Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Na razie wygląda to tak, że Orion preferuje suczki od niego większe... duchem ;). Przy lękliwych albo uległych suniach nie było tak kolorowo. To, że z Zosią nie dochodzi do scysji to coś nowego. Rozmawiałam z obojgiem opiekunów Oriona (zootechniczką, behawiorystką i Rafałem), są zgodni w tym, że są spore szanse na zakolegowanie się psiaków. Dla mnie to wieści wiejące optymizmem. :) Za to na pewno Orion potrzebuje przepracowania radzenia sobie z emocjami, zwłaszcza przy obcych ludziach i psich samcach. Powinien mieć w domu kącik typu kennel klatki, aby móc tam iść się wyciszyć... i mądrego przewodnika, który z nim popracuje, a po porządnym spacerze pomoże mu w opanowaniu emocji i wyciszeniu się. Orion ma problem z obcymi ludźmi, a przy samcach wpada w szał. :( Jak nie radzi sobie z emocjami to przerzuca frustrację na najbliższy obiekt (stopy człowieka). Nie zostawia śladów, to tylko uderzenie zębami, ale niestety jest to dość problematyczne. Zdaniem opiekunki, przydałby się Orionowi Dom Tymczasowy, który ma więcej czasu niż hotel i przepracuje to wszystko co trzeba. Orion jest kryształem do oszlifowania, szybko się uczy, ale po prostu powinien trafić do kogoś, kto wykorzysta jego potencjał.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tyśka) replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Freya jest piękną wilczycą i do tego ma piękne imię. Pomogę w ogłoszeniach, tylko Jaaga daj mi znać, jak już będzie można ruszyć z nimi :) -
Rewelacja :-) I jeszcze Jogi dostał cudnego braciszka. Jestem oczarowana!
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Wow, to był weekend pod Frytką :) wspaniale, że już ma dom i... że być może... inny psiak się załapie ;) -
Bardzo dziękuję :) Niestety, mimo wyróżnień nikłe zainteresowanie Orionkiem. Bardzo dziękuję za wpłaty :) Naniosę je najszybciej jak mi się uda, od czwartku jestem w podróży, dopiero wróciłam i lecę coś przekąsić. Wpadłam tylko na chwilę oznajmić, że karma od właścicieli Tytusa i wolontariatu Tomaszów-Adopcje dotarła i Orion pierwsze porcje już dostał. Mam nadzieję, że nie będzie sensacji, ale tak czy inaczej w przyszłym tygodniu zamówimy mu karmę, aby miał w zapasie. Od wczoraj u Oriona też zmiana, ponieważ... zamieszkał w psim pokoiku z koleżanką o imieniu Zosia. Suczka jest od niego nieco niższa, ale długa i o dziwo, to Orion jest grzeczniejszy i bardziej zdziwiony niż Zosia. Na razie wielkiej miłości nie ma, naprzemiennie sobie ustępują. Orion ani razu nie zaatakował Zosi, nawet gdy ta nie życzy sobie bliskich kontaktów i na to, aby Orion dzielił z nią w tej chwili kanapę. Przy pierwszym pokazie zębów zosiowych był Rafał, więc Orion zwrócił się do niego o pomoc, a gdy wskazano mu miejsce i Rafał go uspokoił głosem, ustąpił Zosi miejsca i teraz jedynie ją obserwuje. Tylko jedyny raz Orion zaszczekał na koleżankę, gdy wariowali razem na wybiegu (po raz pierwszy), ale ta ustąpiła i było ok, rozeszli się w swoją stronę. Po pierwszej nocy razem Orion sprawia wrażenie bardziej otwartego na pokój i ustępowanie niż... Zosia. Do tej zmiany częściowo przyczynił się jeden z hotelikowiczów, który wymagał stałej opieki i obserwacji. Musiał więc trafić awaryjnie do kennelu w biurze i Orion niestety źle to zniósł. Biegał wokół kennela, w którym leżał chorowitek, nie mógł się uspokoić i nie radząc sobie z emocjami, wczoraj chwycił za stopę Rafała (który obok przechodził). Chorowitkowi należał się spokój, a po udanej próbie zapoznania Oriona z Zosią i wspólnym spędzaniu czasu na wybiegu, ostatecznie zamieszkali razem. Rafał jest dobrej myśli, choć oczywiście obserwuje relacje psio-suczkowe. Obiecujące jest to o tyle, że do tej pory Orion nie wykazywał wobec żadnego psa uległości, nie ustępował, nie unikał konflitów, pilnował miski, a przy Zosi jest inaczej: psiaki jedzą spokojnie obok siebie i jak na początki jest dobrze. Potrzebne kciuki i tak.
