Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Na razie jest dobrze.Bixi jest zainteresowany otoczeniem,obserwuje. Walcz maluszku kochany, bo tyle osób o Tobie myśli i trzyma kciuki!
  2. Dzisiejsza wiadomość zwaliła nas z nóg....Bixi ma parwo :(:(:( Hania napisała,że dzisiaj rano był lekko osowiały i zrobił kupę z łezką krwi.Natychmiast pojechali do weta,który potwierdził parwo.Otrzymał surowicę i kroplówkę.Piotrek do mnie zadzwonił bo Hania nie była w stanie rozmawiać.Oboje są wykończeni i zdołowani,że mimo wszelkich starań, jednak ta straszna choroba dotknęła psiaki pod ich opieką.Wiemy dobrze,jaka to podstępna i w zasadzie śmiertelna choroba,więc możemy się tylko modlić,że Bixi jakimś cudem ją pokona i wspierać Szafirków w tak trudnym dla nich wszystkich czasie. Reszka bez objawów ale Piotrek zawiózł jej dzisiejszy kał do badania.
  3. Minie zapewne sporo czasu, gdy wspomnienie o Imbirku nie będzie tak bolesne,jak w obecnej chwili. Napiszę ogólnie bez cytowania Waszych wpisów bo jest ich bardzo dużo: Bardzo Wam kochani dziękuję za ciepłe słowa i za zrozumienie.Nawet sobie nie wyobrażacie ile one dla nas znaczą! Dzięki Wam nie czujemy się osamotnione i pozostawione same sobie z kłębiącymi się myślami,a także dręczącymi wyrzutami.Także dzięki Wam, będzie nam na pewno lżej przez to przejść,dlatego jeszcze raz z całego serca bardzo dziękuję! :)
  4. Może nie jedna z Was pomyślała,że Bogusik chowa głowę w piasek,ponieważ nawet słowa nie napisze,a przecież też jest wraz a Anulą osobą współodpowiedzialną i decyzyjną.Ten tydzień jest dla mnie naprawdę bardzo ciężki w pogodzeniu się z odejściem dwóch żyjących istnień.W środę umarła bardzo bliska mi osoba,z którą byłam bardzo związana emocjonalnie przez prawie 20 lat i ciężko mi się z tym pogodzić...:( W poniedziałek będzie pogrzeb.Kolejną dramatyczną wiadomość otrzymałam wczoraj.Najpierw o parwo u Imbirka a za kilka godzin o jego śmierci [*] :( Nie jest łatwo to wszystko tak racjonalnie i bez emocji ogarnąć i w obliczu tych tragedii tak na szybko i byle co napisać... Na pewno wiele uwag jakie tu padło, będzie trzeba wziąć w przyszłości pod rozwagę, aby zapobiec na miarę możliwości przed kolejnym nieszczęściem. Dziękuję za zrozumienie i wpisy osobom,które mnie i Anulę nie obwiniają za ten dramat,ale niestety jesteśmy winne.Mimo stanu Imbirka w jakim był, nie analizowałyśmy tego, co by było dla jego organizmu w miarę najmniejszym obciążeniem.Rutynowo zdałyśmy się na działania takie,jak przy poprzednich naszych psiakach. Imbir 30.04 otrzymał tabletkę na pchły i kleszcze.Można by było zastosować coś zewnętrznego co nie było by takim obciążeniem dla organizmu.Zaraz potem została podana tabletka na pasożyty wewnętrzne,którą musiał przecież otrzymać aby zabić to co go od wewnątrz zżerało. 08.05 został zaszczepiony p/wirusowym.Tu trudno mi powiedzieć czy to było za szybko ale może jednak tak, uwzględniając nieprawidłowe wyniki z krwi Na pytanie skąd to parwo? Nie znajduję odpowiedzi, bo może być dużo gdybań... Może gdyby Imbirka wziął ktoś inny pod swoją opiekę i tego wszystkiego dopilnował, to być może nie doszło by do jego tragicznej śmierci :( Wiem,że już tego się nie odwróci,ale bardzo żałuję,że tak się nie stało...
