Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Dziękuję, w takim razie poproszę o dane na pw :) Paczka będzie trochę ciężka ze względu na książki. Zmierzę i zobaczę czy wpasowuje się w wymagania.
  2. Niestety, w najbliższym czasie (min. przez około miesiąc-półtora) nie mogę pozwolić sobie na wycieczki na PP, a mój mąż tak pracuje, że musiałby się zwalniać aby iść na pocztę :( Jedną paczkę z fantami może wysłać, ale więcej nie da rady, dlatego proponuję wysłanie pudła z fantami komuś, kto będzie chciał poprowadzić bazarek.
  3. Ja również mam fanty na bazarek po Mimi (książki) i po Amiku-Orionie (głównie zabawki). Niestety, nie wiem kiedy będę mieć czas robić bazarek, więc może ktoś chciałby się podjąć bazarku na rzecz suni to mogę wysłać fanty do niego :)
  4. Ojej :( Wiem że na rynku są spray'e demaskujące zapach cieczki - i spotykałam się z pozytywnymi opiniami właścicieli suczek z cieczką... ale nie wiem na ile będzie to skuteczne w przypadku suki, która mieszka pod jednym dachem z samcem. Może Jaaga jako hodowca (właścicielka suczek i reproduktorów) coś podpowie mądrego. A Toni coraz mocniej mi przypomina Czarnulkę i Sarę przytuliskową. Identyczne, obie znalazły fantastyczne domki - oby i Toniemu się poszczęściło jak najszybciej.
  5. Bosko! Odpadnie problem z transportem (Murka ma psiowóz), to zaufane miejsce. Ile wyniesie miesięczny pobyt suni u Murki?
  6. Jejku, jankamałpa <3 Dziękuję Ci mocno! Tytuł wątku zmieniłam z radością, mam nadzieję, że uda się zebrać deklaracje. Pytałam Gosi, deklarowała wcześniej 30,-, ale teraz mi napisała że ona może dać deklarację dopiero od września :( Ma obecnie mnóstwo wydatków. Po Mimi, o ile nie będzie sprzeciwów, będzie darowizna jednorazowa w wysokości 244,11zł. W wolnej chwili skrobnę do fundacji czy nadal podtrzymują pozostałość po zbiórce na innego psiaka - bo jak nagle sunia miała zostać to napisałam im, że jednak sprawa nieaktualna (to mała fundacja w okolicy, gdzie jest mnóstwo psich potrzeb).
  7. Doyek :( Bardzo Wam współczuję, Murko.
  8. Dora, proszę Cię... nie doszukuj się tutaj niczego... Dzisiaj Rafał jest dostępny, bo z nim rozmawiałam, ale przez parę dni miał problemy i też mi nie odpowiadał, to też człowiek ;) Ale jeśli coś Ci nie odpowiada to może warto przemyśleć inny hotelik?
  9. Cudownie, najbardziej trzymam kciuki za trudnego Iwo. Mam po nim wyróżnienie, więc czekam na innego psiaka do podmiany.
  10. Fakt, Rafał obecnie mało uchwytny. Chorował, a do tego szwankuje mu telefon :( Mnie też odpowiada dopiero po jakimś czasie. :( Mam nadzieję, że uda się jak najszybciej z transportem, bo czas działa na niekorzyść Fabio. A może trzeba poszukać transportu na fejsbuku? To mogę popytać.
  11. Dziękuję za kciuki, na razie nic się nie dzieje. Po rozmowie z rodzicami pan miał mi wysłać sms'a z decyzją, ale na razie cisza. Nie naciskam, poczekam jeszcze z dwa dni, wiem że Amik to nie gotowy pies.
