-
Posts
33007 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Ludzie są naprawdę wstrętni, brak słów. Patrzę na śpiącego Gacunia i serce mi pęka na myśl o biednym Czesiu. Nie mam pomysłu, jak pomóc
-
Przepraszam, że tak rzadko piszę, co u Gacunia. Jak wracam z pracy idziemy na długi spacer, potem jem obiado-kolację, karmię zwierzaki, gotuję coś na następny dzień, trochę odpocznę, znów spacer i trzeba iść spać, żeby rano wstać, jak mówi Kiepski. U Gacunia wszystko ok. Sam nie przychodzi na głaski, ale jak Kajunia się przytula, to Gacuś szczeka. Najbardziej kocha spacerki i jedzonko. Tabletki na serduszko przemycam w pasztecie, Gacunio nie potrafi wziąć z ręki delikatnie, tylko rzuca się, jakby sto lat nic nie jadł. Teraz, gdy kupki są ok. nie załatwia się w domu, bez problemu wytrzymuje całą noc i 11 godzin w dzień, gdy jestem w pracy. Wczoraj "przyczepił" się do nas buldog angielski, warczał. Kajunia spanikowała, chciała zwiać, a Gacuś ujadał, jak szalony. W efekcie oboje okręcili smycze wokół moich nóg i o mało nie runęłam, jak kłoda. Bałam się, że ten buldog chapnie Gacunia, ale na szczęście na warczeniu się skończyło
-
Pani nie była bardzo zdziwiona, zapytałam, czy to sunia z adopcji, która była w hoteliku? Pani potwierdziła. Wszystko ok. Kiara szczęśliwa i bezproblemowa. Grzecznie szła z Panią, dała się wygłaskać. Na żywo jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach. Przesłodki Cukiereczek!!! A Pani bardzo sympatyczna. Moim skromnym zdaniem Kiara ma SUPER RODZINĘ. Wiem, że wielu ludzi ma psy, ale czasami wystarczy z kimś zamienić kilka zdań i popatrzeć na jego relację z psiakiem, żeby wiedzieć, że jest "chemia" i psiak jest mega szczęśliwy.
-
Tak się zastanawiam i doszłam do wniosku, że Gacunio chyba nie był nigdy rozpieszczanym psiakiem, takim, którego się przytula, głaszcze. Nadal jest niedotykalski, cieszy się, ale przed ręką ucieka. Dziś rano byliśmy tylko na szybkim siku, bo deszcz leje. Kajunia już wie, że gdy zmoknie musi zostać wytarta i sama się nadstawia, Gacunio oczywiście bał się ręcznika. Jakoś udało mi się go wytrzeć, niestety pomijając łapki. Czy to nie dziwne, że około 10letni pies boi się głaskania, przytulania wycierania? Tak bardzo chciałabym go przytulić, wycałować.
-
Już wiem, u kogo zamieszkała Neska!!! Wczoraj spotkałam p. Danusię ode mnie z bloku, która ma Misię z Dogo. Mówi do mnie: "Pani Gabrysiu, ci ludzie z "6", którzy mieli Zorkę musieli ją uśpić w kwietniu i mają teraz nową sunię, przywieźli ją z Będzina z hoteliku". Od razu wiedziałam, że chodzi o Nescę. Hotelik nie w Będzinie, tylko za Będzinem, ale mniejsza z tym. Znam ludzi z widzenia, może nie kojarzę z twarzy, ale widywałam ich z poprzednią sunią. Sunia była śliczna, zadbana w ładnych, porządnych szeleczkach. Nigdy nie zamieniłam słowa z nimi, bo moja Kajunia nie przepada za niektórymi suniami. Ale jestem pewna, że Nesca ma super dom.
-
O rany, serce pęka....