-
Posts
33002 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
O tym samym pomyślałam, ale nie jestem aż do tego stopnia ufna. Od razu mi się przypomniała historia kota mojego kolegi. Gdy kot miał 7 lat wet kazał go uśpić, Maciek nie chciał o tym słyszeć, poszedł do weta uznawanego za szarlatana i ... kot dożył 23 lat. Teraz wetka powiedziała, że nie ma gwarancji, że Gacunio wydobrzeje, ale nie możemy się poddać!!!
-
Anulko prorocze słowa, dzwoniła wetka i.... wątroba nie jest w najgorszym stanie, w gorszym są nerki, NIE MA ŻADNYCH ZMIAN NOWOTWOROWYCH Zostało zrobione USG, badanie krwi, teraz Gacunio powolutku dostaje kroplówkę, aby nie osłabiać serduszka. Czekam na kolejny tel. kiedy będzie można go odebrać. Jutro przed 9tą trzeba będzie Gacunia zawieźć na kolejną kroplówkę, tu mam kłopot, bo wychodzę do pracy po 6tej, a nie mam możliwości wziąć wolnego. Popytam znajomych, może ktoś będzie mógł jechać. Dzisiejszy koszt to około 360-400 zl, poprosiłam wetkę, by robili co w ich mocy. Nie poddam się i Gacunio też nie może się poddać. O finanse będę się martwić później
-
Gacuś został w lecznicy na kroplówce. Rokowania są złe. Pani doktor wydaje się kompetentna, powiedziała, że zrobią wszystko co w ich mocy, ale trzeba się przygotować na najgorsze. Gacuś ma bardzo wiele schorzeń, jest wycieńczony. Przez lata był zaniedbywany, prawdopodobnie nikt go nie leczył. Chore serduszko, wątroba, ataki padaczki, jąderko wewnątrz, anemia, lamblia Nie ma w tym mojej winy, jedynie poprzedniego właściciela. Podjęte leczenie po przyjeździe do mnie tylko go podtrzymywało. Prędzej, czy później wszystko by "siadło" Pytałam, czy to gów... niby na lamblię przeważyło szalę. Wetka powiedziała, że każdy lek przy chorej wątrobie ją osłabia. Dzisiaj miał już bardzo zaropiałe oczka, temperaturę obniżoną o 5 st. Gdyby to było jedno schorzenie np. chora wątroba byloby całkiem inaczej. Ale niestety Gacuś ma zbyt wiele dolegliwości. Ciężko mi, ale trochę odetchnęłam, bo w tej lecznicy wreszcie potraktowano nas poważnie. Teraz pozostaje czekać, jak będzie właściciel lecznicy zrobi USG i będą do mnie dzwonić
-
Znalazłam opis wizyty z początku sierpnia, nawet nie pamiętałam, że Gacuś miał robione USG, wtedy nie było mowy o żadnym czarnym płacie, raku czy zapaleniu. Nie wiem, co to za wetka u Wroblewskich, oby znowu nie jakiś konował. W razie W pojadę do dr Klorygi do Będzina, ale póki co zależy mi na czasie
-
Nie, po odczytaniu wyników w czwartek. Jeszcze wtedy nie było wiadomo, że ma płyn w brzuszku, to wyszło wczoraj na USG. Poker, czy jeśli jest to zapalenie wątroby, to nie ma na to lekarstwa. Ta p...a powiedziała, że widać czarny płat na wątrobie i jest to zapalenie, albo zmiana nowotworowa i, że w przypadku Gacusia nie ma lekarstwa ani na jedno, ani na drugie
-
Tak Anulko, mówiłam i pytałam, czy ten lek miał wpływ. Wet mnie bardzo chamsko potraktował, stwierdził, żeby się wypowiedział lekarz prowadzący, a on jest tu od doraźnej pomocy. Załatwiłam sobie urlop na jutro. Zarezerwowałam termin w innej lecznicy na 9.20 Pojedziemy taksówką, nie będę Gacunia ciągać po autobusach. Nadal biduś nie je i nie pije, załatwił się pod siebie. Liczę na cud