Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33002
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. W żadnym wypadku się nie obrażę, wszystkie kocyki mam w praniu, bo Gacunio zalatwił się kilka razy na posłanko, zaraz zobaczę, może któryś już wysechł
  2. Jesteśmy w domu: Kwota zwaliła mnie z nóg 538,80 Nie wiem, skąd wezmę kasę na jutro??? Ale najważniejsze, żeby Gacuś stanął na łapki
  3. Będę mieć wszystko opisane, z natłoku informacji najbardziej przyswoiłam 3: - nie ma nowotworu, - wątroba nie jest w tragicznym stanie - dzisiejszy koszt 360-400 zł Czekam na tel, jak na zbawienie, chcę już przytulić to kochane Słoneczko
  4. O tym samym pomyślałam, ale nie jestem aż do tego stopnia ufna. Od razu mi się przypomniała historia kota mojego kolegi. Gdy kot miał 7 lat wet kazał go uśpić, Maciek nie chciał o tym słyszeć, poszedł do weta uznawanego za szarlatana i ... kot dożył 23 lat. Teraz wetka powiedziała, że nie ma gwarancji, że Gacunio wydobrzeje, ale nie możemy się poddać!!!
  5. Anulko prorocze słowa, dzwoniła wetka i.... wątroba nie jest w najgorszym stanie, w gorszym są nerki, NIE MA ŻADNYCH ZMIAN NOWOTWOROWYCH Zostało zrobione USG, badanie krwi, teraz Gacunio powolutku dostaje kroplówkę, aby nie osłabiać serduszka. Czekam na kolejny tel. kiedy będzie można go odebrać. Jutro przed 9tą trzeba będzie Gacunia zawieźć na kolejną kroplówkę, tu mam kłopot, bo wychodzę do pracy po 6tej, a nie mam możliwości wziąć wolnego. Popytam znajomych, może ktoś będzie mógł jechać. Dzisiejszy koszt to około 360-400 zl, poprosiłam wetkę, by robili co w ich mocy. Nie poddam się i Gacunio też nie może się poddać. O finanse będę się martwić później
  6. Dziekuję Wam, Wasza obecność naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy.
  7. Gacuś został w lecznicy na kroplówce. Rokowania są złe. Pani doktor wydaje się kompetentna, powiedziała, że zrobią wszystko co w ich mocy, ale trzeba się przygotować na najgorsze. Gacuś ma bardzo wiele schorzeń, jest wycieńczony. Przez lata był zaniedbywany, prawdopodobnie nikt go nie leczył. Chore serduszko, wątroba, ataki padaczki, jąderko wewnątrz, anemia, lamblia Nie ma w tym mojej winy, jedynie poprzedniego właściciela. Podjęte leczenie po przyjeździe do mnie tylko go podtrzymywało. Prędzej, czy później wszystko by "siadło" Pytałam, czy to gów... niby na lamblię przeważyło szalę. Wetka powiedziała, że każdy lek przy chorej wątrobie ją osłabia. Dzisiaj miał już bardzo zaropiałe oczka, temperaturę obniżoną o 5 st. Gdyby to było jedno schorzenie np. chora wątroba byloby całkiem inaczej. Ale niestety Gacuś ma zbyt wiele dolegliwości. Ciężko mi, ale trochę odetchnęłam, bo w tej lecznicy wreszcie potraktowano nas poważnie. Teraz pozostaje czekać, jak będzie właściciel lecznicy zrobi USG i będą do mnie dzwonić
  8. Przepraszam, że nie cytuję. Gacus w nocy załatwił się pod siebie. Kilka razy dałam mu wody, niestety się krztusil. Leży bezwladnie, przez kilka minut przewracał się z boku na bok i nim wykrevało. Ale to chyba nie był atak padaczki. Boję się....
  9. Znalazłam opis wizyty z początku sierpnia, nawet nie pamiętałam, że Gacuś miał robione USG, wtedy nie było mowy o żadnym czarnym płacie, raku czy zapaleniu. Nie wiem, co to za wetka u Wroblewskich, oby znowu nie jakiś konował. W razie W pojadę do dr Klorygi do Będzina, ale póki co zależy mi na czasie
  10. Dałaś mi teraz iskierkę nadziei, zapisałam się na jutro na 9.20 na najwcześniejszy dostępny termin, nie znam tej wetki, ale jeśli powie, że nic się nie da zrobić po południu pojadę do innej lecznicy. A ile Twoja sunia ma lat?
  11. Do tej pory chodziłam tam z moimi zwierzakami i tymczasami i było ok. Teraz moja noga tam więcej nie postanie. Całe szczęście, że Twoją koteczkę udało się uratować. Nie mam zaufanego weta, u nas każda lecznica ma zarówno dobre, jak i złe opinie.
  12. Gacunio troszkę napojony ze strzykawki, część wody wypluwa, będę mu dawać co jakiś czas. Jest bardzo słaby i jakby nieobecny. Bardzo boję się nadchodzącej nocy
  13. Nie, po odczytaniu wyników w czwartek. Jeszcze wtedy nie było wiadomo, że ma płyn w brzuszku, to wyszło wczoraj na USG. Poker, czy jeśli jest to zapalenie wątroby, to nie ma na to lekarstwa. Ta p...a powiedziała, że widać czarny płat na wątrobie i jest to zapalenie, albo zmiana nowotworowa i, że w przypadku Gacusia nie ma lekarstwa ani na jedno, ani na drugie
  14. Furosemid dałam Gacusiowi w środę i czwartek, od piątku już nie. Co ta kretyna zleciła? Wszystko na szkodę.
  15. Mam pretensje i to ogromne do siebie. Powinna mi się zapalić czerwona lampka. Nadal nie mam maila z opisem dwóch wizyt i wynikami badań, szlag nie trafi
  16. To prawda, ale zaufałam wetce, mój błąd, nigdy sobie tego nie wybaczę........
  17. Dziękuję Anulko Tobie i wszystkim zaglądającym. Po wpisie bou mam ochotę zabić te tępe, niedouczone wetki
  18. Tak Anulko, mówiłam i pytałam, czy ten lek miał wpływ. Wet mnie bardzo chamsko potraktował, stwierdził, żeby się wypowiedział lekarz prowadzący, a on jest tu od doraźnej pomocy. Załatwiłam sobie urlop na jutro. Zarezerwowałam termin w innej lecznicy na 9.20 Pojedziemy taksówką, nie będę Gacunia ciągać po autobusach. Nadal biduś nie je i nie pije, załatwił się pod siebie. Liczę na cud
×
×
  • Create New...