Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :) Oj! kochają ,Reksia, kochają! :)
  2. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :) Dianeczko, jednak muszę zostawić to na poŚwiętach! Moli@ przepraszam, może wytłumaczę się... tym co zobaczyłam idąc do pracy, wtrąciło mnie to z równowagi ale tylko na chwilę ,nie zapomniałam o Tobie ,Dianeczko :) Ś
  3. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  4. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :) Ja .... chyba NIGDY! nie odpuszczam!!!;)
  5. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  6. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  7. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  8. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  9. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  10. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  11. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  12. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  13. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia serdecznie życzę :)
  14. Zaglądałam!...nie wiedziałam co napisać?! ponieważ ...wygląda ,że chyba nie rozumiemy się do końca? może to ja ,tak odebrałam? czasem po prostu...niezrozumienie słowa pisanego? chciałabym wyjaśnić swoje stanowisko w tej sprawie!... przedstawię obraz sytuacji bez dodawania swojej opinii na ten temat, żeby nic, nie sugerować! proszę o wyrobienie sobie ,każdy swojej :) ..Ponieważ piesek cierpi i nie jest leczony! / takie są fakty/ właściciele ,którzy zostali, poinformowani o chęci udzielenia pomocy / nie mówiłam o formie w jakiej będzie udzielona ta pomoc/ wyrazili chęć przyjęcia tej pomocy, przy Waszej wyraźnej pomocy, kiedy zebraliśmy ,pieniążki 550zł które już mogły wystarczyć na rozpoczęcie leczenia, poinformowałam pana ,jak ta pomoc ma wyglądać! najpierw jedziemy na konsultację do lekarza okulisty, prof Kiełbowicz, który obejrzy oczko, później porobimy wszelkie konieczne badania ogólne, oraz konieczną konsultację kardiologiczną, może nawet się uda u naszej Wrocławskiej sławy prof Pasławskiej? przy pomocy ,żony prof Kiełbowicza, zapłata za leczenie ,miała być opłacona ... później? przelewem? tutaj przedstawiłam w jakiej formie ta pomoc będzie przebiegała/ faktura i przelew/okazało się , że pan jeszcze jest nie zmotoryzowany! kiedy rozmawialiśmy i w kwestii tylko formalnej, spytałam czy jest świadomy ,że z pieskiem po operacji ,trzeba będzie przez parę dni, jeździć na opatrunki? do kontroli?/ wiem ,że pan nie pracuje/ pan odpowiedział , że Ooo! to on nie dojdzie! ja go też ,tyle nie doniosę! zaproponowałam ze swojej strony, zawiezienie do klinik na konsultacje, Poker ze swojej strony ,obiecała ,że po ew.zabiegu, przywiezie ich do domu. W poniedziałek byliśmy umówieni na 8 rano, w sobotę przybiegł pan do mnie.. Jest decyzja! Nie zgadzamy się! wszystkie okoliczności są w postach wyżej! , chorym oczkiem pieska zainteresowało się wiele osób, pan i pani, wyjaśniają zaniedbania... w różny sposób,opisy również powyżej! a nawet ,że są zmuszani!? że wywieramy naciski, nakazujemy co mają robić?!że nie dajemy zająć się pupilem po swojemu? że straszymy? i już nawet nie spamiętałam wszystkiego? ponieważ wczoraj ,miałam kilka 'dziwnych' rozmów chcę być pewna do końca! postanowiłam porozmawiać z panem raz jeszcze! żeby nie niepokoić pana w domu, wyszłam z domu przed 7 i spacerowałam przed bramą pana, kiedy wyszedł z pieskiem, przywitałam się , Maksiu, bo tak ma na imię ,zaskoczył mnie radosnym machaniem ogonka, jakby mnie znał całe życie :) w przeciwieństwie do pana ,który odciągał go na smyczy ode mnie! na moje pytanie jak się czuje Maksiu? i zapewniłam pana ,ze pomoc nadal jest aktualna! odpowiedział, dajcie mi święty spokój! mam teraz jeszcze inne problemy! po Nowym roku będzie operowany, byliśmy teraz u lekarza na Jedności będzie operowany? na Partynicach? leczony? przepraszam za te znaki zapytania ale kto chociaż raz rozmawiał z panem wie o czym mówię! pan nie odpowiada jasno na zadane pytanie, tylko np jest operowany ,będzie operowany, już rozmawiałem, będę rozmawiał, ona rozmawiała! kiedy spytałam o nazwisko lekarza, odparł .. że nie pamięta! on leczy w domu! tylko dla swoich, z polecenia!.. ale przecież mówił pan ,że serduszko jest chore, trzeba porobić badania!.. wszystko będzie robione! odparł ze złością! i k...a mać po ch..j te faktury! .. on ma leczyć a nie rozliczać się! ... nie pozwolił mi też dać Maksiowi smaczka! burknął ,że ... rano wymiotował! pożegnałam się i życzyłam ,państwu Wesołych Świąt! .. skoro państwo chcą się zająć leczeniem.. daję im szanse na wykazanie się inicjatywą! jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątplIwości, proponuję porozmawiać z panem czy z panią ... ja ze swojej strony po dzisiejszym spotkaniu podjęłam decyzję!... ponieważ wiem ,że interwencji jest dużo ,że może liczy się też kolejność zgłoszeń,... państwo tym samym mają czas ,żeby ...samemu zająć się swoim pupilem.. .. ciekawe co usłyszy p doktor?
