Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Martwię się i to bardzo. Nawet nie mam siły myśleć o finansach i wstawić paragonów. Nie wiem, czy to jakieś fatum, jak ma mnie spotkać coś złego, niech spotka, ale oszczędzi psiaki. Wetka zasugerowała, by kupić takie mleczko z Royal Canin, przed chwilą Leoś troszkę zlizał z mioch palców, ale niewiele. Z miseczki nie chciał. Karmy i wody też nie chce. Jeszcze muszę mu podać tabletki, rozcieńczyłam w wodzie w strzykawce
  2. Wczoraj po kroplówce i lekach Leoś trochę odżył, ale dzisiaj rano znowu był "śnięty' Miał jechać na kroplówkę na 15tą, ale był wolny termin o 11.40, a mój tato miał czas, więc pojechali wcześniej. Wyniki badań nadal bez zmian, nadal Leoś nie chciał jeść, pić i nie sikał. Dzisiaj dostał kroplówkę, miał zrobione USG i był cewnikowany. W pęcherzu zalegał mętny, cuchnący mocz. Odebrałam Leosia przed 17tą, ma zalecony syropek, który podałam, niestety zwymiotował. tabletki Vitacon, dzisiaj 7, od jutra 3 jeden raz dziennie. Jutro powinna być poprawa, jeśli nie znów czeka Leosia cewnikowanie i kroplówka. Ja już odchodzę od zmysłów. Niczego tak bardzo nie pragnę, jak tego, by Leoś wydobrzał. Chwilami mam wrazenie, że to jakiś koszmarny sen, że zaraz się obudzę. Proszę trzymajcie kciuki za ta cudowne maleństwo
  3. Już po wizycie, Leoś odpoczywa. Leoś dostał kroplówkę, antybiotyk, miał zrobioną morfologię. Ma założony kołnierz. Jutro trzeba powtórzyć morfologię, gdyż ma za dużo ( chyba nie pochrzaniłam) białych krwinek. Jutro pojedzie z Michałem i moim tatą na 15tą na kroplówkę. Trzeba też zrobić USG i pobrać zeskrobiny ze skóry. Przepraszam, że tak chaotycznie piszę. Za dzisiejszą wizytę 261,- zapłaci Fundacja ZEA, za co jestem ogromnie wdzięczna.
  4. Właśnie umówiłam wizytę na jutro, bo Leoś nie chce jeść ani pić, nie chcę czekać do wtorku, jestem cała w stresie. W schronisku został oceniony na 7 lat
  5. Zapraszam serdecznie na bazarek z fantami od omi, 50% utargu dla Leosia Torebki, ciuszki i nie tylko na potrzeby Leosia i Stefci. Do 25.11. godz. 20.00
  6. Zapraszam serdecznie na bazarek z fantami od omi, 50% utargu dla Stefci Torebki, ciuszki i nie tylko na potrzeby Leosia i Stefci. Do 25.11. godz. 20.00
  7. Witaj Anulko u Leosia Wbrew pozorom psiaczki chyba bardzo za sobą nie tęsknią. Iwona właśnie mi napisała, że Feluś już w pełni zadomowiony, cieszy się, merda ogonkiem
  8. Byłam z Leosiem u rodziców. Na dworze jest ok. idzie chętnie. U rodziców mój brat go wykąpał, potem Leoś leżał na kanapie pod kocykiem. Wrociliśmy z tatą autem. Teraz Leoś śpi na posłanku
  9. Tak, to mama malti Dziewczyny wpłaciły pieniążki na zakup karmy dla psiaków, zaoferowały darmowy transport, jadąc specjalnie po maluchy do Krakowa, a teraz zostały z Felusiem, bo nie miały go gdzie umieścić. Takie kukułcze jajo. Trzeba zebrać pieniążki dla Felusia, bo przecież nie mogą diagnozować i leczyć Felusia na swój koszt. Tola chwilowo nie ma dostępu do neta. Ale bardzo tę sytuację przeżywa
  10. Poker, bardzo serdecznie dziękuję za bazarek dla Leosia Moja Kajunia wygląda przy Leosiu, jak wielki pies, a filigranowa Melcia, jak duży kot
  11. Obyś miała rację Izuniu. Ja już po Gacuniu jestem za przeproszeniem po... ze strachu. Feluś u Iwonki został wykąpany i grzeje dupkę w ciepełku na kanapie. Też będzie musiał być zdiagnozowany. Nie wiem kto w zaistniałej sytuacji założy wątek i zajmie się finansami
  12. Bożenko, właśnie z piciem jest problem, tylko raz się wczoraj napił i to bardzo mało
  13. Witaj auraa, takiej malizny to jeszcze nie miałam, ani na stałe, ani w BDT Drugi maluszek został jest jak na razie u Iwony. DT go nie przyjął ze względu na wyłysienia w obawie o swoje psiaki. Leoś w domu cały czas śpi, martwię się, czy nie jest chory. Wczoraj ładnie zjadł, a dzisiaj nie chciał i dopiero z ręki go nakarmiłam. Na spacerze sika tylko raz, a długo, a przecież psiaki co chwilę zaznaczają teren.
  14. Witajcie u Leosia, bez tak wielu cudownych osób samo moje wielkie serce nic by nie zdziałało.
  15. Izuniu, faktycznie kruszynka z Leosia. Waży 3,6 kg Na dworze jest energiczny, w domu trochę smutny, ale na pewno był kiedyś domowym pieskiem, wskakuje na kanapę, jak biorę do ręki smycz biegnie radośnie do drzwi, teraz leży na posłanku. U weterynarza był bardzo grzeczny, dał się bez problemu przebadać, a w poczekalni chciał się zaprzyjaźnić z pieskami.
  16. Leoś ma sporo wyłysien, a tylne łapki niemal całe łyse. Byliśmy już u weta, stwierdził, że to może być nużeniec, problemy z tarczycą lub Cusching. Ze względu na fakt, że Leoś dopiero co przyjechał nie było sensu dzisiaj pobierać krwi. Mam go poobserwować i we wtorek pójdziemy do dermatologa. Dzisiaj został ogólnie przebadamy. Oczka, uszka, serduszko, brzuszek, wszystko ok. Wet zalecił kąpiel w specjalnym szamponie. Koszt wizyty 91,- Teraz Leoś odpoczywa.
  17. Tak na szybko, z tel. Leos już u mnie. Nie wygląda na zestresowanego. Zjadł mięsko i trochę pasztetu z tabletka na pchły i kleszcze. Drugi piesek strasznie lamwtowal, gdy malti wyciągnęła Leosia z transporterka.
  18. Leoś i drugi piesio są bardzo przyjazne do ludzi i do psów, nie wiem czemu nie chce mi się zapisać zdjęcie białaska. Leoś ma wyłysienie na szyi, już to zauważyłam na zdjęciach ze schroiska, oby to nie był objaw jakiegoś strasznego choróbska
  19. Psiaki rano tzn. po 7mej wyruszyły z Tolą i jej TZem do Krakowa. Godzinę temu Iwona i malti wyruszyły z Sosnowca, pewnie niedługo przejmą maluchy.
×
×
  • Create New...