pakiety. Dziś pod posesją Beaty był jeden ze znajomych deklarowiczów innych psów, miał aparat i chciał zrobić zdjęcia psów z Radys. Niestety Devona mu nie pokazano...podobnie jak dwóch innych radysiaków. Nie chce tu siać paniki, ale ostatnio dwa psy uciekły od Beaty i nikt ich nie szuka. Na teren posesji nie może wejść nikt obcy. Bardzo mnie to wszystko martwi...nie wiem czy czytasz na bieząco posty na fb? Czy Ty kontaktowałaś z tymi ludźmi z Katowic? czy to Twojego telefonu nie odbierali? czy Beaty??
×
×
  • Create New...