-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bogusik
-
Chciałabym już tylko przynosić dobre wiadomości ale niestety tak nie jest. :( Baffi wraca z adopcji i dzisiaj po południu zostanie przywieziony do Hani.Nikt z nas nie wiedział,że Baffi ma takie a nie inne zachowania i jest w nim sporo agresji :( Miał opinię cudownego psa,który jedynie nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych. Wstawię wiadomość jaką dzisiaj otrzymałam: Dzień dobry, Z ogromną przykrością muszę przyznać, że nie dam sobie rady z Baffim. W dniu dzisiejszym odwiozę go do hoteliku. Baffi jest psem cudownym, przekochanym ale też skrzywdzonym przez człowieka. Przejawia zachowania agresywne (gryzienie) i lękowe (turla się po podłodze, kuli się, warczy). Wczoraj Baffi miał już dość szelek samochodowych (zostały założone w piątek), szarpał, gryzł, denerwował się. Więc mu je zdjęłam. I to był błąd. Przed wieczornym spacerem chciałam założyć mu szelki spacerowe i wtedy zaczęły się problemy. Po półgodzinnej batalii, ja zapłakana i ugryziona, Baffi rozdrażniony poszedł na spacer w szelkach założonych tylko na szyję. Od wczoraj nie ma opcji żebym je zapięła na brzuszku lub zdjęła przez głowę. Klapie zębami, piszczy, kuli się. Dodatkowo zorientowałam się, że strach przed smyczą przejawia się w postaci turlania się po podłodze i kładzenia się na plecach w momencie gdy chcę mu smycz zapiąć lub odpiąć. Baffi się boi gdy spacerujemy chodnikiem przy ulicy. Kuli się na widok przejeżdżających samochodów, chowa się za człowieka, wchodzi pod nogi, zatrzymuje się i nie wie gdzie ma dalej iść a na ogromną ciężarówkę (tak zwany TIR) warczał kuląc się jednocześnie. Lepszym miejscem do życia byłby dla niego dom z ogrodem w jakiejś spokojnej okolicy niż mieszkanie w bloku. Jeśli chodzi o kupy to wczoraj wieczorem i dziś zrobił już ładne ale nie dawałam mu wczoraj ani smaczków w postaci kabanosów ani kurczaka. Jadł tylko suchą karmę zmieszaną z mokrą i smaczki w postaci karmy suchej. Jest mi straszliwie przykro ale nie mogę go zatrzymać. Boję się odpiąć lub dopiąć mu szelki. Zawiodłam go. Nie powinnam była go adoptować
-
Po porannym spacerze p.Agnieszka napisała: Dzień dobry, Obserwacji ciąg dalszy. Baffi nie przepada za kałużami, wszystkie na swojej drodze przeskakiwał ku mojej wielkiej radości :) dziwne to ale nie przepada też chodzić po trawie, zwłaszcza mokrej z rana, woli po betonie czy chodniku Więc ja chodziłam po trawie :) :) a Baffi po murku
-
Wczoraj nie pisałam bo nie miałam zbyt krzepiących wiadomości...Baffi niby sam się domagał głaskania,zaczepiając rękę nosem a gdy p.Agnieszka to zrobiła, to ją stukną zębami.Tak się stało w aucie, a później też w mieszkaniu.Co ciekawe,że gdy kolega go głaskał i to przyjmował zupełnie normalnie a p.Agnieszkę potraktował zębami.Wczoraj po tej wiadomości napisałam tylko p.Agnieszce aby go ignorowała i starała się nie głaskać.Spacer wieczorny zaliczył chętnie ale,że po powrocie wypił sporą ilość wody to jeszcze raz zasygnalizował drapaniem w drzwi,że chce wyjść i faktycznie jeszcze raz się załatwił.W nocy spał bardzo spokojnie i nie nabrudził.Niezbyt chętnie je samą suchą karmę,a zmieszaną z mokrą,powybiera w umiejętny sposób mięsko,a resztę zostawia w misce.Dzisiaj może już minął stres i może dzisiejsze kilka godzin ignorowania ze strony p.Agnieszki dały na tyle dobre wiadomość,że już nie pokazał zębów.Dosyć istotną otrzymałam informację,że raczej Baffi musiał zaliczyć od kogoś,ponieważ dzisiaj na spacerze jak p.Agnieszka niechcący go dotknęła ręką w okolicach głowy to skulił się z lękiem i przerażeniem w oczach.Tego samego zdania jest kolega p.Agnieszki bo taka reakcja nie może wystąpić u psa,który nie zaznał cielesnej krzywdy :( Dobrze,że p.Agnieszka nie odpuszcza i będzie z Baffim pracować i liczę na to,że wszystko dobrze się poukłada.Trzymam mocno kciuki, aby właśnie tak było. Mam do wyboru legowisko albo kanapę :) Oglądamy razem film...:)
-
Rozmawiałam z Panią i nie do końca jestem przekonana,że to będzie dobry dom dla Ayli.Dziewczyna mieszka ze swoim chłopakiem i mają 2 letniego psiaka.Mieszkanie wprawdzie własnościowe ale w samym centrum Warszawy.Ayla nie dość,że była by oderwana od Axy to jeszcze rzucona na głęboką wodę nowych warunków i ulicznego zgiełku.Pani też tak do końca nie była przekonana,że tego chce...Umówiłyśmy się jeszcze na rozmowę pod koniec tygodnia. Jeszcze nie ruszajmy chociaż przez tydzień z oddzielnymi ogłoszeniami suniek.Mimo wszystko mam nadzieję,że odezwie się ktoś odpowiedni,kto zechce dać domek obu dziewczynkom.
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Otrzymałam nr tel. od Hani do Pani Agnieszki z Wrocławia,która jest bardzo zainteresowana adopcją Baffiego.Pani jest osobą młodą,pracuje zdalnie w domu.Mieszkanie własnościowe w bloku.Jest osobą aktywną,lubiącą spacery,wyjazdy i wędrówki.Pochodzi z Bieszczad i często odwiedza swoje rodzinne strony więc Baffi wszędzie by jej towarzyszył.Wie o problemach z czesaniem i że to może być długa i wymagająca cierpliwości droga aby to zmienić.Jest też gotowa aby w razie potrzeby skorzystać z porad behawiorysty. Poprosiłam naszą kochaną Poker o wizytę p/a i się zgodziła ją przeprowadzić, za co bardzo dziękujemy :)