-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Nic nie piszecie:( cos sie dzieje u Funi? Jacys chetni? Trzymam kciuki caly czas
-
Usunac moga na gumtree jesli nedzie ten sam tekst Na olx ja porobie A moze na innych portalach warto? Nie do wiary ze Nutka tak dlugo czeka U mnie ma sporo ogloszen ktore vzesto odswiezam Teraz doczytalam Havanko ze Ty robilas tez pakiet jakies 2 tyg temu Nie wiem- czy wciaz tych ogloszen jest za malo? A moze wlasnie oglaszac na dalsze wojewodztwa?
-
Czyli TOZ umyl rece:( Napisz do Vivy i do Strazy dla Zwierzat Chyba tylko oni moga pomoc w tej sytuacji
-
Czytam watek i strasznie smutno sie robi :( Moim zdaniem ani Straz Miejska ani policja ani PIW kompletnie nic tu nie pomoze Niestety spodziewalam sie ze i TOZ umyje rece:( Lokalne Fundacje z tego co czutam to ludzie 'bez jaj' i ciekawe to pisalyscie: ze maja zwiazane rece- co to oznacza? Z czego to wynika? Jakies uklady z tym Panem? Czego sie boja? Trzeba sprobowac do Vivy a moze Straz Dla Zwierzat? Oni lubia takie akcje zwlaszcza gdy ktos 'ceniony' jest jej przedmiotem Zdjecia warunkow psiurka jak sie domyslam slabo oddaja rzeczywistosc- to jest jakis kojec duzy? Moze udaloby Ci sie nakrecic jakis film? Ja osobiscie jednak bylabym za kradzieza suni bo interwencja nawet jesli zakonczy sie odebranie psa to najprawdopodobniej trafi on do najblizszego schroniska i utknie tam na lata:( chyba ze bogaty wlasciciel wynajmie prawnika ktory szybko mu sunie zwroci Z drugiej strony- na miejsce wykradzionej suni pewnie trafi kolejny biedak:( Sprobuj jednak do Vivy lub SdZ Ale filmik by sie bardzo przydal Wyobrazam sobie jak beznadziejnie sie czujesz w takiej patowej sytuacji:( ale sadze ze cos wymyslimy jeszcze dla tej cudnej psiny
-
dziękujje Ci bardzo:) Reksio już jest po wstępnej diagnoza. Wetka na razie nie zaleciła żadnych badań jedynie obserwowanie ile pije, ile przybiera na wadze. Kazała mu kupić suplementy najlepiej w kropelkach (zaraz będe wybierać) i dodatkowo normalną karmę dla juniora by za ok. 3 tygodnie przestawiać go powoli z weterynaryjnej... Także na razie suplement i za jakiś czas badania kontrolne. Do tego trzeba Kasi zamówić trochę podkładów, bo maluszek na razie załatwia się w domu:( I zwrócę też za transport Kasi 40 zł.
-
Dzięki Haniu za informacje. Zaraz przeleje za chip... Tak- dom z ogrodem konieczny i najlepiej z drugim psem. Już we wszystkich ogłoszeniach to dopisałam... Było ostatnio kilka telefonów o Beze- jeden w miare sensowny, ale blok i małe dzieci (podałam Pani numer do Hani i powiedziałam, że Hania z pewnością pomoże jej dobrać odpowiedniego psa- niestety Pani już nie zadzwoniła), a drugi makabra:( Trzeba cierpliwie czekać...ale nauka na smyczy tez wskazana. Sądze że dla Bezy taka forma współpracy z człowiekiem też może być istotna by przełamywać lęki. Dziękuje Haniu:)
-
Irenas dziękuje Ci z całego serduszka za 5 dyszek dla Reksiątka:) Już są na koncie - zapisuje w rozliczeniu. Jutro zapytam Kasi ile muszę jej zwrócić za transport, za weta..i sądze, że jakieś pieniązki tez przeleje na utrzymanie (tzn. mięso) jeśli Kasia zdecyduje z wetką by karmić go (też) gotowanym. PS. zapomniałam napisać, że kciuki bardzo potrzebne, bo dla CZARUSIA szykuje sie domek we Wrocławiu na osiedlu Cynamonowym:) Możliwe że wyjedzie w tym tygodniu...
-
właśnie dzięki temu, że tak szybko pojechał do domu tymczasowego, ma dużo szanse by wrócić do normalnefo świata w miarę szybko. Każdy kolejny tydzień u nas w przytulisku nic by mu nie dawał:( u nas opiekował sie nim tylko Czaruś...a on potrzebuje towarzystwa człowieka non stop...tak jak teraz. Może obserwować Kasie...a synek Kasi czuwa przy Reksiu:) (cały czas o tym myśle i to mi daje duży spokój i wielką wiare w ludzi :)))
-
witaj Elu... Zaglądaj do naszego okruszka. Będziemy razem obserwować jak sie zmienia na lepsze. Bo na pewno ten przełom przyjdzie...:) Tyle dobrych osób mu kibicuje... A to co się dzieje na świecie i mnie przeraża...gdy mieszkałam w dużym mieście nie widziałam takiego okrucieństwa jak teraz w małym miasteczku, czy na wsiach...Nie chce generalizować, ale tutaj zwierzęta są często zabawkami dla dzieci na krótki czas:( I ja trzymam kciuki. Może już jutro się czegoś dowiemy
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
kiyoshi replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
-
Rozmawialam z Kasia Jutro jak sie uda pojedzie z maluchem do weta na badania i konsultacje w sprawie suplementow Mam nadzieje ze jego stan bedzie sie poprawial i fizycznie i psychicznie Kasiu dziekuje Ci jeszcze raz za wielkie serce! I Twojemu kochanemu synkowi ktory postanowil opiekowac sie Reksiem (cudowny chlopczyk az chce mi sie plakac jak pomysle ze sa gdzies tak dobre i czule dzieci). To bardzo dziwne ze sie nia garnie:( tak jak pisalam w Rejsiu jest malo radosci ale nie sadze by byl dzikim psem. Raczej zabawka dla kogos na krotki czas. Nie zna dobroci ani ciepla. Sadze ze byl bity i na pewno nikt o niego nigdy nie dbal ale nie ma cech dzikiego psa. Teraz sie chowa bo zwyczajnie sie boi, u nas po kilku dniach gdy poczul sie bezpieczny to i wielka przyjemnosc sprawialo mu glaskanie i nawet raz sie ucieszyl na moj widok machajac ogonkiem. I Czarusia do zabawy zapraszal. Trzeba czasu. Ale Reksiu jest teraz w najlepszych rekach!
-
Dzieki Anetko za relacje. Moj kochany szkrabek:( Mimo wszystko glowke podnosi wiec chyba jest ciut lepiej. Wczoraj od rana nic nie jadl:( wiec kupek moze nie byc, z siusianiem gorzej:( Slicznie wyglada z tym misiem A co do jedzonka to tam w torbie sa tez puszki dla niego jak nie chcialas wora suchej otwierac;) Anetko ile za transport mam Ci zwrocic?
-
Strasznie mi smutno bez maluszka :( wczoraj wiekszosc drogi spal na mojej rece, wode tez pil tylko z mojej reki- z miski nie Chyba sie mocno przywiazal do przytuliska i do mnie i Asi a tu znowu go ktos porzucil i wywiozl w nieznane:( Nawet nie chce myslec co on czuje Mam nadzieje ze szybko uwierzy ze pojechal do lepszego. Taki szczylek a nie ma w nim ani grama radosci:( Ciekawe jak minela noc? Dzieki Ci Anetko za opieke nad Reksiem. Trzymam kciuki za zapoznanie z Kasia i podroz do Bielska Serce mi peka:(