Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33008
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Wiecie co, jak adoptowałam moją Kajunię usłyszałam, że to pies jednego człowieka. Była strachulcem, nie znającym miejskiego życia. Mojego (teraz już byłego) Tz-a bała się, jak ogień święconej wody. Jak szłyśmy do rodziców, albo do znajomych, albo ktoś przychodził do mnie była mega wystraszona. Czas zrobił swoje. Kaja stała się mega przytulakiem, lęki poszły precz. Ale to ja jestem dla niej najważniejsza. Wyjście na dwór z kimś innym, to 2 minuty, siku i już wraca. Z Tigrunią jest podobnie. Przyjechała do Anecik mega wystraszona, robiła pod siebie ze strachu, trochę czasu musiało minąć, by zaufała. Potem powolutku zaczęła się otwierać. Polubiła zabawy z psami, zabawę pluszakami. Aneta tak naprawdę jest pierwszą osobą, którą Tigra pokochała, przy której czuje się swobodnie i jest szczęśliwa. I za to jestem Ci Anetko ogromnie wdzięczna!!! Tylko jak w takiej sytuacji znaleźć DS? Stąd moja decyzja o przeniesieniu Tigruni. Musi zmienić ludzi i otoczenie, wyjść ze swojego świata, który sama sobie stworzyła. Rozmawiałam z behawiorystką, która pomagała przy Reksiu i której ciągle zawracam głowę. Powiedziała, że lepiej będzie jeśli Tigra pożegna się z Anetką w hoteliku i ktoś inny ją zawiezie. Jest bardzo mocno z Anetą związana i dlatego niewskazane jest, by z Nią jechała. Jest to brutalne rozwiązanie, ale właściwe. O rany, czuję się, jak kat..............................
  2. Dzięki dziewczyny za wszystkie sugestie, zaraz dokładnie poczytam. Wczoraj wieczorem była w bloku awaria prądu, zostałam całkowicie odcięta od świata ( brak internetu, tel. się rozładował i na wieczorny spacer trzeba było iść po ciemku schodami).
  3. Wczoraj rozmawiałam z Anecik nt. zabezpieczenia Tigruni przed ewentualną ucieczką w pierwszych chwilach u Kasi. Gdyby ktoś miał propozycję, jakie szelki są najlepsze proszę o propozycję. Z guardów Tigrunia potrafi wyleźć. Co do transportu, to doszłam do wniosku, że lepiej jest, gdy psiak jedzie z osobą, której nie zna. Jak jedzie z opiekunem, to po przybyciu na miejsce, gdy opiekun wychodzi psiak czuje się porzucony, szuka okazji, by zwiać I odnaleźć opiekuna. Może to zbieg okoliczności, ale moje tymczasowiczki, które zawoziłam do DS, zupełnie nie umiały się tam odnaleźć I wracały z adopcji. A Nutusia, Perełka I Figunia zabrane przez swoich nowych ludzi od razu do nich przylgnęły. Na zasadzie, "nie ma Gabi, jest ktoś inny, teraz tego kogoś muszę się pilnować". To są takie moje przemyślenia na tzw. "chłopski rozum" Wszelkie sugestie mile widziane
  4. Dom z ogrodem, psiaczki mieszkają w domu. Kasia ma doświadczenie z dzikusami I strachulcami.
  5. Dzięki Olenko!!! Za około 2 - 3 tygodnie Tigrunia będzie mogła jechać do Kasiainat . Koszt taki sam, jak u anecik 10,- doba. Wierzę, że nowe bodźce spowodują, że Tigrunia się otworzy. Wiem, że to może potrwać wieczność, ale jak nie sprawdzimy, to się nie przekonamy. Anecik martwi się o Tigrunię (nie dziwię się, bo wiem, iż Tigra zajmuje specjalne miejsce w sercu Anatki), że sobie nie poradzi, że będzie próbowała uciec. Ja też mam mega stres, ale wiem, że Kasia sobie poradzi. U Anecik Tigrunia najbezpieczniej czuje się w swoim boksiku, wierzę, że u Kasi szybko załapie, że bezpiecznym miejscem jest dom. Dziękuję wszystkim, zaglądającym na wątek i kibicującym Tigruni!!!
  6. Dzięki Izuniu!!! Wiem, że każdy strachulec jest inny, nie przewidzimy zachowania Tigry, ale trzeba przebić ten mur, który Tigrunia zbudowała sobie w swojej głowie.