  15. Kajusiu[*].. Jasieńka[*] moje kochane Dziewczynki i Tinku[*] dawno temu byłeś...ale przecież byłeś z nami... Wesołych Świąt!!! jesteście z nami, może nie tak ,jak dawniej...ale Jesteście i będziecie już na zawsze!
  16. Wszystkim, którzy nas odwiedzają, życzymy Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Odpoczynku od codziennych trosk, Świąt niosących nadzieję na jeszcze lepszy Nowy Rok!
  17. Dzwoniłam do Bgry ale na razie nie odbiera. Bożenko właśnie o numer telefonu do pani pieska mi chodziło, gdybyś mogła ,przekazać Poker ,może coś uda się p doktor wynegocjować dla tego pieska, myślę że i tak już wszelkie sprawy, badania, muszą być zostawione na poŚwiętach. Nie mamy innego wyjścia :(
  18. Tak Aniu, potem łączona szczepionka na wirusówki. Najlepsza, jaką można dostać :) Dokładnie tak :) Nie co rok, a co 2 - 3 lata. Bardzo dziękuję :) ja tego nie wiedziałam, niestety! i pewnie długo jeszcze Tasia dostawałaby tę 'skojarzoną' Wiedza to potęga jeśli pogoda nam pozwoli dzisiaj pójdziemy na szczepienie, może nawet uda mi się porozmawiać z lekarzem na temat tego biednego pieska z raną w oku, ponieważ 'rzekomo' to właśnie u dr Sylwii ,ten pan umówił się na zabieg? zobaczymy?
  19. Anulko sytuacja tu jest ... bardzo trudna! państwo nie chcą? nie mogą? nie potrafią? współpracować! to jest pewnik! nawet jak zorganizowałyśmy wizytę, transport do i od lekarza oraz pokrycie kosztów i tak wszystko ... zignorowali/ ładnie to nazwijmy! bo to nie było wszystko takie proste, żeby to zorganizować, najpierw pan prosił o pomoc, zorganizowałyśmy tę pomoc i z niej nie skorzystali! więc jak mamy teraz uwierzyć ,że sami porobią badania? trafią do kardiologa? okulisty?/ NIE WIERZĘ W ICH ANI JEDNO SŁOWO! ... .. chyba będzie ok 15 tak jak pisałam lekarz z którym rozmawiałam, powiedział że będzie do 15/ muszę zaszczepić Tasię więc dopytywałam ,kiedy będzie miał dyżur, ponieważ nie jestem pewna czy to jest ten sam lekarz do którego chodziłam z Jasią, bardzo sobie cenię p doktora!był czas ,ze tam nie przyjmował? nie wiem dlaczego? więc zmieniłam lecznicę u dr Sylwii byłam również 2-3razy i .. więcej nie pójdę! nawiasem mówiąc rozmawiałam o tym z panem pieska, który powiedział ,że również nie ma dobrych opinii ale ... jakoś nie dziwi mnie że akurat...są umówieni z dr Sylwią na zabieg?! kłamstwo, goni kłamstwo!! :( Też mam nadzieję ,że p Joanna zagląda na wątek... może sobie wyrobi jakieś zdanie... przynajmniej będzie wiedziała czego się spodziewać! pora też jest ... przedŚwiąteczna i każda z nas ma pełne ręce 'roboty' a 'pańciowie' pieska jeszcze ,dokładają nam ,poprzez swoje ;kłamstwa' :( ja mam obawy ,że nie wpuszczą p Joanny! mnie w poniedziałek ,też nie wpuścili! pomyślałam sobie , pochodzę troszeczkę ,może jest na spacerku z pieskiem? wyszedł po chwili z bramy i nawet ...nic nie powiedział ? dlaczego nie otworzył drzwi? dokładnie już pisałam o tym spotkaniu wcześniej! Bożenko ja wiem!.. rozumiem! .. myśmy rozmawiały z tym człowiekiem! i wiemy jak wygląda taka rozmowa :( Ty nawet jeszcze z panią/ ja nie znam/ i ... nie piszemy tu wszystkiego, to i tak nic nie wniesie! u mnie jest tak... że nie wiem? czy płakać? czy się wściekać? Nie wiem? ale nie jestem przekonana ...czy jest jakiś wynik? zakładając ,że wetka coś powie?.. to zdziwiłabyś się bardzo?...,gdyby zrobili 'powtórkę' tak samo jak z Tobą? czy ze mną? najpierw się umawiają ,zgadzają, ustalają termin a później.... jest decyzja! nie zgadzamy się! :( Jeśli pogoda mi pozwoli/ jeszcze do tego od rana dość mocno pada/ spróbuję na 'swoją' rękę ,porozmawiać z lekarzem z gabinetu dr Sylwii? zobaczymy? musimy próbować bo ten biedny pies cierpi! :(
