-
Posts
33064 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Witaj Jolu, dziękuję w imieniu całego stadka. Dzisiaj rano Misiu nie chciał wyjść na spacer, bo zimno i śnieg. Musiałam go znieść ze schodów, ale jak już był na chodniku to dzielnie przeszedł całą trasę. Jest taki kochany, troszkę nieporadny, ale to mnie jeszcze bardziej rozczula. Miłego tygodnia kochani sympatycy Misiunia!!!
-
To prawda, ja np. jak wychodzę z psiakami, nie biorę telefonu, chyba, iż wiem, że ktoś ma w tym czasie do mnie dzwonić, wtedy zabieram
-
Trzymam kciuki za obie sunieczki. Może Pani przestraszyła się wizyty PA, oby nie
-
Wątek zamknięty.Dwa szczeniaczki,pomocy!Musimy im pomóc,idzie zima!
Gabi79 replied to Anula's topic in Już w nowym domu
O KURDE, BIEDNE MALUSZKI............... -
Jagusko, cudownie, że Dusio u Ciebie. Zawsze, jak myślę o tych wszystkich wolnozyjących kotach, które odchodzą chore w cierpieniach, to robi mi się słabo. Wiele z nich nie jest dzikusami, tylko miały dom i ktoś je wyrzucił. Oby operacja się udała. Lecę na bazarek po skromną cegiełkę
-
Jutro tu wrócę i nadrobię zaległości
-
To prawda Jolu, że z Misia mega słodziak!!! Z moją super gromadką mam faktycznie bardzo wesoło. A najważniejsze, że cała czwórka super się dogaduje. Dzisiaj byliśmy po tabletki. W lecznicy był niezły sajgon. Najpierw się okazało, że zamówiono cardalis 5 mg zamiast 2,5, ustaliłam z wetką, że będę dawała Misiowi po pół tabletki. To samo z Cardisure (zamiast pół tabletki 1/4) Finansowo wyszło na plus, bo różnica jest 27 zł, a Cardalis mamy na 2 miesiące. Potem był problem z wydrukowaniem paragonu, ale płaciłam kartą, więc wklejam potwierdzenie zapłaty. W kolejce do weta czekała duża sunia, wyżeł wajmarski i Misio tylko ją obwąchał, nie szalał, nie szczekał.
-
Tymon i Sherry rozwalili mnie psychicznie
-
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
Gabi79 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Iza, łażę dzisiaj za Tobą i popieram Twoje wypowiedzi, ale trudno się nie zgodzić. Obie sunieczki przecudne!!! -
Wpisałam wpłatę od p. Joanny w rozliczenie i jeszcze raz z całego serca dziękuję za tak duże wsparcie dla Misiulka. A teraz relacja z wczorajszej tajnej operacji "Kość" Wracamy sobie z wieczornego spaceru z Kajunią ( kolejność jest niezmienna, najpierw Misio, potem Kajunia), a tu Misio chodzi z kością w pysku. Bez obaw, nie wykopał trupa spod podłogi, to była kość sprasowana. Diabli wiedzą skąd ją wytrzasnął, bo ostatnio ze względu na Misia kupuję miękkie smaczki, lub malutkie. Widocznie Kajunia gdzieś schowała dosyć dawno temu i zapomniała. Od razu powiedziałam Kajuni, aby była grzeczna i nie próbowała Misiowi odebrać znaleziska. I Misio tak sobie chodził po mieszkaniu z tą kością, natrzaskał sporo kilometrów. Kilka razy podchodził do miski z wodą, ale jak tu się napić, jak ma się ma zdobycz w pysku? Efekt, Misio zasnął z kością, dopiero rano wzięłam kość z posłanka i schowałam. Taki to z Misiula mały spryciarz i kombinator.
-
Asiu, bardzo serdecznie dziękuję za wstawienie filmiku!!! Kochana, dzielna Tigrunia, to był chyba jej pierwszy spacer od kilku lat, no przepraszam drugi, bo na pierwszym była w niedzielę. Kasia mówi, że na niedzielnym spacerze Tigra była zdecydowanie mniej zestresowana Taka jestem z Tigruni dumna i bardzo wdzięczna Kasi, że tak pięknie uczy Tigrunię życia. Zaraz się poryczę ze wzruszenia, a w pracy jakoś tak nie bardzo wypada....