  12. Cudownie, dziękuję. Dodaję do listy ogłoseń suni. Oby kogoś oczarowała <3 Niestety nie wiem, mogę tylko powiedzieć że sama nie szukam. Pisałam też do wielu, wielu fundacji w sprawie Poli - żadna z nich nie jest zainteresowana pomocą suni. Mnie samej dają nadzieję... sunia na nich nie wygląda na lękliwą czy brzydką. Oby i kogoś ujęła ta suczka. :(
  13. Dzisiaj miałam dwa telefony o Amika. Pierwszy. Wioska śląska. Hm, to... był spacer po ciemnych zaułkach świadomości, że tacy ludzie w ogole szukają psa. Nie dość, że wczoraj wysłali mi smsa o 22 że są zainteresowani Amikiem i to nie wystarczyło, aby przeczytać ogłoszenie do dzisiaj ... to jeszcze okazało się, że musiałam mówić do nich powoli, prostymi zdaniami, akcentując ważne zdania i stale powtarzać na te same pytania swoje odpowiedzi. Ledwo skończyłam opisywać im problemowe zachowania Amika, dłuuugo to po sekundzie po tym padło "ale co to znaczy, że jest trudny?". I znowu mówię to samo... a państwo przerywają mi w pół zdania i pada: "ahaaaa.... to jak Amik jest trudny to my nie chcemy. Do widzenia" . Aaaa, na Amika zwrócili uwagę "bo jest śliczny, mieliśmy identycznego". Tak zaczęli ze mną rozmowę. Po tej rozmowie, słowo daję, usiadłam na krześle i poprosilam o szklankę wody. Chwilę trwało zanim ochłonęłam i mogłam rozmawiać z kimkolwiek. No dawno takiej rozmowy nie miałam ;) Drugi telefon. Pan odpowiedział na ogłoszenie z Wrocławia, gdzie tymczasowo mieszka. Niedługo wraca do rodziców pod Kłodzko (pan podawał nazwę, ale niestety mam dziurawą głowę). Brzmi bardzo, bardzo obiecująco. Państwo mieli przez 17lat niemal identycznego psa (tylko miał więcej kolorów na grzbiecie), odszedł im jakiś rok temu. Do tej pory mieli żałobę, ale jak Pan zobaczył Amika... zadzwonił. Dość długo z panem rozmawiałam. W domu nie ma zwierząt ani malych dzieci, dom z ogrodem, podobno szczelnie ogrodzony. Poprzednik Amika był pełnoprawnym członkiem rodziny (to słowa pana), spał w domu na poduszkach, jadł suchą karmę i miał wszystko zapewnione. Był kochany przez wszystkich, jak odszedł to nagle taka pustka w sercach... Pan wie że Amika nie można rozpuszczać. Wie o spacerach, o trudnościach. Brzmi... dość fajnie. Ale pan ma jeszcze porozmawiać z rodzicami, powiedzieć o Amika problemach, przedyskutować z nimi. Wtedy umówimy się na wizytę. Pan zgodził się na partycypowanie w kosztach transportu. Zgodził się na rozmowę z Rafałem i umowę. Uff, oby coś z tego wyniknęło. Kciuki potrzebne... chyba?
  14. Myślę, że przede wszystkim potrzeba jej cierpliwego, spokojnego miejsca, aby mogła poczuć się bezpiecznie. Patrzę na "nasze" dogomaniackie DT, które radzą sobie z nieufnymi psiaczkami... dobry, ogarnięty człowiek powinien dać radę :( Też nie widzę suńki w bloku. Pomijając już kwestię lękliwości to nie wiem czy wskazane jest, aby biegała po schodach. b-b, dziękuję <3 Jeśli chodzi o opis i namiary to podejrzyj proszę ogłoszenia suni: Co do miasta to niestety chyba trzeba znowu ogłaszać na okolice: Biłgoraj, Przemyśl, Stalowa Wola, Kraśnik, Hrubieszów, może Sandomierz... Obawiam się, że nikt z "dalsza" nie przyjedzie po sunię :( Ciężko mi powiedzieć, bo znam Polę tak jak Wy... to znaczy z opowiadań... Ideałem byłby dom tymczasowy z niewielką ilością psów, z odrobiną własnej trawki, dobrze ogrodzonym ogrodem. Niekoniecznie centrum, bo obrzeża miasta ułatwiłyby naukę chodzenia na smyczy, ale nie jest to super warunek: byleby ten ogrodzony własny teren był do dyspozycji. I oczywiście taki dom, gdzie nie będzie problemu z izolowaniem Poli od stada albo gdyby miała dość wrażeń: czyli żeby miała swój kącik za azyl. Choć oczywiście sunia poradzi sobie i w budzie - ale ważny jest kontakt z nią, praca... aby nie została sama sobie zostawiona. Być może :( nie wiem. Anecik jednak ma trochę psiaków pod opieką, nie wiem jak patrzyłaby na czworołapa, która nie lubi suczek.
  15. To piękne, kiedy Dobre Dusze wyciągają pomocną dłoń <3 Napisała do mnie uxmal, że może pomóc mi w odbieraniu telefonów w sprawie Amika. Dla jego dobra bardzo ucieszyłam się na tę propozycję i na nią przystałam, ponieważ faktycznie ostatnio psy zeszły na dalszy plan, a mnie zależy na wspaniałej adopcji, a nie byle jakiej... Dlatego od dzisiaj w ogłoszeniach widnieją dwa numery telefonu: uxmal i mój, za co BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ. Uxmal i Rafał też mają do siebie numery telefonu, tak w razie potrzeby, na przykład gdy będzie trzeba o coś dopytać... to żeby nie powstał głuchy telefon to najlepiej od razu dzwonić do Rafała. Dodam, że On również pokazuje Amika, gdzie się da i go ogłasza, więc bardzo cieszę się, że Amik nie zostaje sam :) uxmal, jeszcze raz dziękuję Ci mocno za odciążenie mnie w rozmowach, za wsparcie <3 W podziękowaniu podsyłam Ci mój bukiet ślubny, oczywiście wirtualnie bo w obecnej sytuacji nawet nie mam jak Cię wyściskać.