  5. Otrzymałam od Hani wiadomość dzisiaj rano,że u Imbirka stwierdzono parwo ale miałam nadzieję,że jednak podoła i zwalczy tego okropnego wirusa :( Bardzo,bardzo mi przykro,że nie udało się mu pomóc i znaleźć mu dom i rodzinę,która wynagrodziłaby mu wszystkie krzywdy jakich doznał w przeszłości. Haniu z całego serca dziękuję za opiekę,troskę i serce jakim otoczyłaś Imbirka.Wiem jak teraz jest Tobie kochana ciężko więc mocno przytulam.... Imbirku....[*]
  6. No to p.Maciek dzisiaj narobił nie mało kilometrów i jutro też czeka go trasa do pokonania.Już pisałam na dogo nie raz,że dzięki Fb udało mi się szczęśliwie uzyskać pomoc dla psiaków.Tak było z wizytami p/a i transportem :) Martuniu dzięki za sprostowanie :)To już z dzisiejszych wrażeń, a może ze skakania z wątku na wątek pomyliłam Pajdę z Megi :)
  7. Widzę,że mamcia Pajda otrzymała nowe imię :) Martuniu już jest poprawa na skórze, więc musi być tylko lepiej! :) Bardzo się cieszę,że p.Maciek nie zawiódł i dowiózł szczęśliwie psiaczki do hoteliku :) Nie wiem czy planował jakiś nocleg ale jeżeli nie,to jeszcze go czekał powrót do Katowic i mam nadzieję,że równie szczęśliwie dotrze do domu.
  8. Dzisiaj krótkie info od Hani o Bixiku,a jutro będzie więcej...:) Młody jest rewelacyjny Szczeka, taki jest groźny... :) Śliczny, oczka jak węgielki
  9. Byłam po za zasięgiem,a o 16,30 otrzymałam o Martuni info,że p.Maciek ma 1,5godz. do Wrocławia.
  10. O tak! Aby tylko szczęśliwie dotarli do hoteliku. Nadziejko,trzymamy ile sił kochana! Martuniu dobrze,że już psiaki u p.Maćka na pokładzie.Transport i za takie pieniądze spadł nam jak z nieba,więc teraz tylko oczekiwanie na dobre wiadomości,że dojechali. Bardzo Elu dziękujemy :) Bardzo się przydadzą! Nesiu oby on miną jak najszybciej bo jednak stres jest duży.... Dziękujemy Marysiu :) Pajda już bezpieczna u Ciebie więc teraz kolej na Megi i Bixi.
  11. Tak Elu,teraz będziemy czekać na wiadomość,że szczęśliwie dojechali.Psiaki są osłabione, więc pewnie dotrą bardzo zmęczone,po długiej podróży.
  12. Megi z maluszkiem tuż po 8 wyruszyły z p.Maćkiem w dalszą drogę.Trzymajmy mocno kciuki aby szczęśliwie dojechali do Hani bo przed nimi jeszcze kawał drogi do pokonania....
  13. Otrzymałam wiadomość od Martuni,że tuż po 8 psiaki są na pokładzie u p.Maćka i wyruszyli w dalszą drogę.Mocno trzymajmy kciuki aby szczęśliwie dotarły do Hani bo przed nimi jeszcze kawał drogi....
  14. Pajdy życie nagle zupełnie się zmieniło i jestem pod wrażeniem,że tak fajnie się aklimatyzuje :) Nie dziwię się,że panikuje gdy zostaje sama bez możliwości wydostania się z domu.Do tej pory przecież żyła w stodole i na wolności, przemieszczała się gdzie i kiedy chciała.Także jest naprawdę bardzo dobrze!:)
  15. To się porobiło :( ale najważniejsze,że Poker robi wszystko co trzeba i Tycia jest pod dobrą opieką.Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień....
  16. Bardzo cieszą tak dobre wiadomości z podróży i zachowania w domu :) Dobrze,że jest przyjacielska i ugodowa,a do tego bardzo ładna!:)
  17. Ja też Basiu :) Widać,że Imbirkowi przybywa sił i wigoru :)
  18. Dzękuję Anulko za założenie wątku maluchowi.Ja odliczam dni i godziny aby Bixi i Megi szczęśliwie w sobotę dotarli do Hani.
  19. Martunia podesłała mi zdjęcia Maluszka, u którego też zauważyła wyłysienia, dostał Simparicę.Biedne te psiaki....:(
  20. Trzymam mocno kciuki aby udało się z Izbicą! Może i jutro zaświeci promyczek nadziei i przyniesie również dobre wiadomości dla Megi i szczeniorka.
  21. Tola walczy i bardzo jej współczuję kolejnego zmartwienia :( Dzisiaj rano otrzymała z lecznicy wiadomość,że ma zabrać Megi i szczeniaczka ponieważ będą potrzebne miejsca po zabiegach dla innych zwierzaków....Naprawdę nie wiem co wymyślili i coś zorganizowali bo to graniczy z cudem....
×
×
  • Create New...