  20. Ja jestem przekonana ,że tu żadnego leczenia psa nie będzie! jeśli nie sfinansujemy tego ,tych ludzi nie "stać" ani finansowo! ani emocjonalnie! na leczenie psa :( Poker jeśli jest możliwość podjęcia rozmów z wetką to proszę :) ja dzisiaj nawet tam dzwoniłam ale odebrał p doktor, dr Sylwia podobno będzie jutro po południu,
  21. Tak to właśnie Ci ludzie załatwiają swoje sprawy! dokładnie ten sam scenariusz, wszystko ustalone, dogadane! Ty załatwiasz sprawę a oni się wycofują :( szkoda nawet czasu na ocenę tych ludzi! nie mieli pieniążków nawet na wizytę? a teraz już mają na leczenie? Bgra czy już piesek nie może liczyć na żadne wsparcie Skarpety? a Twoje? /pomoc z kontaktem TOZu/ ... ..raczej chodziło mi o pozbycie się kłopotu w sensie... jak Wam tak zależy to się nim zajmijcie! np
  22. Gdybyśmy pojechali w poniedziałek to prawdopodobnie ,piesek byłby już po operacji! lekarz mi powiedział, że dzień ,dwa badania i mógłby podjąć decyzję teraz już jest to nieaktualne ,nie ustalałam nic z kliniką okulistyczną na Strachocinie w związku z zaistniałą sytuacją :( a teraz tak jak mówisz.. . mam obawy... czy nie będą chcieli pozbyć się kłopotu :(
  23. Dziękuję Elu :) ale później szczepisz p/ nosówce ,parwo czy innym?
  24. I ja zaglądam do Beni :) .. jak to jest teraz z tymi szczepieniami? napiszcie proszę, czy szczepicie szczepionką tylko p/wściekliźnie? czy tymi tzw skojarzonymi, p/wściekliźnie, nosówce, parwo, i co tam jeszcze?
  25. Podobne przemyślenia mamy z mężem! ... brakuje ludziom empatii na tyle ,żeby zrozumieć cierpienie swojego przyjaciela :( ale... przyjacielem jest dla nich niewątpliwie, ...to ubieranie go w kubraczek ,żeby nie zmarzł... to znoszenie po schodach/ sąsiadka opowiadała nam, że tak właśnie robią i pan jak z nim rozmawiałam również opowiadał ,że znosi go po schodach/ ... też mój mąż powiedział... w końcu żyje u nich 14lat! To może podsumujmy :) Bożenko ,więc wyszło ,że to Ty rozmawiasz z p Joasią ,chyba lepiej?! nie będę ukrywać ,że jestem tutaj totalnie rozdarta i pogubiona :( serce podpowiada co innego i rozum co innego! rozmawiałyśmy przez telefon i wydaje mi się ,że Ty załatwisz tę sprawę lepiej, chociażby z racji większego doświadczenia ja się dopiero "uczę" Bożenko dzwoń do mnie jeśli będziesz chciała pomocy w każdej chwili , jeśli nie będę mogła odebrać, oddzwonię najszybciej do Ciebie jak to możliwe :)...do tego wydaje mi się?? że to oko wygląda niestety gorzej niż na zdjęciu :( ... ponieważ i tak jest na wątku gorąco, nie pisałam a że rozmawiamy już o interwencji, trzeba już rzeczowo przedstawić sytuację! Rozumiem ,że jeśli TOZ 'przekona' rodzinę do leczenia psa, bez względu na to czy to będzie zabieg? czy inne leczenie? to wszystkie deklaracje na pieska są aktualne?
×
×
  • Create New...