Bardzo dobrze Jaaga, że o tym wszystkim napisałaś. Marina, to istny anioł.
Zazwyczaj tak jest, że ludzie, którzy pomagają ( nie ważne jak i komu) nie obnoszą się z tym, nie oczekują poklasku. Serce pęka na myśl o tej suni i szczeniakach, które zostały i ogólnie o tych wszystkich psiakach tam w tym piekle