  7. Witaj ponownie u Tigruni Bogusiu!!! Tak, jak wielokrotnie pisałam Tigra ma swój mały, bezpieczny świat, troche jakby żyła pod kloszem lub w bańce mydlanej. W tym swoim świecie czuje się bezpieczna I nie ma zamiaru wychodzić poza jego granice. Rozmawiałam z Anecik, Tigra nawet, jak do hoteliku przychodzi nowy psiaczek staje się niespokojna, czujna, bo już coś jest nie tak, już się coś zmieniło I to ją stresuje. Tak, jak piszesz Boguniu zmiana miejsca umożliwia poznawanie czegoś innego niż to co ma teraz i do czego przywykła. Wiem, że to będzie mega stres dla Tigruni I dla Anecik, ale muszę zrobić ten krok. Jeśli Tigrunia nie zmieni miejsca pobytu nie przekonamy się, czy jest w stanie pokonać swoje lęki. A, gdy nie pokona lęków jej szanse na DS są niemal zerowe. Uwierzcie, nie spałam niemal całą noc, bo rozmyślałam. I postanowiłam zaryzykować. Przecież gdyby Tigrunia pojechała do DS też byłby mega stress I przerażenie, a gdy przyjechała do Anecik przerażenie sięgnęło zenitu. Dopiero po kilku miesiącach Tigra zaufała Anecik I pokochała ją swoim msłym serdeuszkiem pełnym strachu. Rozmawiałam z osobą z fundacji, czy nie mają nic przeciwko temu, aby Tigra zmieniła miejsce pobytu. Wytłumaczyłam, że nie mam zastrzeżeń do Anecik, wręcz przeciwnie, jestem Jej ogromnie wdzięczna za cudwną opiekę I serce okazane Tigruni. Chodzi po prostu o to, by Tigra poznała inne miejsca, ludzi, by miała nowe bodźce. Szukam teraz intensywnie DT.
  8. Oczywiście, że pamiętam Gigunię, chyba nawet maiłam przyjemność poznać sunię podczas jej pobytu u Anecik. Oby Tigrunia też znalazła kogoś, kto pokocha ją nie za coś, ale mimo wszystko.
  9. Zrobię w najbliższym czasie. Dzisiaj idę z Melcią do weta, bo ma katar I kicha, chyba zaraziła się ode mnie.
  10. Sama słodycz!!! I pomyśleć, że Jagusia była kiedyś totalnym, szalonym psiakiem z adhd. Kolejny raz przekonujemy się, że miłość czyni cuda!!!
  11. To prawda. W sumie takiej decyzji się spodziewałam. Coraz bardziej tracę nadzieję, że ktoś da Tigruni szansę. Szukam domowego DT
  12. Trzymam kciuki, aby koleżanka jednak zaoferowała tymczas.
  13. Sunieczka - cukiereczek!!! Dziewczyny, skąd Wy bierzecie te domowe DT? Też szukam dla Tigruni
  14. Sunia faktycznie wygląda jak siostra bliźniaczka Ronisia.
  15. Iza, znowu z Kasią podmieniłyście psy Romcia wygląda na bardzo zadowoloną!!! Kochana, przesłodka!!!
  16. Jakie bidulki. Czarna podobna do mojego tymczasowicza Misia, a ta druga do Iskiereczki, którą miałam kiedyś u Kasi. Finansowo nie dam rady pomóc, ale będę kibicować z całych sił.
  17. Wspaniale!!! Wyczuła, że to Jej nowy Pan. Powodzenia sunieczko!!!
  18. Kochani, kciuki można puścić, p. Ada dzwoniła. Nie jest w stanie podjąć się opieki nad Tigrą, za duży z Tigry strachulec. Gdyby Pani mieszkała bliżej przyjeżdżała by do Tigry, wychodziła na spacery, powoli by się poznawały. A tak, odległość jest przeszkodą. Podziękowałam p. Adrianie za zainteresowanie Tigrunią i zaangażowanie. Rozmawiałyśmy trochę nt. kosztów, mówiłam, że zbieram deklarację, że robimy bazarki. Pani zaproponowała, że poszuka jakichś fantów. Może namaluje obraz na bazarek. Mimo, że Tigrunia nie zamieszka z p. Adrianą i jej rodziną, będziemy w kontakcie, bo Panią bardzo interesuje los Tigry. Nie mogę teraz rozmawiać, bo szef z jakimiś gośćmi siedzi niedaleko, ale napisałam sms do Anecik, że chcę Tigrunię przenieść. Jeszcze nie wiem, gdzie i kiedy, ale wiem że Tigra musi być rzucona na głęboką wodę i zmienić otoczenie, bo inaczej zasiedzi na amen u Anecik. Będę z Anecik rozmawiała wieczorem.
  19. Czy ktoś dzwonił w sprawie ślicznej Zoreczki? Słodka jest!!!
  20. Dzięki serdecznie Bogduniu!!! Cała trójka zostanie wymiziana!!! Pozdrawiam wszystkich fanów mojej słodkiej gromadki!!!
  21. kamma13, znowu ściągnęłam Cię myślami!!! Miałam właśnie zajrzeć sobie na wątek Jagusi, by popatrzeć na moją ulubienicę i ku pokrzepieniu serca. Chyba z domku dla Tigruni nici. Ech, musimy sklonować Rodzinę Jagusi, albo Zuleczki!!! Jagusia, jak zawsze MEGA SŁODZIAK!!!
×
×
  • Create New...