  16. To ta sunia, o której mi wczoraj wspomniałaś w czasie rozmowy telefonicznej? Jaka bidulka :( Bardzo, bardzo mnie ujmuje. EDIT: UPS, przepraszam, wepchnęłam się :(
  17. Skoro nie ma głosów sprzeciwu to myślę, że najwyższy czas podzielić pieniążki. Darowiznę Elisabeta w wysokości 40zł podzieliłabym po równo pomiędzy Polcię a Sarcię i Arusia, czyli: - Promyk dostanie 100zł, - Arusia i Sara otrzymają 244zł, - a Polcia 244,11zł Z racji, że pomoc dla Polci została wstrzymana i ponownie czeka na opiekuna prawnego to moja propozycja jest taka, aby na razie darowizna dla niej nadal była na koncie elficzkowa i czekała z nadzieją na to, że uda się pomóc suni... A resztę kwot (na Promysia i podopiecznych elik) można już zrealizować. Można by co prawda pieniążki na Polę przeznaczyć na innego psa, ale... ja nie chciałabym tak skreślać Poli, stąd moja propozycja o zamrożenie części posagu pomimisiowego właśnie na Polcię... chociaż jeszcze troszkę, np. z miesiąc, tj do 29.06. Co Wy na to? Zgadzacie się?
  18. Tak, już opuścił przytulisko :)
  19. Bardzo, bardzo dziękuję Psim Koleżankom, które pomagają ogłaszać Amika mimo że o to nie prosiłam <3 Kaja ponowiła ogłoszenie na Lublin: https://www.olx.pl/oferta/jestem-amik-chce-swojego-czlowieka-widziales-go-CID103-IDBBYKY.html?fbclid=IwAR2p6wAcgg-mNyKOdNPKn5Of4QS5ftgwBZ25L-uwKV8MhFMCgi3Ti0LvoZw A Marta wyczarowała ogłoszenie na Rzeszów: https://www.olx.pl/oferta/jestem-kochany-pokochaj-mnie-CID103-IDEXKDI.html#2f9c3bc31f Dodam, że Marta ma co robić, bo zajmuje się ratowaniem psów z kilku przechowalni gminnych, w których... panuje parwo od roku i psy wiszą na krótkich łańcuchach (nie ma tam wolontariatu). Kochane dziewczyny, dziękuję <3 -------------------- Aktualne ogłoszenia:
  20. Psiak ma domek, więcej informacji nie mam, bo niestety Polcia jest ostatnim psiakiem przytuliskowym, którego ogłaszam. Tak po prostu wyszło :( Wiem tylko tyle, że obecnie poza Polcią jest tam jeszcze kilka innych bezdomniaków i czekają na dobre domki, ale jakie i od kiedy - tego już nie. Niemniej jednak jak uporam się ze swoimi sprawami to mam plan zaangażować się w gminne przytulisko w miejscu, gdzie teraz mieszkam (gmina średzka), a internetowo nadal będę starała się działać na rzecz bezdomniaków z mojego miasta rodzinnego... jak ktoś mi jakieś zgłosi. Częściowo serce zostało właśnie tam, na Lubelszczyźnie graniczącej z Podkarpaciem i Ukrainą... ale wtedy założę nowy wątek, we właściwym dziale. Ten pozostaje tylko na wieści adopcyjne byłych podopiecznych. Dziękuję, że tak długo byliście ze mną i bezdomniakami tutejszymi, jesteście kochani, a Wasza pomoc jest nieoceniona <3
  21. Dzień dobry :) U mnie na szczęście jest pięknie i słonecznie, a przede wszystkim miałam idealną pogodę na ślub. :) Parę dni deszczowo, typowo jak w zimną zośkę, a w sobotę... piękne słońce :) Nie wiem czy tutaj mogę, ale wiem że tutaj są różne pogaduszki... i ludzie zaglądają, więc chyba nie znajdę właściwszego miejsca... chciałabym mocno podziękować Wam wszystkim za życzenia (za te na Forum i w smsach) <3 Wyszło tak jak chcieliśmy pierwotnie: surowo, skromnie i cicho, w gronie najbliższych... również w towarzystwie mojego psiego seniora, który pierwszy usadzał się przy mojej nodze do pozowania. Ot, wychowałam sobie od maleńkiego psiego modela :) Jest na wszystkich zdjęciach rodzinnych, sam tak zdecydował :) To tylko część miłych słów oczywiście... Jesteście cudowni <3 DZIĘKUJĘ. A żeby nie być gołosłowną... to pokażę tylko dwa zdjęcia z głównym gościem :) Fajnie :) W dobrym czasie mieliśmy swój dzień, dużo dużo dał mi sił na kolejne trudności. Dziękuję za Waszą pamięć i życzenia :) Wszystkiego dobrego!
  22. Bez zmian, bardziej niż płochliwa jest teraz nieufna. Od razu się jeży i oszczekuje obcych. To odstrasza i ludzie od razu wybierają innego psa, do niej czują respekt. A ona tylko tak ze strachu :( Ja ją pamiętam jako płochliwą sunię, byłam u niej na początku grudnia - na widok mnie cała się telepała (choć była schowana w budzie widziałam to telepanie się), ale to był również etap, kiedy na pisk szczeniąt reagowała paniczną ucieczką do budy, telepawką i sikaniem ze strachu. Teraz czuje się panią przytuliska i jej strach wygląda inaczej. Na pierwszy rzut oka wygląda groźnie, przynajmniej takie wiadomości uzyskałam, bo od grudnia jej nie widziałam na oczy.
×
×
  • Create New...