Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Rozmawiałam z Kasią. Tigrunia ma się świetnie. Kilka razy zrobiła siku na dworze, czyli jest postęp. Obecnie ma legowisko w kuchni i asystuje Kasi podczas prac domowych. W części ogrodu bliżej domu już czuje się coraz pewniej. Wczoraj Kasia wzięła Tigrę w dalszą część ogrodu, dotąd Tigruni nieznaną i była spora panika. Ale już dzisiaj będąc tam drugi raz było całkiem ok, tzn. bez paniki. Tigrunia coraz lepiej chodzi na smyczy, wącha, obserwuje. Z dziećmi, psiakami i kotami bardzo dobrze się dogaduje, nie boi się. Nawet skuter już jej niestraszny.
  2. Bardzo Wam dziękuję za opinie, poczytam w weekend o Kalmvet (jak dożyję, bo ciągle ostatnio mam pod górkę).
  3. Cytowanie mi nie działa Tobciu, 140 zł z bazarku już na koncie Misia, jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Tobie oraz wszystkim uczestnikom bazarku!!!
  4. Zastanawiałam się, ale nie wiem, czy KalmVet jest dobry. Kiedyś dawałam Misiowi (nie temu w BDT tylko mojemu, który odszedł w 2010 roku za TM) KalmAid, bo na starość jakieś lęki mu się włączyły, ale czy to go uspokajało trudno stwierdzić. A co sądzicie o obroży feromonowej?
  5. Znowu nie mogę cytować. Poker, prorocze słowa. Oczywiście szału nie ma, ale ogólnie jest dobrze. Tigrunia nadal w stresie i nie ma się co dziwić, ale już wychodząc na dwór nie próbuje iść cały czas przy ścianie domu, spaceruje, wącha, obserwuje. Kupki robi na dworze, sika w domu, ale to zapewne się wkrótce zmieni. Wczoraj u Kasi był znajomy i Tigra wcale nie uciekała, nie trzęsła się, tylko postawiła uszy i patrzyła z zaciekawieniem. Ogólnie mimo strachu wszystko Tigrunię ciekawi. Nawet ukradkiem zagląda do pokoju synów Kasi. Wszelkiego rodzaju prace domowe jakoś bardzo jej nie przerażają. Reasumując ciekawość i chęć poznania i zobaczenia wszystkiego, co dzieje się wokół powolutku przezwycięża strach. Jak już pisałam wcześniej jest dużo lepiej niż się spodziewałam. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy kibicują cudnej Tigruni. Kasia mówi to samo, co Anecik: Tigrunia jest bardzo inteligentną sunią i mimo strachu bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Na pewno bardzo tęskni za Anecik, ale przecież u Kasi jest dopiero kilka dni. To tyle z najnowszych wieści. Idę spać, bo mam za sobą nieprzespaną noc (byłam w k. wyborczej i liczyłam głosy).
  6. Jaka kochana bidula. Skromną dyszkę jednorazowo wpłacę, na razie więcej nie dam rady
  7. Dzięki wielkie, wzajemnie miłej niedzieli!!! Dziękuję Ci Jolu za październikową wpłatę 10,- Zaraz wpiszę w rozliczenie
  8. Dzięki Kasiu za wieści!!! I tak jest dużo lepiej niż się spodziewałam. Dzielna z Tigruni sunieczka!!!
  9. Kasia obiecała, że napisze jak tam Tigrunia. Czekam cierpliwie, nie chcę codziennie nękać Kasi telefonami
  10. Chwiowo ochłonęłam, na rzecz wkurzenia sprawami w pracy. Na koncie Tigruni październikowa deklaracja od nina65 10,- Jolu, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję
  11. Anetko, co ja mogę napisać DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO, CO ZROBIŁAŚ DLA TIGRUNI, chociaż wiem, że słowo dziękuję to za mało. Dziękuję za opiekę, pokazanie jej, że życie może być piękne, a przede wszystkim za okazane Tigruni serce. Dzięki Tobie wiemy, że Tigrunia jest cudowną, inteligentną, bardzo grzeczną sunią, która najbardziej na świecie potrzebuje swojego człowieka. Dzięki Tobie Tigrunia ma szansę na normalne życie. Odwaliłaś kawał dobrej roboty!!! Wiem, jak bardzo rozstanie z Tigrunią było dla Ciebie trudne, bo tak jak napisałam wywiązała się między Wami bardzo mocna i specyficzna więź, którą dla dobra Tigruni trzeba było przerwać. Po to, by nauczyła się, że innym też można zaufać. Anetko, nie przepraszaj Tigruni, bo nie masz za co, to ja Cię przepraszam, że przez moją decyzję przyspożyłam Ci cierpienia, ale wszyscy dobrze wiemy, że Tigrunia potrzebowała zmiany, wyjścia ze swojego malutkiego, bezpiecznego świata. ................. Nie mogę, poryczałam się............................
  12. I znowu całkowicie się z Tobą zgadzam. Gdyby nie pobyt u Anecik Tigra byłaby mega przerażonym psiakiem, takim jakim była po przyjeździe. Dzięki Anecik Tigrunia zrobiła milowy krok naprzód. Najświeższe wieści tak na szybko: Wczoraj Tigrunia siedziała obok legowiska obserwując otoczenie, co jakiś czas chodziła po domu. Potem położyła się w legowisku. Noc przespała spokojnie ( Kasia 2 razy wstawała w nocy). Wczoraj Tigrunia panikowała przy zapinaniu smyczy i w momencie zapinania załatwiała się pod siebie. Dzisiaj już tego nie było (tzn. nie załatwiła się pod siebie). Wyszła na smyczy na dwór i zrobiła siku i kupkę na trawniku, po czym ciągnęła do domu.
  13. kamma, pięknie to napisałaś, nie pozostaje mi nic innego, jak się pod tym podpisać. Anecik pokazała Tigruni, że można zaufać człowiekowi, okazała mnóstwo serca. Wywiązała się bardzo mocna więź, ale jak już wcześniej pisałam dla dobra Tigruni trzeba było tę więź przerwać.
  14. Ja tak na szybko, bo mam sajgon w pracy. Tigrunia już u Kasi, siedzi i obserwuje, trochę powarkuje na psiaczki, zjadła wędzoną, czy tam suszoną tchawicę, więc nie jest mega wystraszona. Obserwuje z zaciekawieniem kota.
  15. Zaglądam do Ajeczki, MALWA, bardzo proszę przeczytaj pw ode mnie (rozliczenie bazarku dla Misia I Miłeczki)
  16. Ale szczęśliwa gromadka!!! Kasiu, a co to za sunia z lewej strony:
  17. Dobrze, że Maksio trafił do wspaniałych ludzi, którzy są gotowi z nim pracować. Powodzenia cudny Maksiulku!!!
×
×
  • Create New...