-
Rewelacyjne zdjęcie <3 Miód na serce. Kochany Jogiś ma dom, jak dobrze!!! :)
-
Ja pokażę jeszcze, że niedawno, bo w okresie okołoświątecznym, pod opiekę FAMu trafiła dwunasto-/trzynastoletnia malamutka, która parę msc (od sierpnia '19) spędziła w schronisku. Suczka dostała imię Bessi, zaliczyła już nawet psie SPA i wyszło z niej malamucie cudo. Bessi zaczyna być pokazywana jako psiak do adopcji, a że FAM ma rękę do znajdywania psich rajów malamucim staruszkom to pozostaje zaciskać kciuki.
-
Nowy post o malinach zamojskich (obecnie jest ich 4), zaczęłam trochę udostępniać (m.in. dodałam je na grupę psich sportowców oraz grupie psów użytkowych i pracujących), ale proszę o pomoc i innych Fejsbukowiczów. Im więcej osób je pokaże, tym lepiej. Tak mocno żałuję, że nie mogę pomóc :(
-
https://umkrasnik.bip.lubelskie.pl/upload/pliki//22Informacja_o_wyniku_postepowania.pdf?fbclid=IwAR2OXdiMT9BeF7Y9GopAjmucyZfJV5CyaVDPlzU6CRIj9ltZSLRdUX26pnA
-
Dziękuję, już zanotowałam :) Dziękuję za każde wsparcie <3 Dzwonił do mnie dzisiaj pan, jakiś w gorącej wodzie kąpany, bo 4x z rzędu... Był mocno zainteresowany do momentu jak nie padły warunki adopcji: że wizyta, umowa, najlepiej odbiór osobisty albo zapłacenie za transport. No nic, kąpanych w gorącej wodzie nie chcemy, Orion potrzebuje opanowanego przewodnika ;) Ale... telefony są codziennie, to cieszy.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wiem, co właścicielka mieszkania powiedziała: wynajęła jednak państwu, bo się pozbyli psa. Sami jej to oznajmili. -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dobry wieczór, melduje się jedynie, że czytam, ale nic nie piszę. Cieszę się, że Alfik wraca powolutku do sprawności (choć nic dziwnego, patrząc na to, jaką ma opiekę) i mocno zaciskam kciuki za wizytę u pani rehabilitantki. :) Oby wizyta przyniosła same dobre wieści. Biedna Masieńka... :( a jej co może dolegać? Dzisiaj bardzo się zdenerwowałam, ale nie na urząd, a na ludzi. Jesteśmy na etapie szukania (docelowo) wspólnego mieszkania i wczoraj obddzwanialiśmy wszystkich ogłoszeniodawców. Jedno mieszkanie mimo świeżego ogłoszenia było już nieaktualne, a Pani dzisiaj oddzwoniła, że jednak jest wolne, bo zainteresowani z wczoraj mają psa, a ona nie chce wynajmować ludziom z psami. I ledwo pani nas o tym poinformowała, jak znowu zadzwoniła, że jednak wynajmie temu państwu z wczoraj... Zmieniła podejście do psiarzy? Skąd. Tak tym ludziom zależało na mieszkaniu, że w ciągu jednego dnia pozbyli się psa. I dostali to mieszkanie, a my dostaliśmy nerwicy. :( Biedny pies. -
Dzisiaj otrzymałam wpłatę na karmę od pana Macieja, który adoptował z przytuliska miejskiego zupełnie zwyczajną, mało urodziwą kundelkę Wiki (teraz Misię) - sunia kilkakrotnie traciła dom (jest bardzo żywiołową demolantką) i miesiącami siedziała w kojcu miejskim... Pan Maciej osobiście po nią przyjechał zza Wrocławia (zrobił wtedy 1tys km) i wciąż jest zakochany w Misi po uszy (zresztą, cała rodzina jest zakochana). Pan Maciej mocno wspiera tomaszowskie bezdomniaki, a teraz podzielił się sercem i z Orionem, DZIĘKUJĘ :) Przelewam całość (50zł) na Orionkowe konto. Pan Maciej - na karmę - 50zł
-
Dziękuję :) Za chwilę naniosę do rozliczenia. Dziękuję :) To ogromna pomoc. I dziękuję za zmianę. Orion szybko okazał się psem doceniającym wygodę, idealnym do warunków... domowych właśnie. Żadna buda nie wchodzi w grę, nawet najbardziej wypasiona. O ile początkowo brałam pod uwagę tę ewentualność, tak teraz już absolutnie nie ma mowy o tym :) To świetny pies.