-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bogusik
-
Wczorajsze zdjęcie z Hotelu w Gdańsku,na drzemce po przyjeździe.W nocy Atilka i tak spała razem z Państwem:) Pani doktor powiedziała,że nie znają dotąd źródła takich wad genetycznych.Mają 4 przypadki gdzie tych samoistnie powstających kanalików jest po kilkanaście.Trudno też powiedzieć, na ile ta genetyka będzie dalej po swojemu walczyć z ingerencją operacyjną i nie zacznie mnożyć tych kanalików na innych odcinkach.Możemy mieć tylko nadzieję i trzymać mocno kciuki aby tak nie było w przypadku Atilki .Pani Wioletta mi powiedziała,że to ostatnia operacja,na którą się zdecydowali i jeżeli nie przyniesie pożądanych rezultatów, to będą sobie radzić doraźnie.Kochają ją bardzo i żadna przypadłość nie jest w stanie tego uczucia zmienić :):):)
-
Rozmawiałam z Panią Wiolettą i Atilka jest po operacji.Okazało się,że ten kanalik,który został operowany w Warszawie był otwarty i to zdziwiło bardzo lekarkę.Mało tego po drugiej stronie było kolejne ujście,którym mocz się wydostawał.Na to wygląda,że w Warszawie nie zadali sobie trudu aby wszystko oglądnąć a tylko zdali się na obraz z rezonansu magnetycznego,który nie zawsze wszystko wyłapie.Tak jak powiedziała,to bardzo skomplikowana i wręcz mikroskopijna operacja ale ma nadzieję,że tym razem udało się znaleźć i zoperować wszystko.Czas pokaże czy faktycznie tak będzie...Pani Wioletta mi powiedziała,że bardzo jest zadowolona ze Szpitala pod względem opieki i z tego,że wreszcie miała w sposób jasny i obrazowy wytłumaczone schorzenie Atilki.Dzisiaj została w klinice i Państwo mają ją odebrać jutro.Może warto sobie zapisać namiary na ten szpital bo nigdy nic nie wiadomo... https://www.trojmiasto.pl/Szpital-Weterynaryjny-o12355.html?&city[1]=1&strona=1
-
Dzisiaj otrzymałam od p.Wioletty taką wiadomość: Witam .Właśnie przywieźliśmy Atilke na operacje ,chociaż nie ma gwarancji że się to uda ale uważam ze musi być dobrze .Bedzie operować kobieta z dobrą energią .Jestesmy w Gdańsku bo Warszawa się nie odezwała Prosimy o dobra energię :) 16.06 byliśmy na rezonansie magnetycznym też w Gdańsku.Atilka ma moczowody śródścienne i to jest problemem bo mogą robić sobie ujścia ale musimy spróbować ten ostatni raz. Trzymamy więc kciuki i przesyłamy całą moc dobrej energii dla Atilki i jej wspaniałych opiekunów!
-
Dzisiaj wieczorem otrzymałam od Martuni wiadomość,która i ją i mnie powaliła...Pani,która dokarmia sunie zadzwoniła i powiedziała,że od wczoraj Hopi nie ma i nie wróciła na noc do małej,co zawsze czyniła.Objeździła na rowerze całą wieś i ani śladu,jak kamień w wodę.Już obie straciłyśmy nadzieję i nawet zakładłyśmy wersję najgorsza,że może została potrącona przez samochód i nie żyje :( W tym czasie gdy ze sobą o tym pisałyśmy, zadzwoniła córka Pani dokarmiającej,że jest!!! Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo się ucieszyłyśmy na tę wiadomość :) Mamy nadzieję,że teraz Pani przetrzyma bezpiecznie te kilkanaście godzin Hopi i Holi do przyjazdu Murki.Nie mniej jednak jutro ma potwierdzić,że sunia jest i Kasia może przyjechać.Także do puki obie nie będą na pokładzie auta,to siedzimy jak na szpilach.... Kto tu zagląda i może to bardzo prosimy o trzymanie wraz z nami kciuków.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Bogusik replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Nasza Nadziejka podesłała mi ten wątek z prośbą o jakąś pomoc.Wielkie pokłony Jaaga za to co robicie dla tych skrzywdzonych zwierzaków.Tyle co teraz mogę, to wspomóc jednorazowo 50zł.Poproszę o nr konta na pw. -
Na pewno dobrze by było ale tego nie poruszyłam. Poker jeszcze odnośnie rozliczenia deklaracji.Wpłaciłaś deklarację na Mukiego po 30zł za 5 miesięcy więc myślę,że już za lipiec nie ma sensu liczyć bo to tylko będą 4 dni.Anula może przelać Tobie z powrotem 120zł na konto lub jak masz jakiegoś innego psiaka/psiaki w potrzebie, to może przelać bezpośrednio na konto wskazanego skarbnika.Mukiego bardzo wsparłaś, a teraz skoro pojedzie do Ds to rozdysponuj te pieniążki według swojego uznania i potrzeb.
