Dla takich ludzi z mózgiem wielkości orzeszka ziemnego kojec i buda to są super warunki. Czy oni nie rozumieją, że ktoś chce pomóc suni? Jak pomyślę o niej, że jest tam w kojcu, a do jedzenia dostaje jakieś pomyje, to słabo mi się robi. Łateczko, tak mi przykro