-
Wczoraj Tola zapytała mnie czy nie mogłybyśmy pomóc małej suni i jej córeczce.W ich sprawie dzwoniła Pani z pod zamojskiej wsi,że się błąkały i je dokarmia, ale zatrzymać u siebie na dłużej nie może.Oczywiście po ustaleniu z Anulą chcemy im pomóc tym bardziej,że Muki za kilka dni jedzie do Ds.Zadzwoniłam do Murki i zapytałam czy mogłaby już przyjąć sunie, ponieważ za kilka dni może być za późno. Ktoś ją może zabrać, skoro biega po wsi i dalej rozmnażać.Kasia się zgodziła i w poniedziałek ok południa pojedzie po obie sunie.Jutro Pani,która dokarmia ma je u siebie przechować do czasu odbioru.Mamy nadzieję,że wszystko pójdzie dobrze i wszystko pójdzie zgodnie z planem.Jutro Anula założy dziewczynkom wątek Martunia jest na wsi i ma problemy z internetem dlatego poprosiła mnie o napisanie i wstawienie zdjęć To mama: I jej córeczka:
-
Trochę i ja się do tego przyczyniłam.Wieczorem jak dzwoniłam z informacją o decyzji,to powiedziałam,że w zasadzie nie mają czasu na to aby skompletować niezbędne akcesoria i ten wyjazd będzie trochę na "wariackich papierach" Córka ma do tego egzamin we wtorek,do którego zakuwa nocami.Jest osobą pracującą.Przemyślały na spokojnie, już bez ekscytacji i stąd ta zmiana terminu wyjazdu.
-
Jest już po wizycie p/a za którą bardzo dziękuję agat21 Pani Małgosia i córka są bardzo związane ze sobą emocjonalnie i dużo czasu spędzają razem.Decyzja o adopcji była więc podjęta też wspólnie i nie wyobrażają sobie aby z jakiegoś powodu miały Mukiego gdzieś oddać.Ponieważ Pani Małgosia jest osobą aktywną, zapewni mu sporo spacerów i wybiegania się na terenach do tego przeznaczonych.Poprzednią sunię zawsze zabierali ze sobą więc nie widzą innej opcji,jak robić tak samo z Mukim.Obie są bardzo ułożone i odpowiedzialnie odpowiadały na zadawane pytania.Mukiemu w tym domu nie powinno niczego zabraknąć a na pewno poczucia bezpieczeństwa i miłości.Agata odniosła bardzo pozytywne wrażenia i daje zielone światło na tą adopcję.Może tu zaglądnie i zechce coś jeszcze od siebie dodać. Ponieważ od początku moja intuicja podpowiadała mi,że to jest dobry dom dla Mukiego,więc decyzja zapadła i może chłopak pakować walizkę :) Rozmawiałam już z Murką i oczywiście z p.Małgosią, powiadamiając o niej.O ile zapowiadane burze z ulewami nie pokrzyżują planów, to obie Panie chcą jutro jechać i zabrać Mukiego.
-
Otrzymałam wiadomość od agat21 że wizytę przeprowadzi w piątek o godz.17-17,30 Pan,którego namiary otrzymałam od Kasi szukał psa dla rodziców,którzy są po siedemdziesiątce.Po rozmowie ze mną odpuścił Mukiego i jeżeli już, to będzie jednak szukał psiaka starszego. Druga Pani na razie nie odbiera telefonu.
-
Wczoraj rozmawiałam z p.Małgosią z Warszawy,która bardzo chciałaby adoptować Mukiego.Mieszkanie na 3 piętrze adaptacja strychu ok 100 m.Pani ma 65 lat i jest na emeryturze, tak więc Muki miałby towarzystwo na okrągło.W pobliżu dużo terenów spacerowych.Piętro niżej mieszka córka,więc w razie czego zaopiekowałaby się Mukim.Pani Małgosia miała przez 13 lat sunię Melę a także swego czasu kotka.Mela mimo operacji przegrała walkę z nowotworem[*] Teraz gdy przeglądała ogłoszenia i zobaczyła Mukiego to zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia i zaraz zadzwoniła do Kasi.Za niedługo chce też dać dom małemu kociakowi,więc podobnie jak to było w przeszłości.Bardzo dobrze mi się z Panią rozmawiało i można było wyczuć,że to wielka miłośniczka wszelkich zwierząt.Jestem przekonana,że Muki miał by bardzo dobrze i jeżeli pokocha spanie w łóżku z Panią Małgosią to sprawi jej to wiele radości :) O wizytę p/a poprosiłam agat21 i ma dać znać kiedy będzie mogła ją przeprowadzić.Przy wizycie ma być także córka p.Małgosi, a jak wszystko będzie dobrze to w umowie adopcyjnej będzie wpisana jako osoba,która spełni rolę opiekuna zastępczego. Rozmawiałam także z Panią z Krakowa i poinformowałam,że w pierwszej kolejności sprawdzimy domek w Warszawie.Dopytywała w jaki sposób pomagamy psiakom więc powiedziałam o Forum dogomania i podesłałam ogólny wątek zamojskich psiaków.Chce przejrzeć także inne wątki i być może wypatrzy jakiegoś psiaka do adopcji. A to Mela: